J
Jennifer72
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 29
Witam wszystkich i przechodzę od razu do meritum sprawy.
Jestem męzatką, mąż jest po rozwodzie, z pierwszą żoną ma 2 dzieci. Córka już jest z nami - z własnej woli - jest pełnoletnia. Drugie dziecko pozostaje pod opieką matki,która otwarcie przyznaje się dzieciom do swojej profesji wmawiając im w dodatku przez całe życie, że robi to tylko dla nich....
. Chcemy walczyć w sądzie o prawo do opieki nad drugim (nastoletnim) dzieckiem, które do niedawna miało doskonały kontakt z ojcem, lecz w momencie kiedy córka przeprowadziła się do nas, kontakt się urwał, dziecko jest źle nastawione do nas, matka ewidentnie "robi mu pranie mózgu". Mamy dowody w postaci zdjęć oraz nagrania rozmowy na tel.komórkowym na to że matka się prostytuuje, pobiera zasiłki z opieki społecznej, stypendia szkolne na to drugie dziecko, alimenty...i Bóg wie co jeszcze. Ze względu na korzyści jakie czerpie z posiadania przy sobie dziecka nie chce polubownie załatwić sprawy kontaktów mojego męża i moich z drugim dzieckiem. Córka chodzi do psychologa, który stwierdził u niej zaburzone pojmowanie powszechnie uznanych norm społecznych, co jest skutkiem tego, że od najmłodszych lat wiedziała co robi matka, stykała się z tym środowiskiem i była nawet przez mamę zabierana na "imprezy towarzyskie", gdzie obcy panowie serwowali jej drinki.... Córka będzie zeznawać w sądzie. Co jeszcze możemy zrobić, na co się powoływać, aby uratować drugie dziecko? W żadnym z aktów prawnych, którymi dysponuję - kodeks rodzinny, konwencja o prawach dziecka nie ma nawet słowa o destrukcyjnym wpływie profesji matki na rozwój dziecka.
Proszę o pomoc
- Jennifer.
Jestem męzatką, mąż jest po rozwodzie, z pierwszą żoną ma 2 dzieci. Córka już jest z nami - z własnej woli - jest pełnoletnia. Drugie dziecko pozostaje pod opieką matki,która otwarcie przyznaje się dzieciom do swojej profesji wmawiając im w dodatku przez całe życie, że robi to tylko dla nich....
Proszę o pomoc