informacja na temat osadzonego

  • Autor wątku Autor wątku falafelek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

falafelek

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2021
Odpowiedzi
15
Mój facet przebywający w ZK w Kamińsku przestał do mnie pisać, choć wcześniej robił to regularnie. Martwię się, że coś się stało. Czy prawo do korespondencji może być odebrane osadzonemu jako kara? Czy w takiej sytuacji ZK nie powinien mnie o tym poinformować, jeśli jestem podana jako bliska osoba? Jeżeli osadzony jest chory albo nie żyje, to taką informację muszą mi podać, prawda? Wysłałam 2 maile z pytaniem o jego zdrowie i nie dostałam odpowiedzi.
 
Zakaz korespondencji byłby naruszeniem podstawowych praw człowieka zagwarantowanych chociażby Konstytucją. Jeżeli pisał do ciebie regularnie i nagle przestał to albo nie chce utrzymywać kontaktu albo siedzi w izolatce. Jeżeli pierwszego dnia w ZK w oświadczeniu wpisał ciebie, to na pewno dostałabyś informację o przetransportowaniu go do szpitala/śmierci.
 
Dziękuję za odpowiedź. Siedząc w izolatce nie miałby prawa do korespondencji?
 
Nie miałby. Środek izolacyjny ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa i prawidłowego wykonywania kary, dlatego więźniowi niestosującemu się do regulaminu ZK ograniczane są podstawowe prawa (oczywiście mówimy tutaj o prawach, które nie są niezbędne do życia-jak właśnie korespondencja/uczestnictwo w zajęciach grupowych/dodatkowych itp).
 
Proszę nie wprowadzać w błąd!!! Kara umieszczenia w celi izolacyjnej nie wiąże się z pozbawieniem prawa do korespondencji. Proszę przeczytać art. 143 paragraf 3. Wiąże się natomiast między innymi z zakazem zakupów - zatem jak sobie osadzony nie kupił znaczków "na zapas" to może nie mieć.
A może się panu osadzonemu znaczki skończyły, darmowych nie dostał i woli kupować fajki zamiast znaczków?

falafelek napisał:
Jeżeli osadzony jest chory albo nie żyje, to taką informację muszą mi podać, prawda?

Nie, nie muszą. Do informowania o stanie zdrowia stosuje się przepisy związane z prawami pacjenta. I śmiem uważać, że nawet gdyby zgodnie z tymi przepisami osadzony upoważnił autorkę tematu to informacji takiej nie udziela się po otrzymaniu maila - nieuwierzytelnionego.
 
Ostatnia edycja:
Czyli wniosek z tego taki, że jeśli nie żyje, to nie powinnam się dziwić, że mnie o tym nie poinformowano.
 
Gdyby umarł to informacji o tym udzielić należy osobie wskazanej przez pacjenta za życia. I tyle.
 
Powrót
Góra