S
SCF
Użytkownik
- Dołączył
- 02.2014
- Odpowiedzi
- 94
Dzień dobry
Z żoną nie dogadujemy się. Ona mnie nie lubi, nie szanuje, nie trawi. Jestem jej potrzebny w domu tylko po to żeby ją odciążyć w obowiązlacj domowych a prawda jest taka że większość rzeczy w domu robię ja. Długo liczyłem na to że to przejściowy kryzys po narodzinach dziecka ale minęły 3 lata i jest tylko gorzej. Żona niejednokrotnie powiedziała mni że nie chce ze mną być że między nami nic nie ma. Nie chce ze mną spędzać czasu jak jest chwila wolna to zamyka się w osobnym pokoju. Często z jej strony padają wyzwiska jak jest coś nie po jej myśli.
Ja jestsm mocno sfrustrowamy takim życiem. Żona non stop gada że jak mi sie nie podoba to moge się wyprowadzić. Problem w tym że nie chce tego uregulować prawnie. Proponuję jej wspólną wizytę u prawnika i rozwiązanie sprawy opieki finansów itp. Ona nie chce bo twierdzi że po co. A ja wiem że jak sie wyprowadze tak bez żadnej podkładki to potem jak przyjdzie co do czego to ja bede winny pod kątem prawnym. Myślałem też żeby samemu iść do prawnika ale tu znowu wystraszyłem się kosztow. Sama konsultacja to już kilkaset zł a pewnie bede musiał takich wizyt odbyć kilka i pewnie będę musiał płacić za przygotowanie dokumentacji i procesowanie. Bardzo proszę o rady w tym temacie. Chce odejść od żony chcę dzielić opiekę nad dzieckiem 50/50. Nie wiem jak to wugląda w kwestii alimentów czy one w takim 50/50 występują i czy jak chce 50/50 to czy mam szanse je dostać czy realnie tylko moge loczyc na weekendowe widywanie sie i alimenty ? (Nie ukrywam ze malo zarabiam i musze dorabiac jak chce wiecej)...
Z żoną nie dogadujemy się. Ona mnie nie lubi, nie szanuje, nie trawi. Jestem jej potrzebny w domu tylko po to żeby ją odciążyć w obowiązlacj domowych a prawda jest taka że większość rzeczy w domu robię ja. Długo liczyłem na to że to przejściowy kryzys po narodzinach dziecka ale minęły 3 lata i jest tylko gorzej. Żona niejednokrotnie powiedziała mni że nie chce ze mną być że między nami nic nie ma. Nie chce ze mną spędzać czasu jak jest chwila wolna to zamyka się w osobnym pokoju. Często z jej strony padają wyzwiska jak jest coś nie po jej myśli.
Ja jestsm mocno sfrustrowamy takim życiem. Żona non stop gada że jak mi sie nie podoba to moge się wyprowadzić. Problem w tym że nie chce tego uregulować prawnie. Proponuję jej wspólną wizytę u prawnika i rozwiązanie sprawy opieki finansów itp. Ona nie chce bo twierdzi że po co. A ja wiem że jak sie wyprowadze tak bez żadnej podkładki to potem jak przyjdzie co do czego to ja bede winny pod kątem prawnym. Myślałem też żeby samemu iść do prawnika ale tu znowu wystraszyłem się kosztow. Sama konsultacja to już kilkaset zł a pewnie bede musiał takich wizyt odbyć kilka i pewnie będę musiał płacić za przygotowanie dokumentacji i procesowanie. Bardzo proszę o rady w tym temacie. Chce odejść od żony chcę dzielić opiekę nad dzieckiem 50/50. Nie wiem jak to wugląda w kwestii alimentów czy one w takim 50/50 występują i czy jak chce 50/50 to czy mam szanse je dostać czy realnie tylko moge loczyc na weekendowe widywanie sie i alimenty ? (Nie ukrywam ze malo zarabiam i musze dorabiac jak chce wiecej)...