M
malgorzatasz
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
Posiadam konto walutowe w ING. Kontrahent zagraniczny zlecił przelew na moje konto. Środki dostałam w terminie, wypłaciłam z konta. Po 3 tygodniach dostaję wiadomość z banku:
"Bank zleceniodawcy płatności nie uznał jednak naszego konta bankowego. W toku reklamacji bank zagraniczny zażądał anulowania transakcji i poinformował nas, że kwota została zwrócona do nadawcy.
Na podstawie postanowienia paragrafu 36 ust. 7 pkt. 3) Regulaminu świadczenia przez ING Bank Śląski S.A. usług w ramach prowadzenia rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz rachunków oszczędnościowych dla osób fizycznych, prosimy o zwrot kwoty X na konto X ING BANK ŚLĄSKI SA w terminie 7 dni roboczych od dnia otrzymania tej wiadomości.
Jednocześnie informujemy, że jeśli nie dokona Pani zwrotu wskazanej kwoty w powyższym terminie, zmuszeni będziemy rozważyć wystąpienie na drogę sądową."
Nie udało mi się skontaktować jeszcze z kontrahentem, wiadomość otrzymałam wczoraj wieczorem. Natomiast byliśmy w stałym kontakcie, cyklicznie otrzymywałam środki i nigdy nie było żadnego problemu. Nie dostałam również informacji, że reklamowali tą płatność i żądali zwrotu.
Nie wiem jak w tej sytuacji się zachować. Przelew tych środków jak najbardziej był zasadny i powinien się znaleźć na moim koncie, o żadnych problemach ze strony kontrahenta nie byłam przez 3 tygodnie poinformowana. Mało tego, dostałam już kolejną płatność z którą też nie ma żadnych problemów.
Nie wydaje mi się abym miała wierzyć na "słowo" ING, że jakieś środki niby przelał i w związku z tym mam im zwrócić całkiem dużą kwotę.
Zadzwoniłam jeszcze wczoraj na infolinię*z prośbą o przedstawienie dowodów tej sytuacji, pani po 10 min słuchania muzyczki przyjęła moją 'reklamację' i odpowiedziała, że czas rozpatrzenia wynosi 7 dni, czyli właśnie tyle ile mam czasu na zwrot środków...
Może ktoś pomoże i podpowie jak zachować się w tej sytuacji?
Pozdrawiam
Posiadam konto walutowe w ING. Kontrahent zagraniczny zlecił przelew na moje konto. Środki dostałam w terminie, wypłaciłam z konta. Po 3 tygodniach dostaję wiadomość z banku:
"Bank zleceniodawcy płatności nie uznał jednak naszego konta bankowego. W toku reklamacji bank zagraniczny zażądał anulowania transakcji i poinformował nas, że kwota została zwrócona do nadawcy.
Na podstawie postanowienia paragrafu 36 ust. 7 pkt. 3) Regulaminu świadczenia przez ING Bank Śląski S.A. usług w ramach prowadzenia rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych oraz rachunków oszczędnościowych dla osób fizycznych, prosimy o zwrot kwoty X na konto X ING BANK ŚLĄSKI SA w terminie 7 dni roboczych od dnia otrzymania tej wiadomości.
Jednocześnie informujemy, że jeśli nie dokona Pani zwrotu wskazanej kwoty w powyższym terminie, zmuszeni będziemy rozważyć wystąpienie na drogę sądową."
Nie udało mi się skontaktować jeszcze z kontrahentem, wiadomość otrzymałam wczoraj wieczorem. Natomiast byliśmy w stałym kontakcie, cyklicznie otrzymywałam środki i nigdy nie było żadnego problemu. Nie dostałam również informacji, że reklamowali tą płatność i żądali zwrotu.
Nie wiem jak w tej sytuacji się zachować. Przelew tych środków jak najbardziej był zasadny i powinien się znaleźć na moim koncie, o żadnych problemach ze strony kontrahenta nie byłam przez 3 tygodnie poinformowana. Mało tego, dostałam już kolejną płatność z którą też nie ma żadnych problemów.
Nie wydaje mi się abym miała wierzyć na "słowo" ING, że jakieś środki niby przelał i w związku z tym mam im zwrócić całkiem dużą kwotę.
Zadzwoniłam jeszcze wczoraj na infolinię*z prośbą o przedstawienie dowodów tej sytuacji, pani po 10 min słuchania muzyczki przyjęła moją 'reklamację' i odpowiedziała, że czas rozpatrzenia wynosi 7 dni, czyli właśnie tyle ile mam czasu na zwrot środków...
Może ktoś pomoże i podpowie jak zachować się w tej sytuacji?
Pozdrawiam