S
sprawiedliwosci
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 8
W latach 50-tych mój dziadek miał gospodarstwo.Część działek oddał do Skarbu Państwa za długi i zostało mu 1,77ha.Gdy zmarł babcia opłacała podatki rolne i wiem,że już żadnego zadłużenia nie było.Babcia zmarła w 2000 roku i mama prosząc w Gminie o wgląd do Księgi Wieczystej usłyszała,że" nic się pani nie należy" i została wyproszona z kwitkiem.Przez pewien czas podatki przychodziły za 0,15a czyli tyle ile jest ogrodzone jednak ostatnio z Gminy przyszedł podatek za0,30a!Więc się pytam:czy Gmina ma prawo szastać tak nieruchomością prywatna?Jeszcze nadmienię taką sytuację:mama kolejny raz starała się o wgląd do Księgi Wieczystej tym razem w Sądzie Rejonowym,młoda pani urzędniczka stwierdziła,że działka jest podzielona na kilka działek a nie powinna(powinno być 1,77 a nie 0,15a) bo należy do mamy.Natomiast nadeszła inna pani urzędnik i mama powtórzyła swoją prośbę o wydanie odpisu na co usłyszała:"właśnie wczoraj pani akta się zapodziały i nie możemy ich znaleźć".No według mnie to nie jest normalne mało tego to robią z człowiekiem co chcą.I tu nasuwa się następne pytanie a mianowicie co zrobić aby odzyskać całą działkę.Oczywiście nasuwa mi się tylko pomysł z BARDZO dobrym i pewnie BARDZO drogim.Za podpowiedzi z góry dziękuję i pozdrawiam!