Interwencja SM w sprawie wyciętego drzewa

  • Autor wątku Autor wątku Dvarhk
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dvarhk

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
11
Sytuacja wygląda tak.

Posiadam działkę, dość daleko od mojego miejsca zamieszkania. Działka na zasadzie inwestycyjnej, nie uprawiana, rośnie tam trawa, czeka na lepsze czasy. Z racji odległości nie bywam tam zbyt często, a jedynie czasem jeżdżę i na miejscu wynajmuję Pana z ciągnikiem i mulczerem aby tam żeby skosił trawę żeby działka zbytnio nie zarastała.

Sąsiednią działkę posiada obecnie jakiś deweloper który chciał taqm wybudować 2 domy, dostał zezwolenie na budowę, ale jak wiem z listów z UM to zezwolenie potem mu cofnięto.

Na mojej działce, na granicy z sąsiednią działką rośnie kępa dużych Olch.

Z zaskoczeniem odebrałem ostatnio wezwanie z urzędu, do wyjaśnienia sytuacji dlaczego na mojej działce z kępy drzew wycięto jedno drzewo bez zezwolenia.

Pojechałem na miejsce sprawdzić, i okazało się że tam na sąsiedniej działce zanim cofnięto im zezwolenie zdążyli zrobić prace przygotowawcze, i przy samej granicy z naszą działką zrobili utwardzoną drogę dojazdową przy okazji wycinając drzewa które im przeszkadzały i jakby wycięli o jedno za dużo - pień był na mojej stronie a drzewo było nachylone na posesję sąsiada.

Będę się oczywiście tłumaczył że nie ja wyciąłem to drzewo, ba nawet do momentu otrzymania listu z wezwaniem do wyjaśnienia nie wiedziałem, o wycince. Ewentualna kradzież drzewa też z tego powodu nie była nigdzie zgłoszona.

Moją wątpliwość budzi jednak fakt, że w liście podane są daty kiedy na mojej działce była interwencja SM w sprawie wycięcia drzewa oraz wizji kiedy pracownicy urzędu potwierdzili fakt że tu było drzewo i zostało wycięte.

Ja ani o interwencji SM ani o żadnej wizji pracowników UM nie byłem powiadomiony. Pytanie czy oni mogą sobie tak wejść na działkę i sprawdzać bez wiedzy i zgody właściciela?

Z góry dziękuje za odpowiedź
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra