jak odzyskac dlug od brata?

  • Autor wątku Autor wątku piotrowa26
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

piotrowa26

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
4
Witam.
W styczniu 2013 mąż wziął ciotecznemu bratu po raz kolejny telefon na abonament ( była to umowa przedłużana juz 3 raz), ponieważ brat był w KRD i nie mógł nic wziąć sam. Przestrzegałam go przed tym, skoro brat ma juz długi to czy będzie w stanie wywiązać się z abonamentu. Mąż nie martwił sie ponieważ przez ostatnie x lat brat uiszczał regularnie opłaty za telefon.
Do czasu grudnia 2013 kiedy przyszedł list od operatora że abonament nie jest płacony od września, o czym nie wiedzieliśmy ponieważ ponaglenia przychodziły do brata smsem. Sam brat nic nie powiedział o problemach z opłatami. Operator napisał, że jeśli dług zostanie uregulowany do końca roku to wznowią numer i będzie można z niego nadal korzystać, jesli nie to z 1 stycznia 2014 odetną nr i trzeba będzie zapłacić zaległe rachunki (ok.90zł/mc), odsetki i karę za zerwanie umowy z brata winy, no i dodatkowo mąż zostanie wpisany do KRD bo numer był zapisany na niego. Brat obiecywał że to opłaci, oszukiwał nas, że opłacił, aż w końcu z na początku roku 2014 przyszło znowu listownie do męża pismo z łącznym rachunkiem na ok 1350zł. My nie chcąc miec problemów opłacilismy ta karę ze swoich pieniędzy i teraz nie możemy ich odzyskać od tego brata. Umówiliśmy się z bratem że będzie oddawał nam tą sumę w ratach (po 200zł/mc). Do tej pory (już ok 10miesięcy) brat oddał nam tylko 400zł.
Jesteśmy juz bezradni, bo on oszukuje nas że nie ma pracy, że ma komornika itp., a fakty są takie ze ma dużo kasy bo jest projektantem i stylistą, nosi się po sławnych pokazach itd., a dla nas 950zł które jeszcze nam jest winien to bardzo dużo.
Na dowód że jest on nam winny te pieniądze mam rozmowy z nim z portalu społecznościowego, gdzie przyznaje sie że to on jest dłuznikiem i że bedzie nas spłacał.
Jakie są szanse na odzyskanie pieniędzy? Czy istnieją jakies pisma prawne które upomniałyby go lub "postraszyły" do spłaty czy to z góry przegrana sprawa?
 
Wysłać listem poleconym za zwrotnym potwierdzeniem odbioru
przedsądowe wezwanie do zapłaty,
określając dokładnie kwotę i realny termin spłaty.
 
Dziękuję za odpowiedź. A później tylko sąd? To pewnie koszty procesu beda wieksze niz to co nam zalega ten brat :/ widziałam że wzór takiego pisma mogę znaleźć w internecie, ale czy musi mieć ono jakis stempel prawnika? W tym wzorze nalezy podać nr faktury itp. Jeżeli to było tylko slowne umowienie sie na splate to czy to pismo będzie miało jakas "moc prawną" jak ja po prostu wysle sobie takie pisemko? Jakby widnialy tam jakies dane prawnika albo kancelarii to pismo wyglądaloby "powazniej".
 
Ostatnia edycja:
piotrowa26 napisał:
wzor takiego pisma i czy musi mieć ono jakis stempel prawnika?
Wzór?
Po prostu pismo zatytułuj j/w i napisz swoje żądania.
Nie potrzebne jest potwierdzenie przez kogokolwiek,
zachowaj dla siebie kopię pisma.
Koszty sprawy sądowej nie są aż tak przerażające,
opłaty można znaleźć na stronach sądów.
 
z czym do sądu... jak brat nie podpisze kwitu o uznaniu długu to o sądzie zapomnij. pozostaje nacisk na niego i tyle
 
@jerry23
Pisemne uznanie długu nie jest konieczne. Mogą być inne dowody.

@piotrowa26
Ponieważ właścicielem numeru (oraz aparatu, jak sądzę) jest Pani mąż, może on (i powinien) zabrać bratu telefon.
 
natalie-s1959 napisał:
@jerry23
Pisemne uznanie długu nie jest konieczne. Mogą być inne dowody.
owszem może i mogą, ale sama wiesz jak będzie wtedy z udowodnieniem
natalie-s1959 napisał:
@piotrowa26
Ponieważ właścicielem numeru (oraz aparatu, jak sądzę) jest Pani mąż, może on (i powinien) zabrać bratu telefon.
numeru już nie ma, skoro była kara za zerwanie umowy
 
@jerry23
Pytająca nie napisała, że usługę ostatecznie odłączono.
Co do udowodnienia istnienia długu, wiele zależy od przedstawionych dowodów (jak w każdej sprawie). Częśto się ma przecież do czynienia z umowami ustnymi - czy to pożyczki, czy użytkowania (jak w danym przypadku).
 
@natalie-s1959 napisała:

„Pytająca nie napisała, że usługę ostatecznie odłączono”.

A mi się wydaje, że jednoznacznie napisała:

„na początku roku 2014 przyszło znowu listownie do męża pismo z łącznym rachunkiem na ok 1350zł. My nie chcąc mieć problemów opłaciliśmy ta karę ze swoich pieniędzy i teraz nie możemy ich odzyskać od tego brata”.

@natalie-s1959 napisała również:
„Pani mąż, może on (i powinien) zabrać bratu telefon.”

Oczywiście, jeżeli brat nie będzie chciał zwrócić telefonu lub karty sim to rozumiem wypowiedź @natalie-s1959 (odebrać), jako zgodę by mąż użył przemocy by uzyskać zamierzony cel.

@natalie-s1959 napisała także:
„Co do udowodnienia istnienia długu, wiele zależy od przedstawionych dowodów (jak w każdej sprawie)”.

Chętnie poznam koncepcję przeprowadzenia dowodów w tej sprawie przez @natalie-s1959.
 
natalie-s1959 napisał:
@jerry23
Pytająca nie napisała, że usługę ostatecznie odłączono.
kpisz czy o drogę pytasz, a może po sobocie cię tak ostro trzyma? taaak, niepłacone rachunki, wystawiona kara za zerwanie umowy - a w efekcie numer i tak dalej działa i można sobie dzwonić i nadal nie płacić... grubo na tym grillu musiało być :D
natalie-s1959 napisał:
@jerry23
Częśto się ma przecież do czynienia z umowami ustnymi - czy to pożyczki, czy użytkowania (jak w danym przypadku).
jak w poście powyżej, chętnie posłucham propozycji materiału dowodowego. no chyba że brat się nagle ładnie przyzna
 
Dziękuję za tak dużo odpowiedzi. Telefon odłączono wraz z dniem 1.1.2014. Z tym bratem mamy kontakt jedynie przez internet. Innego nr tel nie obiera nawet z zastrzeżonego lub innego numeru. Jesli chodzi o pismo to wyslemy do jego matki czyli meza ciotki, bo tam jest zameldowany. Oczywiście zeby uciec od opłat wcale tam nie mieszka. Zeby go postraszyc pisalismy do niego ze mamy juz dosc czekania na pieniadze i ze skladamy sprawe do sądu. On nic sobie z tego nie robi. Moze jak zobaczy takie pismo to wreszcie cos ruszy z ta sprawą.
 
piotrowa26 napisał:
Jesli chodzi o pismo to wyslemy do jego matki czyli meza ciotki
po polsku to brzmi jakby mąż ciotki był jego matką
piotrowa26 napisał:
Zeby go postraszyc pisalismy do niego ze mamy juz dosc czekania na pieniadze i ze skladamy sprawe do sądu. On nic sobie z tego nie robi. Moze jak zobaczy takie pismo to wreszcie cos ruszy z ta sprawą.
wielce wątpliwe czy cokolwiek go to wzruszy
 
Nie wysyłaj pisma, ale posłuż się podstępem by uznał dług, na piśmie.
Masz znikome szanse, w obecnym stanie faktycznym, ugrać parę groszy.
 
Powrót
Góra