jak to jest

  • Autor wątku Autor wątku magdallena14
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

magdallena14

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2010
Odpowiedzi
18
temat nadaje się do HYDEPARKU jak najbardziej .

Tak się ostatnio zastanawiałam :

Jest sklep,nie wielkich rozmiarów..towar przy towarze tj piwo.
Wszystko ściśnięte do granic,mała powierzchnia do dyspozycji klienta,nie mówiąc już o klientach którzy wchodzą z własnymi zakupami i próbują się przecisnąć przez sklep.Dochodzi do sytuacji , że klient idąc z siatką swoich zakupów trąca piwo z półki,towar się tłucze . Czy klient który zrobił to niechcący powinien płacić za to strącone piwo?czy to wina właściciela sklepu ,ustawił ten towar akurat w takim miejscu gdzie można go uszkodzić przez przypadek?jak się odnosi do tego prawo?co sądzicie?
 
Idziesz do kogoś do domu, przez przypadek strącasz mu telewizor, który się tłucze-telewizor był źle ustawiony, ale wina jest Twoja i tak samo z piwem.Co innego, jakby Cie ktoś popchnął, ale jeżeli sam z własnej winy niszczysz towar należący do kogoś innego musisz go odkupić.
 
Zgadzam się. Warunki jakie są każdy widzi. Trzeba być ostrożnym i tyle. Ale w Polsce to tak nie działa. Wiele razy widziałem, jak ktoś w supermarkecie potrzaskał jakiś słoik lub butelkę, czy rozerwał worek z solą i nagle zniknął ;) Jeśli Cie złapią na gorącym uczynku to dobrze, a jeśli nie to uszkodzisz czyjeś mienie i pewnie uciekniesz - tak to wygląda.
 
magdallena14 napisał:
Czy klient który zrobił to niechcący powinien płacić za to strącone piwo?
Ehhhh, widać, że kobieta. Mężczyzna widząc taką krytyczną sytuację zapewne zdążył by w locie wypić co najmniej 3/4 tego piwa ;P
 
Powrót
Góra