Jak odzyskać moje pożyczone rzeczy

  • Autor wątku Autor wątku Pat78
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Pat78

Pat78

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
15
pożyczyłam rzeczy typu meble telewizor, rzeczy dla dziecka teraz nie moge ich odzyskac jak mozna to zrobic mozna poinformować policje?osoba ta naspiala do mnie jakie rzeczy na moje pytanie kiedy to odda.
Moge udowodnic ze to moje mam zdjecia swiadkow
moze cos wiecie
 
tak dokladnie, zglosic sprawe na policji
 
nurek
dzieki juz wszystko wiem na policje dzis dzwonilam sie upewnic i do tlumaczki jutro mam termin do prawnika :) dalam czas jesli rzeczy nie bedzie ide na termin i ruszam
a i w Polsce tez tyle, ze w Polsce to latwiej :)
 
no to powodzenia ;)
 
nurek

dzieki czesc rzeczy przywiezli brak jeszcze ciuszkow mojej corki.Mialy byc dowiezione dzis.Nie ma ich ? ale rozmawialam z adwokatem nie widzi problemu w ich odzyskaniu jesli mam dowody, a mam fotki swiadkow :) :) wiec czekam na reszte do piatku potem niech sie tym adwokat zajmuje :)

pozdrawiam Was MARCINEK chyba nie myslales, ze ja zartuje i nie bede walczyc o pozyczone rzeczy mojej corki!!zbyt bardzo mi na nich zalezy :)
 
no coz, jak sie w to wmiesza adwokat to sobie tez policzy za fatyge paredziesiat euro plus koszty za listy, tel itp. wiec ciekawe jakie oczy zrobi ta osoba jak dostanie rachunek ;)
 
nie wiem nurek szkoda slow tyle razy prosiliśmy żeby przyszli pogadać jak ludzie to tylko potrafili listy pisać z jakimiś pretensjami :) a w ogóle nie miesza się spraw prywatnych z praca, ale zdaje sie ze ktoś o tym zapomnial i tak sie konczy.
Pożyczone rzeczy w końcu sie oddaje prawda nie wiem w przeciwnym wypadku dla mnie to ich kradzież, albo ładniej przywłaszczenie :)
 
od dluzszego czasu czytam ze pat78 pozyczyl komus ubranka dla dziecka i jakies sprzety wyposazenia mieszkania. Dziwi mnie bardzo/szkoda ze odpowiadajacy prawnik nie zwrocil na to uwagi/ kto sie zwraca do prywatnej osoby po takie rzeczy?Na forum nazywa go Marciusiem pewno znajomy. Dlacze-
go pat78 nie skierowal tej osoby do Caritasu gdzie magazyny dla potrzebujacych
pekaja w szwach i chetnie jest udzielana wszelka pomoc.Prawdopodobnie pat78
w jakis sposob chcial te osobe od siebie uzaleznic. Osoba pozyczajaca z ktora
pat78 kontaktuje sie za posrednictwem forum nie chce sie wypowiadac. To bardzo szkoda bo nie znamy motywow jakie sklonily potrzebujaca osobe do pozyczenia tych rzeczy.Prosze osobe nazywana przez pat 78 Marciusiem o podanie swego e-maila na forum postaram sie jej pomoc, albo niech sama sie wypowie o okolicznosciach wypozyczenia rzeczy od pat 78. Prawnika prosze o ustosunkowanie sie do moich sugestii.
 
Witam!

Skoro dyskusja zaszła już tak daleko to postaramy się wyjaśnić wszelkie niejasności.

Prawy007:
Od dłuższego czasu tzn od 24.05.2009 wiec nie aż tak długi ten czas...Chyba że miara czasu będzie życie np. plemnika, biorąc pod uwagę czas trwania naszego sporu, konfliktu lub wzajemnej wojny podjazdowej trwającej od polowy października 2008 to raczej krótko.

Odpowiadamy na pytania:

Marcinek to mój kuzyn.

Jako ojciec chrzestny nie byłoby mi milo gdyby moja chrześniaczka chodziła w rzeczach z Caritasu. Majac możliwość użyczenia rzeczy po własnym dziecku było to na pewno rozwiązanie właściwsze.

Co do motywów pożyczania od kogoś przedmiotów to są one od wieków zawsze takie same:

1) nie ma środków na zakup, wiec pożyczam
2) mam środki, ale pożyczam, bo mnie nic to nie kosztuje
3) mam środki, ale pożyczam, bo zniszczy się nie moje
4) pożyczam bo tak mi łatwiej
5) ktoś wychodzi z propozycja pożyczenia, bo wiesz, ze druga strona na za wiele nie stać.

Wystarczy tylko znaleźć "Łosia"

Teza, że coś się komuś pożycza, żeby nastąpiło coś w rodzaju uzależnienia jest właściwa. Pożyczkodawca jest uzależniony od pożyczkobiorcy. Jeśli ten drugi nie zechce oddać rzeczy pojawiają się problemy ( obecny temat na forum ). Niestety ludzie od wieków maja takie problemy. Wszystko jest ładnie pięknie. Jest się po to żeby sobie pomagać. Później coś się nie układa, pojawiają się problemy, spory, waśnie i zadajemy sobie pytanie:

"k....wa po co ja mu to pożyczałem!".

Przecież w naszym konflikcie nie ma nic nowego - historia stara jak świat. Przerabiali to chyba wszyscy z nas po kilka razy. I przerabiać będą następni i następni i następni.

nie kontaktuje sie z Marcinkiem za pośrednictwem forum, ale napisał do Nas na gadu-gadu

reszte rzeczy przywioze jutro moze POLICJA nie zdazy przyjechac
2009-05-26 12:23:29
bo na forum czytalem ze juz donioslas!
2009-05-26 12:23:33
zegnam
w wyniku czego zostało jedno zdanie skierowane do Niego.

Nie sadze by Marcinek wypowiedział się w tej sprawie.
Uważa, ze został oszukany i wszystkie jego nieszczęścia są spowodowane chamskim postępowaniem Patrycji i Radka.Szkoda tylko, ze zamiast załatwić sprawę jak dorosły człowiek i przyjść pogadać strzelił focha jak 5 letnie dziecko ;)

Chętnie służymy kopia całej korespondencji.

Pozdrawiamy!
 
moi mili, forum to nie jest miejsce na roztrzasanie rodzinnych konflikow, i to do tego personalnie
forum sluzy do wstepnego rozeznania sprawy i ewentualnie informacji gdzie, z czym i do kogo sie zwrocic w sytuacji gdy problem ociera sie o prawo
 
nurek

masz racje staraliśmy się tylko rozwiać wątpliwości i przybliżyć sytuacje prawemu, który to zapytał o zaistniała sytuacje :)
absolutnie nie chcemy roztrząsać prywatnych spraw na forum :)
my swoje informacje uzyskaliśmy odpowiednie kroki poczyniliśmy wiec dziękujemy :)

pozdrawiamy

P.S
wiec jakby ktoś miał prywatne pytanie chętnie odpowiemy na priv :)
 
Powrót
Góra