Jak udowodnić, że nie wykorzytuje się nielegalnego oprogramowania

  • Autor wątku Autor wątku Ghost_ek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
G

Ghost_ek

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2014
Odpowiedzi
16
Dzień dobry, mam pytanie odnośnie sprawdzania legalności oprogramowania przez firmę 3ds. Otrzymałem z tej firmy maila o tym, że rzekomo z mojego komputera został wysłany raport o nielegalności oprogramowania CATIA. Jest to mój pierwszy kontakt z tą firmą, ponieważ wcześniej nie miałem okazji korzystania w firmie z ich produktów. Jestem jedynym użytkownikiem komputera i zawodowo nie zajmuję się projektowaniem CAD (jestem elektrykiem/automatykiem). Podobno program, który wysłał raport jest uruchamiany podczas włączania oprogramowania CATIA i od razu pobiera dane z klienta poczty zainstalowanego na danym komputerze. Producent twierdzi, że w ten sposób dotarli do mojego komputera. Temat weryfikowałem u dystrybutora systemu i potwierdził prawdziwość tej sytuacji - wcześniej podejrzewałem próbę wyłudzenia pieniędzy. Firma oczywiście grozi wysokimi sankcjami lub pójściem na ugodę i wykupienie oprogramowania za 15 000 euro. Oczywiście sytuacja jest dla mnie zawiła, bo na jakiejś podstawie firma ta musi twierdzić, że nielegalne oprogramowanie pochodzi z mojego komputera. Tak się składa, że ich dystrybutor znajduje się w tym samym mieście i tego samego dnia chciałem do niego pojechać z laptopem żeby sprawdzili ich podejrzenia. Nie znam się na technicznych aspektach jeżeli chodzi o treść takiego raportu, ale czy firma na podstawie jakiegoś pliku wysłanego przez niby mój komputer może udowodnić winę? Czy należy wcześniej sprawdzić (np przez policję) treść na dysku w danym laptopie oraz czy dana firma czerpała korzyści z używania danego programu. Jeśli sam plik nie wystarczy i należy przeprowadzić dodatkową weryfikację, to zastanawiam się nad zgłoszeniem tego tematu od razu na policję. Proszę o pomoc w tej sprawie. Pozdrawiam
 
Jest jedna zasada zarówno w prawie karnym jak i cywilnym: nie Ty ale Tobie trzeba dowieść. Jakiś plik z jakiegoś programu w posiadaniu jakiejś firmy to wątpliwy dowód.
 
Ghost_ek napisał:
... Podobno program, który wysłał raport jest uruchamiany podczas włączania oprogramowania CATIA i od razu pobiera dane z klienta poczty zainstalowanego na danym komputerze. ...
Nie napisałeś czy w ogóle posiadasz lub miałeś zainstalowane owo oprogramowanie. Co do zasady na takie działanie jakiegoś programu powinieneś wyrazić zgodę.
 
Witam, nie instalowałem tego typu oprogramowania na komputerze. Były oczywiście rozpakowywane różne archiwa ZIP i początkowo zastanawiałem się, czy tam nie było jakiegoś wirusa. Jednak producent twierdzi, że raport tego typu jest wysyłany wyłącznie podczas uruchomienia oprogramowania, a taka czynność nie była wykonywana. Dodatkowo producent ma podejrzenie o jeszcze inne oprogramowanie (ale z mniejszym prawdopodobieństwem). Pierwszy raz znalazłem się w takiej sytuacji i za bardzo nie wiem jak mam się przygotować. Obawiam się, że będę musiał oddać laptopa na dłuższy czas, który jednocześnie jest również moim narzędziem pracy, ale z tym jakoś sobie poradzę. Ponieważ nie znam się na tego typu sprawach, prosiłbym bardziej doświadczonych forumowiczów o informację jakie dowód świadczy jednoznacznie o nielegalnym wykorzystaniu oprogramowania - chciałbym wiedzieć jakie wątki podjąć w rozmowach z producentem i na czym się skupić, aby już na tym etapie spróbować pomóc producentowi w głębszym rozpoznaniu tematu.
 
Nie musisz nikomu w niczym pomagać. Wręcz odradzam bo sobie możesz zaszkodzić.
Producent chce czegoś od Ciebie, niech producent się gimnastykuje jak udowodni swoje racje.
Na żadne ugody bym nie szedł ani w żadne pomaganie się nie angażował. Laptopa też bym nie oddał do "analizy". Masz prawo laptop zbyć lub rytualnie spalić - Twoja własność i Twoje do tego prawo.
 
Dziękuję bardzo za odpowiedź. Sądzę jednak, że jeżeli zostanie w to zaangażowana policja, to i tak będę musiał oddać laptopa - no bo jak inaczej mieliby ustalić jednoznacznie, że dane oprogramowanie zostało zainstalowane na komputerze. Laptop co prawda jest mi potrzebny do pracy, ale nie chciałbym też niczego ukrywać, ponieważ mogłoby to źle wyglądać w świetle prawa. Dlatego wolałbym zagrać w otwarte karty i już na tym etapie wyjaśnić ten temat. Mam nadzieję, że nikt nie włamał mi się na komputer i nie wykradł newralgicznych danych.
 
Znalazłem coś takiego: "Zgodnie z art. 118 ust. 1 ustawy Prawo autorskie, kto nabywa albo przyjmuje, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, przedmiot będący nośnikiem programu komputerowego rozpowszechnianego lub zwielokrotnionego bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. ". Mam rozumieć, że jeżeli zostałem posądzony jako firma o stosowanie takiego oprogramowania, to producent musi mi udowodnić, że czerpałem z oprogramowania korzyści majątkowe w innym przypadku nie ma podstaw do roszczeń? W tym przypadku mógłbym jednoznacznie udowodnić, że nie wykonywałem żadnych usług przy użyciu takiego oprogramowania (nie ten segment rynku).
 
Wróć do #2. Nie Ty lecz Tobie. Zaczniesz udowadniać "niewinność" i możesz wpaść w pułapkę.
Nie wyręczaj drugiej strony w jej obowiązkach.
 
Oczywiście, jak najbardziej rozumiem Twoje założenia. Ja jednak nie jestem ani informatykiem, ani sieciowcem. Więc jeśli będą jakieś obiekcje związane z kwestiami stricte informatycznymi (jak wysłany z mojego komputera raport), to za bardzo nie wiem jak mam na to reagować. Natomiast jeżeli mówimy o korzyściach majątkowych, to jest to dla mnie bardziej zrozumiałe, ponieważ na wszystkie wykonywane przeze mnie prace wystawiałem FV, a one wskazują jednoznacznie, że wykonywałem prace nie związane z projektowaniem w tego typu oprogramowaniu). Stąd też moje pytanie, czy w świetle prawa, aby wyciągnąć w stosunku do mnie jakiekolwiek roszczenia, producent oprogramowania musi mi udowodnić, że przyjmowałem korzyści majątkowe z używania jego oprogramowania? Jeśli tak, to będę mógł spać spokojniej, ponieważ jeżeli miało by dojść do rozprawy, to będę miał niezbity dowód przemawiający za moją niewinnością.
 
Nie podejmuj żadnego działania ze swojej strony, a w przypadku braku takiego oprogramowania u Ciebie możesz zgłosić podejrzenie popełnienia przestępstwa z Art.267. Kodeksu karnego.
Ghost_ek napisał:
... Natomiast jeżeli mówimy o korzyściach majątkowych, to jest to dla mnie bardziej zrozumiałe, ponieważ na wszystkie wykonywane przeze mnie prace wystawiałem FV ...
Korzyść majątkowa to nie tylko przychód z tytułu korzystania z programu, to również nielegalne nabycie programu po stanowczo niższej cenie.
 
Dziękuję za odpowiedzi. Nawiązując do ostatniego posta i korzyści majątkowej z nabycia oprogramowania po zaniżone cenie, to najprościej jednak będzie (jeżeli zajdzie taka potrzeba) oddać komputer do ekspertyzy. Rozumiem też, że sprawdzenie treści dysku jest jedynym sposobem na jednoznaczne udowodnienie wykorzystania nielegalnego oprogramowania?
 
Jeszcze raz. Ty niczego nie musisz udowadniać :!:
 
Tak, jest to jak najbardziej dla mnie zrozumiałem. To ostatnie pytanie z tej serii, żeby udowodnić nielegalne nabycie programu po stanowczo niższej cenie, można to zrobić zdalnie za pośrednictwem jakiegoś oprogramowania (tak jak mi przedstawia ta firma), czy należy przejąć dany komputer i sprawdzić treść dysków? Bo póki co nikt ode mnie tego nie chce, nawet gdy chciałem podjechać z tym do dystrybutora. Chodzi mi o sam fakt z punktu widzenia prawa, czy mam przygotować się na zabór mienia? Czy taki fakt można również udowodnić w inny sposób?
 
Ghost_ek napisał:
można to zrobić zdalnie za pośrednictwem jakiegoś oprogramowania...?

O ile wyraziłeś / wyrazisz na to zgodę. W przeciwnym razie będzie to z dużym prawdopodobieństwem przestępstwo (kwalifikacja podana kilka postów wyżej przez LeszkaS.
 
Na nic nie wyrażałem zgody. Nie rozumiem faktu, że firma odzywa się do mnie z taką rzeczą bez powiadomienia policji jak to najczęściej bywa. Przecież, ktoś nieuczciwy nawet gdyby był w posiadaniu takiego oprogramowania mógłby w tej sytuacji (tak jak pisał o tym wcześniej kolega) po prostu cały sprzęt spalić - i jak wtedy udowodnić winę? Dlatego nadal zastanawiam się czy nie jest to próba wyłudzenia pieniędzy.
 
Codziennie potwierdzasz zgodę na ciasteczka (i nie tylko). Producent danego oprogramowania może być autorem wielu innych programów.
Przeczytałeś i przeanalizowałeś wszystkie wyrażone zgody?
 
Nie miałem wcześniej z tą firmą do czynienia, ale mam rozumieć, że mogą bez potrzeby zajmowania sprzętu (komputera) udowodnić winę za pomocą pliku, który jest wysyłany podczas uruchomienia programu? Jeśli taka będzie ich linia ataku, to nie wiem jak będę mógł się przed tym uchronić. Czy rzeczywiście plik (raport) wystarczy do skazania kogoś?
Kontaktowałem się jeszcze z lokalnym prawnikiem i na szybko odpowiedział mi, że pliki wysłane do jakiegoś systemu monitoringu nie są podstawą w sądzie. Na ile jest to prawdziwe?
 
Ghost_ek napisał:
... Czy rzeczywiście plik (raport) wystarczy do skazania kogoś?...
Nie, nie wystarczy, jeszcze trzeba komuś udowodnić winę.




PS.
Skoro masz lokalnego prawnika po co nam zajmujesz czas?
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra