Jak mogę odzyskać pieniądze ???

  • Autor wątku Autor wątku tutasita
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tutasita

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
3
Witam. Mój problem polega na tym że pracodawca nie wypłacił mi należności za pierwszy i trzeci tydzień pracy. Pracowałem przez 3 tygognie w Szkocji przez firmę pośredniczącą. Posiadam payslipy za pierwsze dwa tygodnie pracy lecz zapłacono mi tylko za drugi tydzień.Za trzeci nie otrzymałem ani payslipu ani wynagrodzenia. Mój pracodawca wykazał się typowym nepotyzmem. Najpierw zwolnił jednego kolegę na miejsce którego zatrudnił swojego ojca . Następnymi ofiarami byłem ja i kolega , wiedziałem że jedzie do pracy dwóch kolesi z miasta pracodawcy - okazało się że na nasze miejsce. Umowa z pracodawcą tak była podpisana że każda ze stron mogła z dnia na dzień ją rozwiązać.
Pracodawca na początku stwierdził że kończy się praca i firma nie potrzebuje już tylu ludzi , następnie że firmie nie podoba się nasza praca. Nie dostałem żadnego pisemnego uzasadnienia tylko jego słowa. Kwota którą jest mi winny nie jest mała - z pierwszego payslipa 1100 funtów, niestety nie posiadam trzeciego i nie mam odniesienia lecz według moich obliczeń będzie koło 900 funtów. Więc jest o co walczyć. Bardzo proszę o pomoc i informacje gdzie mogę się zgłosić , co mam robić???
_________________
 
W tej sytulacji radze Ci wybrac sie do lokalnego Citizens Advice Bureau ( Biuro porad obywatelskich) Tu znajdziesz najblizsze miejsca zamieszkania po wpisaniu post code http://www.citizensadvice.org.uk/index/getadvice.h tm#searchbox

To jest instytucja, w ktorej prawnicy zajmuja sie pomoca w kazdym problemie - robia to bezplatnie. Tylko tam dowiesz sie co nalezy zrobic w takiej sytulacji .
 
Witam,

Z zona mieszkamy w Londynie, ja juz od ponad roku a ona prawie rok. Oboje rozliczalismy sie juz raz z podatku w Anglii.

Niecale 2 tygodnie temu moja zona zlozyla wniosek o separacje. Ja do tej pory nic nie otrzymalem. Twierdzi, ze w Anglii nie potrzeba zadnej rozprawy do tego.

Kaze mi sie wyprowadzic z mieszkania, ktore wynajmujemy, albo ona to zrobi z dziecmi.

Nie ma zadnych podstaw co do rozwodu itp. poniewaz nigdy jej nie uderzylem, nie pije - jestem abstynetem, opiekuje sie dziecmi i ja utrzymywalem (ona prowadzila dom), zdrady tez nigdy nie bylo.

Czy jest cos co mozna zrobic, zeby zapobiec separacji?

Dla dobra dzieci chce wyprowadzic sie ja (po co im wiecej stresu?). Poprosilem ja zeby podpisala mi zwykly swistek, ze wyprowadzam sie za jej namowa, zeby nie miala argumentu, ze ucieklem od niej, ale ona mowi, ze nie podpisze, co robic?

Najchetniej nie chcialbym ani rozwodu ani separacji, ale ona nalega. Nie ma nigogo innego pomiedzy nami a ona twierdzi po prostu, ze nie chce juz dluzej byc ze mna.

Wszystko byloby latwiejsze, gdyby sprawa dziala sie w anglii, ale tutaj nie mam gdzie szukac pomocy, wiec z gory dziekuje za kazda pomoc....
 
Powrót
Góra