M
michelle0075
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2015
- Odpowiedzi
- 3
Witam,
Sprawa ma się następująco:
Bratowa kupiła używany wózek (spacerówkę) na Allegro, niestety mnie nie wylogowała i przez pomyłkę kupiła z mojego konta. Pech chciał, że wózek totalnie odbiegał od opisu zamieszczonego w treści aukcji. Wg Sprzedającej wózek jest w "Stanie bdb, lekko przetarty jest koszyk na zakupy (od spodu,malo widoczne)." - i tyle. Pani była miła do momentu otrzymania zapłaty za przedmiot - potem to juz poezja.
Bratowa znalazła więcej widocznych wad m.in. :
- dziury w daszku foliowym (jest ich ze 4 jak nic)
- przetarcia(2) i rozprucie koło nóżek - przetarcia na daszku - brak folii przeciwdeszczowej
- ruda plama na tapicerce (albo robak lub rdza raczej nie do sprania)
- starty odblask,
a ponadto Sprzedająca nie dołączyła folii przeciwdeszczowej, Bratowa postanowiła oddać wózek i domagała się zwrotu pieniędzy.
Dodam, że Bratowa znalazła tą Panią na fcb i na jej profilu są zdjęcia, z których wynika, że wózek był używany prawie 2 lata, a nie jak w opisie - "używany nie cały rok". No ale to już nie jest tak istotne.
Sprzedająca w opisie twierdzi, że używa wózka niecały rok, więc Bratowa zapytała o gwarancję - zaznaczyła, że jeżeli wózek był używa niecały rok powinien taką mieć (paragon, kartę gwarancyjną). Pani odpowiedziała wymijająco, że "wszystko to co ma do wózka - dołączy". Oczywiście nic nie "dołączyła"...
Całą korespondencję prowadziła Bratowa (ze swojej poczty) - nie ja. Gdy Pani stwierdziła ze nie odda pieniędzy cyt.: "Prosze udac sie do okulisty jezeli Pani AŻ takich mankamentow sie czepia!!!! Nie przyjmuje zwrotow bo jest to sprzedaz przez internet wiec nie moze Pani dotknac,pomacac danej rzeczy tylko kupuje Pani "kota w worku" tak na prawde! A wozek byl naprawde warty swojej ceny!!!!! Zwrotow moze sobie Pani dokonac w sklepie! Tyle w tym temacie! ".
Rozpoczęłam spór z Allegro. I to nic nie dało, Pani tam ładnie napisała, że:
"zamowila Pani wozek UZYWANY za mniejsza połowe pieniazkow niz koszt takiego wozka nowego,niedosc ze zeszlam "jej" z ceny to jeszcze ma jakies "widzimisie" twierdzi,ze wozek jest zniszczony(a nie jest),jest naprawde w dbd stanie,na wystawionej przeze mnie aukcji wszystko jest opisane poprawnie. Najpierw ta Pani pisze do mnie z innego konta bo jej cena nie odpowiadala,pozniej z drugiego,ze jest zainteresowana kupnem,a przyszlo do zamowienia to przez omyłke znowu napisala z tego konta pierwszego,jedna wielka krętaczka. JEzeli chciala ta PAni kupic wozek w stanie idealnym,to mogla isc do sklepu,kupila wozek uzywany i teraz ma pretensje,a ich nie powinna miec.Sama nie wie czego chce i czego sie przyczepic,szuka na sile pretekstu. a jak za taki wozek to naprawde nie jest to jakas wygorowana cena. jezeli ta Pani sprawdzala mnie na portalu spolecznosciowym to jak mi moze udowodnic ile lat uzywalam tego wozka skoro rownie dobrze teraz moge zdjecia wystawic i z przed 5 lat. ja ocenilam stan wozka na bdb,bo uwazam ze te "dziury" o jakich ta Pani pisze to sa naprawde niewielkie,trudno zauwazalne,wozka uzywa sie codziennie i cudow prosze sie nie spodziewac jak za taka cene! kolejna sprawa,na ajkiej podstawie ta Pani twierdzi ze bylam wulgarna?skoro sama zaczela mnie wyzywac od oszustek?!? oszustka?bo wyslalam wozek i jeszcze jej zle? ta Pani jest niezdecydowana,co raz to wyszukuje kolejnej "zaczepki"."
No i to cała korespondencja. Zakończyłam spór z Allegro, jako nierozstrzygnięty. Pani dostała upomnienie od Allegro i nic. Wysłałam jej pismo, że odstępuję od umowy i żądam zwrotu pieniędzy. Pismo odebrała, wózek poszedł wczoraj, krótkiego już nie odebrała. I teraz pytanie co dalej??
Kto ma złożyć pozew i jaki? cywilny? Ja czy bratowa?
Znalazłam stronkę, na której ładnie Pan opisał procedurę składania pozwu ( Jak odzyskać pieniądze - nieuczciwi sprzedawcy na Allegro, zleceniodawcy, itp. Pozew cywilny. ) tylko nie wiem czy w moim przypadku się sprawdzi.
Proszę o jakieś podpowiedzi.
Sprawa ma się następująco:
Bratowa kupiła używany wózek (spacerówkę) na Allegro, niestety mnie nie wylogowała i przez pomyłkę kupiła z mojego konta. Pech chciał, że wózek totalnie odbiegał od opisu zamieszczonego w treści aukcji. Wg Sprzedającej wózek jest w "Stanie bdb, lekko przetarty jest koszyk na zakupy (od spodu,malo widoczne)." - i tyle. Pani była miła do momentu otrzymania zapłaty za przedmiot - potem to juz poezja.
Bratowa znalazła więcej widocznych wad m.in. :
- dziury w daszku foliowym (jest ich ze 4 jak nic)
- przetarcia(2) i rozprucie koło nóżek - przetarcia na daszku - brak folii przeciwdeszczowej
- ruda plama na tapicerce (albo robak lub rdza raczej nie do sprania)
- starty odblask,
a ponadto Sprzedająca nie dołączyła folii przeciwdeszczowej, Bratowa postanowiła oddać wózek i domagała się zwrotu pieniędzy.
Dodam, że Bratowa znalazła tą Panią na fcb i na jej profilu są zdjęcia, z których wynika, że wózek był używany prawie 2 lata, a nie jak w opisie - "używany nie cały rok". No ale to już nie jest tak istotne.
Sprzedająca w opisie twierdzi, że używa wózka niecały rok, więc Bratowa zapytała o gwarancję - zaznaczyła, że jeżeli wózek był używa niecały rok powinien taką mieć (paragon, kartę gwarancyjną). Pani odpowiedziała wymijająco, że "wszystko to co ma do wózka - dołączy". Oczywiście nic nie "dołączyła"...
Całą korespondencję prowadziła Bratowa (ze swojej poczty) - nie ja. Gdy Pani stwierdziła ze nie odda pieniędzy cyt.: "Prosze udac sie do okulisty jezeli Pani AŻ takich mankamentow sie czepia!!!! Nie przyjmuje zwrotow bo jest to sprzedaz przez internet wiec nie moze Pani dotknac,pomacac danej rzeczy tylko kupuje Pani "kota w worku" tak na prawde! A wozek byl naprawde warty swojej ceny!!!!! Zwrotow moze sobie Pani dokonac w sklepie! Tyle w tym temacie! ".
Rozpoczęłam spór z Allegro. I to nic nie dało, Pani tam ładnie napisała, że:
"zamowila Pani wozek UZYWANY za mniejsza połowe pieniazkow niz koszt takiego wozka nowego,niedosc ze zeszlam "jej" z ceny to jeszcze ma jakies "widzimisie" twierdzi,ze wozek jest zniszczony(a nie jest),jest naprawde w dbd stanie,na wystawionej przeze mnie aukcji wszystko jest opisane poprawnie. Najpierw ta Pani pisze do mnie z innego konta bo jej cena nie odpowiadala,pozniej z drugiego,ze jest zainteresowana kupnem,a przyszlo do zamowienia to przez omyłke znowu napisala z tego konta pierwszego,jedna wielka krętaczka. JEzeli chciala ta PAni kupic wozek w stanie idealnym,to mogla isc do sklepu,kupila wozek uzywany i teraz ma pretensje,a ich nie powinna miec.Sama nie wie czego chce i czego sie przyczepic,szuka na sile pretekstu. a jak za taki wozek to naprawde nie jest to jakas wygorowana cena. jezeli ta Pani sprawdzala mnie na portalu spolecznosciowym to jak mi moze udowodnic ile lat uzywalam tego wozka skoro rownie dobrze teraz moge zdjecia wystawic i z przed 5 lat. ja ocenilam stan wozka na bdb,bo uwazam ze te "dziury" o jakich ta Pani pisze to sa naprawde niewielkie,trudno zauwazalne,wozka uzywa sie codziennie i cudow prosze sie nie spodziewac jak za taka cene! kolejna sprawa,na ajkiej podstawie ta Pani twierdzi ze bylam wulgarna?skoro sama zaczela mnie wyzywac od oszustek?!? oszustka?bo wyslalam wozek i jeszcze jej zle? ta Pani jest niezdecydowana,co raz to wyszukuje kolejnej "zaczepki"."
No i to cała korespondencja. Zakończyłam spór z Allegro, jako nierozstrzygnięty. Pani dostała upomnienie od Allegro i nic. Wysłałam jej pismo, że odstępuję od umowy i żądam zwrotu pieniędzy. Pismo odebrała, wózek poszedł wczoraj, krótkiego już nie odebrała. I teraz pytanie co dalej??
Kto ma złożyć pozew i jaki? cywilny? Ja czy bratowa?
Znalazłam stronkę, na której ładnie Pan opisał procedurę składania pozwu ( Jak odzyskać pieniądze - nieuczciwi sprzedawcy na Allegro, zleceniodawcy, itp. Pozew cywilny. ) tylko nie wiem czy w moim przypadku się sprawdzi.
Proszę o jakieś podpowiedzi.