jak napisac skarge na prowadzenie prac prokuratury

  • Autor wątku Autor wątku kilo0000
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kilo0000

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
4
Mam takie pytanko w grudniu 2005 roku doszło do zajścia na klatce schodowej mojego bloku gdzie sąsiedzi nas oskarżają o to iz zostali pobici przez zemnie i współ oskarżonego.
w toku postępowania odmówiliśmy składania wyjaśnień i zaczęła sie rozprawa gdzie w sadzie odmówiliśmy tez składania wyjaśnień i zapytaliśmy seidzie oto czy możemy wyjeżdżać zagranice i czy to jest ważne czy będziemy na kolejnych rozprawach sędzia powiedziała ze jest ważne żebyśmy byli ale możemy sie nie stawiać na kolejne rozprawy lecz będziemy informowani iz takie rozprawy sie odbędą.
ja wyjechałem do norwegi współ oskarżony do Włoch i zapomnieliśmy w ogóle o tej sprawie, kiedy otrzymałem wezwanie w 2007 r na rozprawce sędzia uświadamia nas ze przez ostatnie 2lata skład sedziowske zmieniał sie 5razy przez 2 lata i ona zastosowała nam dozór policyjny 3 x w tyg. i zakaz opuszczania kraju poniewaz niemogła rozpoczac rozprawy.
po zakończeniu tej ze sprawy zostaliśmy uniewinnieni w 2008 roku prawomocnym wyrokiem w sadzie okręgowym w nowym sączu.
sad nie dał wiary oskarżycielom ponieważ za każdym razem zmieniali zeznaniami opowiadali ze inne osoby ich biły kto podżegał itd.
ja mam takie pytanie , przez to iz dostałem zakaz opuszczania kraju nie mogłem wyjechać do pracy i z tego powodu ucierpiał mój budżet, czy mogę sie ubiegać o jakieś zadośćuczynienie .
w tej chwili ci sąsiedzi którzy mnie oskarżyli sami sa oskarżeni o to iz napadli na sąsiada pobili go a we wcześniejszych latach mieli takie same problemy gdysz w tym bloku mieszkają 10 lat
tak naprawdę nie orientuje sie w ogóle co i jak mam zrobić.
mój skayp to szczeka100
gg 6080119

bardzo proszę o pomoc dziękuje Stach
 
Ostatnia edycja:
W skardze najlepiej uwzględnić wszystko a zarazem jak najściślej, według zasady "wszystko co mnie boli" jeśli chodzi o zadośćuczynienie, to niestety w takiej sprawie nie ma co na to liczyć, bo się nie wygra.
 
>tak naprawdę nie orientuje sie w ogóle co i jak mam zrobić.

No właśnie od tego powinieneś zacząć - na co w ogóle chcesz się skarżyć?
 
Powrót
Góra