S
sslawek77
witam,mam taki problem, jestem właścicielem stacji LPG, podpisałem z wykonawcą umowę (z zaznaczeniem za niedotrzymanie terminów z której kolwiek ze stron, za kazdy dzien rekompensata 1% wartości), wpłaciłem wykonawcy ZADATEK za montaż, zakup zbiorników i dystrybutora, we wrześniu 2010 dostał kase na konto, zbiorniki zamontował, a dystrybutor miał być przechowywany u niego do połowy grudnia, w październiku wpłaciłem mu resztę kwot ustalonych w umowie, mówił, że jest promocja na dystrybutory i będzie taniej i że bym mu wpłacił reszte sumy, więc wpłaciłem. w połowie grudniu miał byc zamontowany u mnie, dystrybutora nie było, w styczniu musiałem kupic drugi bo ten "oszust" tylko mnie zbywał ze "jutro" bedzie, wziąłem dofinansowanie z UP i musiałem mieć fakture w terminie. Gość wszystko podpisuje, że wziął zadatek, pierwsze że zobowiąże sie kupić i zamontować w określonym terminie, potem że odda kase w określonym terminie....ale nic sobie z tego nie robi, a teraz się okazało że jeszcze kogoś naciągnął wczesniej i prawdopodobnie moja kasa poszła na spłate poprzedniego oszukanego....
wydatek dość spory, kasa miała pójść w zapełnienie sklepu towarem, całkowita kwota zadatku to 35.300 zł.(koszt dystrybutora który on nie kupił miał być ok. 18,5 tyś. zł, a ja musiałem wydać prawie 19,5 tyś. że by go kupić samemu). Oczywiście jak kupiłem to było wszystko pięknie ładnie przyjechał, zamontował, załatwiał odbiory... i gadka ze za tydzień odda bo mu wiszą za jakąś robotę w Warszawie. 12 lutego pojechaliśmy z pismem do niego, że chcemy zwrotu zadatku do 15 lutego miał oddać 23 tyś. podpisał pismo, że odda. Kasy niema i ciągle ta sama gadka... wiec teraz mogę żądać 37 tyś ( podwójnej wartość zadatku na dystrybutor). Nie wiem co mam robić: iść do sądu, dać mu weksel do podpisu na 37tyś i sprzedać "dług".....?? Kiedy mogę wpisać go do rejestru dłużników ?? Dodam że na temat gościa zbierałem informacje, zanim sie na niego zdecydowałem, miał opinie fachowca i że juz nie jedną stacje benzynową czy LPG zmontował w całej Polsce....Firmę posiada zarejestrowaną na Słowacji, jednak działalność którą wykonuje jest na terenie Polski, jeździ samochodem na Słowackich numerach.....
wydatek dość spory, kasa miała pójść w zapełnienie sklepu towarem, całkowita kwota zadatku to 35.300 zł.(koszt dystrybutora który on nie kupił miał być ok. 18,5 tyś. zł, a ja musiałem wydać prawie 19,5 tyś. że by go kupić samemu). Oczywiście jak kupiłem to było wszystko pięknie ładnie przyjechał, zamontował, załatwiał odbiory... i gadka ze za tydzień odda bo mu wiszą za jakąś robotę w Warszawie. 12 lutego pojechaliśmy z pismem do niego, że chcemy zwrotu zadatku do 15 lutego miał oddać 23 tyś. podpisał pismo, że odda. Kasy niema i ciągle ta sama gadka... wiec teraz mogę żądać 37 tyś ( podwójnej wartość zadatku na dystrybutor). Nie wiem co mam robić: iść do sądu, dać mu weksel do podpisu na 37tyś i sprzedać "dług".....?? Kiedy mogę wpisać go do rejestru dłużników ?? Dodam że na temat gościa zbierałem informacje, zanim sie na niego zdecydowałem, miał opinie fachowca i że juz nie jedną stacje benzynową czy LPG zmontował w całej Polsce....Firmę posiada zarejestrowaną na Słowacji, jednak działalność którą wykonuje jest na terenie Polski, jeździ samochodem na Słowackich numerach.....
Ostatnia edycja: