R
rafalko_2014
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 2
Zakupiłem od sprzedawcy poza allegro.pl kartę graficzną. Jak płatność sprzedawca zaakceptował płatność poprzez BTC ( chodzi o kryptowaluty http://bitcoin.pl/).- ale mógł równie dobrze przyjąć za tą kartę tonę ziemniaków.
Wartość karty 2340 zł = na dzień zakupu(23.02.2014) karty 1,3 BTC. Wartość przelałem na wskazany rachunek, i oczekiwałem na paczkę.
Karta nie dotarła , a sprzedawca oświadczył że już ją sprzedał, poprosiłem w takim razie o zwrot, a ten przeciągał sprawę że jest na wyjeździe , że po powrocie odda, ale do tej pory nic. Napisałem że składam wniosek na policję o popełnieniu przestępstwa, ale to go nie ruszyło. Złożyłem wniosek - zeznania - policja ze zdziwieniem przyjęła zawiadomienie o przestępstwie. Sprawa nabrała rozmachu, więc sprzedawca napisał że odda mi połowę do końca maja 2014 , resztę do 15.06.2014. W miedzy czasie jak trwało dochodzenie - poinformowałem policję że sprzedawca chce polubownie rozwiązać sprawę, po czym dostałem z prokuratury pismo,że sprawa została zatrzymana.
Minął termin płatności , a zwrotu jak nie było tak nie ma.
Sprzedawca podpisał mi zobowiązanie że jest dłużny , ale nie potwierdził ,kiedy dokona zwrotu.
Jako dowód mam całą korespondencję , potwierdzenie płatności i ksero zobowiązania.
Co powinienem zrobić - pewnie takich osób jak ja może być więcej?
Wartość karty 2340 zł = na dzień zakupu(23.02.2014) karty 1,3 BTC. Wartość przelałem na wskazany rachunek, i oczekiwałem na paczkę.
Karta nie dotarła , a sprzedawca oświadczył że już ją sprzedał, poprosiłem w takim razie o zwrot, a ten przeciągał sprawę że jest na wyjeździe , że po powrocie odda, ale do tej pory nic. Napisałem że składam wniosek na policję o popełnieniu przestępstwa, ale to go nie ruszyło. Złożyłem wniosek - zeznania - policja ze zdziwieniem przyjęła zawiadomienie o przestępstwie. Sprawa nabrała rozmachu, więc sprzedawca napisał że odda mi połowę do końca maja 2014 , resztę do 15.06.2014. W miedzy czasie jak trwało dochodzenie - poinformowałem policję że sprzedawca chce polubownie rozwiązać sprawę, po czym dostałem z prokuratury pismo,że sprawa została zatrzymana.
Minął termin płatności , a zwrotu jak nie było tak nie ma.
Sprzedawca podpisał mi zobowiązanie że jest dłużny , ale nie potwierdził ,kiedy dokona zwrotu.
Jako dowód mam całą korespondencję , potwierdzenie płatności i ksero zobowiązania.
Co powinienem zrobić - pewnie takich osób jak ja może być więcej?