O
Ola70
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2019
- Odpowiedzi
- 18
Witam,
Może to dość nietypowy temat, ponieważ teoretycznie wszystko powinno być oczywiste - postanowienia Sądu dotyczące kontaktów z dzieckiem określają kontakty z dzieckiem drugiego rodzica, a "cała reszta" jest czasem dziecka spędzanym z rodzicem, z którym ono zamieszkuje. Jednakże nie zawsze ten czas rodzica pierwszoplanowego jest taki oczywisty do sprecyzowania...
Proszę o poradę jak matka (pierwszoplanowy rodzic, z którym dziecko zamieszkuje) może planować czas z dzieckiem w takim czasie jak np. weekend majowy, w przypadku gdy Sąd ujął je tylko jako kontakty ojca z dzieckiem w niniejszym sposób: od pierwszego dnia weekendu wolnego od zajęć szkolnych do ostatniego dnia weekendu weekendu wolnego od zajęć - w latach parzystych.
Sąd także ustalił, że w czasie weekendu majowego nie będą obejmować zwykłe "tygodniowe" kontakty.
Jest to o tyle kłopotliwe i stresujące, że te typowe tygodniowe kontakty odbywają się kilkukrotnie w ciągu tygodnia i w przypadku takiego niedoprecyzowania jak np. powyżej, ojciec dziecka oczekuje wydania dziecka w dni, gdy matka uważa, że powinno ono być teraz z nią.... Nadmienię tylko jeszcze, że w tym roku 1 maja poprzedzał weekend jeszcze pod koniec kwietnia, a szkoła, do której uczęszcza dziecko, wprowadziło dni wolne od zajęć dydaktycznych nie tylko 2 maja, ale i 4-5 maja (co mogłoby dawać łącznie 9 dni). Przy czym w większości szkół, zdaje się, że określa się co-do-zasady wolne dni jako 1-3 maja.
W jaki sposób powinien być w takim przypadku odczytywany taki weekend majowy w latach nieparzystych - np. w aktualną majówkę - tzn. od którego do którego dnia tegorocznej "majówki" dziecko powinno przebywać z matką?
Pozdrawiam i proszę o pomóc w rozwiązaniu już dość pilnego tematu.
Może to dość nietypowy temat, ponieważ teoretycznie wszystko powinno być oczywiste - postanowienia Sądu dotyczące kontaktów z dzieckiem określają kontakty z dzieckiem drugiego rodzica, a "cała reszta" jest czasem dziecka spędzanym z rodzicem, z którym ono zamieszkuje. Jednakże nie zawsze ten czas rodzica pierwszoplanowego jest taki oczywisty do sprecyzowania...
Proszę o poradę jak matka (pierwszoplanowy rodzic, z którym dziecko zamieszkuje) może planować czas z dzieckiem w takim czasie jak np. weekend majowy, w przypadku gdy Sąd ujął je tylko jako kontakty ojca z dzieckiem w niniejszym sposób: od pierwszego dnia weekendu wolnego od zajęć szkolnych do ostatniego dnia weekendu weekendu wolnego od zajęć - w latach parzystych.
Sąd także ustalił, że w czasie weekendu majowego nie będą obejmować zwykłe "tygodniowe" kontakty.
Jest to o tyle kłopotliwe i stresujące, że te typowe tygodniowe kontakty odbywają się kilkukrotnie w ciągu tygodnia i w przypadku takiego niedoprecyzowania jak np. powyżej, ojciec dziecka oczekuje wydania dziecka w dni, gdy matka uważa, że powinno ono być teraz z nią.... Nadmienię tylko jeszcze, że w tym roku 1 maja poprzedzał weekend jeszcze pod koniec kwietnia, a szkoła, do której uczęszcza dziecko, wprowadziło dni wolne od zajęć dydaktycznych nie tylko 2 maja, ale i 4-5 maja (co mogłoby dawać łącznie 9 dni). Przy czym w większości szkół, zdaje się, że określa się co-do-zasady wolne dni jako 1-3 maja.
W jaki sposób powinien być w takim przypadku odczytywany taki weekend majowy w latach nieparzystych - np. w aktualną majówkę - tzn. od którego do którego dnia tegorocznej "majówki" dziecko powinno przebywać z matką?
Pozdrawiam i proszę o pomóc w rozwiązaniu już dość pilnego tematu.