C
catnips
Stały bywalec
- Dołączył
- 09.2011
- Odpowiedzi
- 414
Witam,
nie wiem jak zabrać się do napisania apelacji do zarządzenia sądu /z uzasadnieniem/ dotyczacego art.199 kc /przekroczenie zwykłego zarządu/
i związanego z podziałem nieruchomości zabudowanej jednym budynkiem w rozbudowie o drugi lokal mieszkalny.
Na podział nie zgadzają się pozostali współwłaściciele - byłby on dokonany z art.95 u.g.n /poza MPZP/ co w przypadku ich części nieruchomości ze starym domem do remontu, byłoby niekorzystne.
Na zlecenie sądu wypowiedziało się w tej kwestii Starostwo, które okresliło,iż po podziale na części działki ze starym budynkiem nie bedzie mozliwy remont,budowa czy przebudowa bo działka straci charakter "budowlany"
Dokument jest w aktach sprawy ale ewidentnie został pominięty przez sąd przy podejmowaniu decyzji , wskazywał na niemozność podziału...
Sąd,przyznając wnioskodawcy prawo do pominięcia zgody pozostałych współwłaścicieli w uzasadnieniu napisał, iż jest konieczność rozdziału "budynków"? z uwagi na sytuację konfliktową między stronami oraz że "od praw majątkowych wązniejsze jest życie i zdrowie ".
Z dokumentów w sprawie wynika, że był powołany biegły rzeczoznawca majątkowy i stwierdził iż obie części nowo wydzielone będą więcej warte /wbrew logice/. W sprawie podziału wypowiadało się jeszcze 2-ch biegłych, ktorzy mieli na temat podziału fizycznego zupełnie odmienne zdania i ich opinie sąd uznał jako "prywatne"...
Sąd nie wziął też pod uwagę opinii innych posredników nieruchomości ,ktorzy wypowiadali się w internecie na postawione przez współwłaścicieli pytanie odnośnie podziału - załączone kopie nie zostały wcale wysłane stronom...
A było to zupełnie inne zdanie od opinii biegłego, który wziął pod uwagę tylko sprzedaż podobnych nieruchomości z sąsiednich miejscowości / ta na ktorej jest dzielona nieruchomość jest w Mieście Ogrodzie / ,swoje twierdzenie że "coś będzie więcej warte" nie oparł na operacie finansowym tej konkretnej nieruchomości tylko na porównaniu z sąsiednimi miastami...
Czy biegły może sobie "gdybać" że coś jest mniej lub więcej warte nie podpierając tego operatem szacunkowym "przed i po" ewentualnym podziale, uwzględniając MPZP?
Czy apelacja w tej sprawie byłaby zasadna i na czym ją oprzeć?
Podział ewidentnie skrzywdzi jedną ze stron...
Proszę o pomoc:sad:
pozdr
nie wiem jak zabrać się do napisania apelacji do zarządzenia sądu /z uzasadnieniem/ dotyczacego art.199 kc /przekroczenie zwykłego zarządu/
i związanego z podziałem nieruchomości zabudowanej jednym budynkiem w rozbudowie o drugi lokal mieszkalny.
Na podział nie zgadzają się pozostali współwłaściciele - byłby on dokonany z art.95 u.g.n /poza MPZP/ co w przypadku ich części nieruchomości ze starym domem do remontu, byłoby niekorzystne.
Na zlecenie sądu wypowiedziało się w tej kwestii Starostwo, które okresliło,iż po podziale na części działki ze starym budynkiem nie bedzie mozliwy remont,budowa czy przebudowa bo działka straci charakter "budowlany"
Dokument jest w aktach sprawy ale ewidentnie został pominięty przez sąd przy podejmowaniu decyzji , wskazywał na niemozność podziału...
Sąd,przyznając wnioskodawcy prawo do pominięcia zgody pozostałych współwłaścicieli w uzasadnieniu napisał, iż jest konieczność rozdziału "budynków"? z uwagi na sytuację konfliktową między stronami oraz że "od praw majątkowych wązniejsze jest życie i zdrowie ".
Z dokumentów w sprawie wynika, że był powołany biegły rzeczoznawca majątkowy i stwierdził iż obie części nowo wydzielone będą więcej warte /wbrew logice/. W sprawie podziału wypowiadało się jeszcze 2-ch biegłych, ktorzy mieli na temat podziału fizycznego zupełnie odmienne zdania i ich opinie sąd uznał jako "prywatne"...
Sąd nie wziął też pod uwagę opinii innych posredników nieruchomości ,ktorzy wypowiadali się w internecie na postawione przez współwłaścicieli pytanie odnośnie podziału - załączone kopie nie zostały wcale wysłane stronom...
A było to zupełnie inne zdanie od opinii biegłego, który wziął pod uwagę tylko sprzedaż podobnych nieruchomości z sąsiednich miejscowości / ta na ktorej jest dzielona nieruchomość jest w Mieście Ogrodzie / ,swoje twierdzenie że "coś będzie więcej warte" nie oparł na operacie finansowym tej konkretnej nieruchomości tylko na porównaniu z sąsiednimi miastami...
Czy biegły może sobie "gdybać" że coś jest mniej lub więcej warte nie podpierając tego operatem szacunkowym "przed i po" ewentualnym podziale, uwzględniając MPZP?
Czy apelacja w tej sprawie byłaby zasadna i na czym ją oprzeć?
Podział ewidentnie skrzywdzi jedną ze stron...
Proszę o pomoc:sad:
pozdr
Ostatnia edycja: