J
janekI
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2015
- Odpowiedzi
- 2
Witam,
Ostatnio był u mnie dzielnicowy w domu( akurat byłem w pracy) i powiedzieli mojemu bratu, że niby ja dewastuje klatki schodowe i pije na klatce. Ja nic nei zrobiłem taks amo jak i moi koledzy którzy są o to oskarżani. Stoimy czasem na klatce na papierosie czy wypic jakies piwo ale nie niszczymy i nie dewastujemy. Mamy juz swoje lata i nikomu z nas do glowy nei przychodza takie glupoty do głowy. Mieszkam blisko szkoły i wiem że dzieciaki na przerwie ze skzoły bądz po skzole przychodza do nas na klatke i tam przesiaduja. Nikt mnie nigdy za ręke nie złapał że coś malowałem na scianie itd. Policjant straszył mnie na podstawie jakiegos pisma ze spoldzielni i cala moja rodzine eksmisja z mieszkania. Prawdopodobnie szukaja winnego. Co robic?
Z góry wielkie dzięki...pozdrawiam.
Ostatnio był u mnie dzielnicowy w domu( akurat byłem w pracy) i powiedzieli mojemu bratu, że niby ja dewastuje klatki schodowe i pije na klatce. Ja nic nei zrobiłem taks amo jak i moi koledzy którzy są o to oskarżani. Stoimy czasem na klatce na papierosie czy wypic jakies piwo ale nie niszczymy i nie dewastujemy. Mamy juz swoje lata i nikomu z nas do glowy nei przychodza takie glupoty do głowy. Mieszkam blisko szkoły i wiem że dzieciaki na przerwie ze skzoły bądz po skzole przychodza do nas na klatke i tam przesiaduja. Nikt mnie nigdy za ręke nie złapał że coś malowałem na scianie itd. Policjant straszył mnie na podstawie jakiegos pisma ze spoldzielni i cala moja rodzine eksmisja z mieszkania. Prawdopodobnie szukaja winnego. Co robic?
Z góry wielkie dzięki...pozdrawiam.