Jak przebiega egzekucja alimentów w Niemczech ?

  • Autor wątku Autor wątku Ernet
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
E

Ernet

Dzień dobry. Proszę was o informacje. Matka mojego syna mieszka w Niemczech, a ja mam postanowienie (wyrok) Sądu niemieckiego o przyznaniu mi alimentów na syna, z którym mieszkam w Polsce. Matka nie płaci alimentów już od kilku miesięcy. Jak sam powiedziała- nie płaci, bo nie. Przez Sąd Okręgowy w moim miescie w Polsce skierowałem wniosek o egzekucję alimentów. Federalny Urząd Wymiaru Sprawiedliwości w Niemczech odpisał,że wezwał matkę dziecka do natychmiastowej spłaty zaległych i obecnych alimentów. Pytanie: co się dzieje w Niemczech, jeśli matka nie pracuje i nie ma żadnych dochodów ? Czy jest coś takiego, jak w Polsce Fundusz Alimentacyjny ? Jak przebiega egzekucja alimentów w Niemczech ? Czy w/w sytuacji moje dziecko zostaje zupełnie bez naleznych mu pieniedzy ?
 
Jezeli rodzic nie pracuje, badz ma tak male dochody, ze nie jest w stanie placic alimentów, sad zaniza mu te alimenty do sumy 0 euro. Jest w Niemczech cos takiego jak fundusz alimentacyjny, nazywa sie Unterhaltsvorschuss, stamtad mozna otrzymac w takim przypadku najnizsze alimenty dla dziecka do jego 12. roku zycia i maksymalnie przez 6 lat. Ale do Polski tego nie transferuja. Twoje dziecko nie musi pozostawac bez pieniedzy, poniewaz ty chyba pracujesz? Gdy jeden rodzic nie jest w stanie utrzymac dziecka, obowiazek spada na drugiego rodzica, to przeciez naturalne- w tym przypadku ty. A jesli i ty nie dajesz rady utrzymac dziecka, to nie wiem, jak to dziala w Polsce, ale w Niemczech otrzymalibyscie pomoc socjalna.
 
ildiko napisał:
Jezeli rodzic nie pracuje, badz ma tak male dochody, ze nie jest w stanie placic alimentów, sad zaniza mu te alimenty do sumy 0 euro. Jest w Niemczech cos takiego jak fundusz alimentacyjny, nazywa sie Unterhaltsvorschuss, stamtad mozna otrzymac w takim przypadku najnizsze alimenty dla dziecka do jego 12. roku zycia i maksymalnie przez 6 lat. Ale do Polski tego nie transferuja. Twoje dziecko nie musi pozostawac bez pieniedzy, poniewaz ty chyba pracujesz? Gdy jeden rodzic nie jest w stanie utrzymac dziecka, obowiazek spada na drugiego rodzica, to przeciez naturalne- w tym przypadku ty. A jesli i ty nie dajesz rady utrzymac dziecka, to nie wiem, jak to dziala w Polsce, ale w Niemczech otrzymalibyscie pomoc socjalna.

Dziékujé za odpowiedz. Nie napisalem,ze nie jestem w stanie utrzymac dziecka.. Nie oczekiwalem tu umoralniajácych pytan i wniosków..Zadalem 4 pytania i oczekiwalem 4 odpowiedzi. A wracajac do meritum... to jednak w Polsce sprawa jest o wiele prostsza: bez sádu, wprost z orzeczeniem o alimentach do komornika i sprawa zalatwiona. Przepraszam za brak polskich znakow.
 
Ostatnia edycja:
To nie jest umoralniajace, to jest samo zycie w Niemczech. Kto nie ma dochodów i ma to udokumentowane, nie placi alimentów, punkt.
A w sumie ciekawa jestem, jak w Polsce ten komornik golemu do kieszeni siega i "zalatwia sprawe" :cool:
 
Z przyjemnością odpowiem, ale najpierw moja ocena na podstawie Pani odpowiedzi: z tego wynika,że prawo niemieckie dla "alimenciarzy" jest bardzo łaskawe, tolerancyjne i na pewno nie inspiruje do płacenia alimentów. W Polsce ? Jak napisałem wyżej + zabór i licytacja komornicza: samochód, RTV, rower, traktory, kombajny :-) i wszystko, co ma wartość powyżej ok. 300 zł. Krótko i bez dyskusji ! I tak powinno być ! Dochód z licytacji oczywiście trafia do osoby,której alimenty się należą.
 
No widzisz, w Niemczech sie dyskutuje, ale skoro mieszkasz w Polsce, nie musisz sie niemieckim prawem klopotac?? ;)
Jesli ktos posiada kombajny, samochody, traktory itd., to nie jest biedny. Tak mi sie wydaje przynajmniej.
Ja pytalam o metody "zalatwiania sprawy" u tych, którzy faktycznie nic nie maja.
 
Ostatnia edycja:
To nie ja, tylko matka mojego syna " nie musi się niemieckim prawem klopotać " ( co wynika z mojego pierwszego postu ). Ci, którzy "nic nie mają" (a na prawdę są tacy ? ), to dzielnie zastępuje Fundusz Alimentacyjny, ale w tym temacie szczegółów nie znam.
 
FAL to max. 500 zł, a co to za pieniądze w dobie dzisiejszych potrzeb dzieci.
 
dmjeh napisał:
FAL to max. 500 zł, a co to za pieniądze w dobie dzisiejszych potrzeb dzieci.

Niestety, ale chociaż pieniądze są i są pewne co miesiąc,a nie jak wyżej.
 
Ernet napisał:
...z tego wynika,że prawo niemieckie dla "alimenciarzy" jest bardzo łaskawe, tolerancyjne i na pewno nie inspiruje do płacenia alimentów...

Kolego Ernet spojrz na Düsseldorfer Tabelle i porownaj scisle uregulowane kwoty alimentow zaczynajace sie od 330euro to zobaczysz jak laskawe i tolerancyjne jest niemieckie prawo. A ze ci o niskich dochodach lub wogole bez sa zwolnieni od placenia to akurat logiczne bo przeciez w pierwszej kolejnosci musza sami siebie utrzymac
 
Powrót
Góra