R
rabarbarus
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2010
- Odpowiedzi
- 5
Witam,
Bardzo proszę o informację, jak w warunkach prawa polskiego złożyć skargę na zaniedbanie i chamskie zachowanie lekarza wobec pacjenta chorego na raka, od kilku tygodni leżącego, pozostajacego pod opieką rodziny a nie w hospicjum, jak równiez w stosunku do, opiekującej się chorym, rodziny . Sytuacja jest tym bardziej skomplikowana, gdyż karygodnego zachowania dopóścił sie dyrektor placówki opieki doraźnej,który przyjechał do chorego z kroplówką w Dniu Wszystkich Świętych, a więc w zastępstwie lekarza rodzinnego czy pielęgniarki środowiskowej. Nadmieniam, że placówka pana dyrektora ma podpisana umowę na świadczenie usług medycznych z lekarzem rodzinnym chorego w dniach wolnych, więc nie przyjechał na wizytę charytatywnie lub "po znajomości". Ponieważ lekceważący stosunek do chorego, cierpiącego, starego pacjenta zdażyły sie wczoraj nie po raz pierwszy a zażalenie skierowane do lekarza rodzinnego, na działanie jego podwykonawcy, poza ustnym utyskiwaniem nie przynosi żadnej poprawy- obaj lekarze pracują na obszarze wiejskim woj. zachodniopomorskiego i znają się również bardzo dobrze pozazawodowo. W zwiazku z powyzszym proszę o podanie, jakie kroki formalne moge podjąć, by złożyć skargę do instytucji wyższej.
Rabarbarus
Bardzo proszę o informację, jak w warunkach prawa polskiego złożyć skargę na zaniedbanie i chamskie zachowanie lekarza wobec pacjenta chorego na raka, od kilku tygodni leżącego, pozostajacego pod opieką rodziny a nie w hospicjum, jak równiez w stosunku do, opiekującej się chorym, rodziny . Sytuacja jest tym bardziej skomplikowana, gdyż karygodnego zachowania dopóścił sie dyrektor placówki opieki doraźnej,który przyjechał do chorego z kroplówką w Dniu Wszystkich Świętych, a więc w zastępstwie lekarza rodzinnego czy pielęgniarki środowiskowej. Nadmieniam, że placówka pana dyrektora ma podpisana umowę na świadczenie usług medycznych z lekarzem rodzinnym chorego w dniach wolnych, więc nie przyjechał na wizytę charytatywnie lub "po znajomości". Ponieważ lekceważący stosunek do chorego, cierpiącego, starego pacjenta zdażyły sie wczoraj nie po raz pierwszy a zażalenie skierowane do lekarza rodzinnego, na działanie jego podwykonawcy, poza ustnym utyskiwaniem nie przynosi żadnej poprawy- obaj lekarze pracują na obszarze wiejskim woj. zachodniopomorskiego i znają się również bardzo dobrze pozazawodowo. W zwiazku z powyzszym proszę o podanie, jakie kroki formalne moge podjąć, by złożyć skargę do instytucji wyższej.
Rabarbarus