jak w sądzie sie udowadnia atak hakerski??

  • Autor wątku Autor wątku mathias777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mathias777

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
9
witam wszystkich, chciałbym w tym temacie porozmawiać o tym jak w sądzie się udowadnia atak hakerski, jak sie przedstawia dowody ataku.

otóż na dobry początek przedstawię pewną historię, niestety prawdziwą.

jestem właścicielem pewnej domeny na nazwa.pl oraz dwóch darmowych na yoyo.pl na stronie tej domeny z nazwa.pl jest wgrane php exterme fusion, wykorzystujący bazę danych mysql.
oraz pocztę na interia.pl. wszystko zabezpieczone hasłem o długości 30-40 różnych znaków. (do kazdego profilu inne)
więc atak typu (nie znam fachowej nazwy) "próbkowanie programem kazdego możliwego hasła" jest raczej niemożliwy, bo ba, hakerowi rozszyfrowanie 40 znakowego hasła zajęłoby kilka lat...

zatem co mnie postanowiło zdradzić?
POCZTA!!, a dokładniej: przypomnienie hasła!!
otóż, ja zakładałem pocztę jakieś 4 lata temu, i nie myslałem nigdy ze haker bedzie próbował sie bawic w przypomnienie hasła.
a w przypomnieniu hasła miałem bardzo proste pytanie: Jaka jest Twoja ulubiona marka samochodu?
ba, okazuje sie ze haker był na tyle inteligentny ze odkrył moją ulubioną nazwę samochodu. od tego momentu był posiadaczem mojego najważniejszego konta pocztowego.

od tego momentu w MOIM IMIENIU poprosił o NOWE HASŁO do konta na nazwa.pl oraz na yoyo.pl, i ORAZ NA stronie gdzie jest wgrane php extreme fusion.
wszystkie konta gdzie coś ważnego mam, allegro, konto bankowe, itp były rejestrowane właśnie na tym adresie emailowym.
ale na szczęście tych dwóch rzeczy nie ruszył.

popełnił błąd: logując sie na moje konto na extreme fusion zostawił w bazie danych swoje IP.

od tego momentu byłem w pułapce i dokładnie od tego momentu szukałem pomysłu na odzyskanie wszystkiego.
stworzyłem konto na gmailu, i na prośbę konsultantki wysłałem drogą emailową pisemną prośbę o zmianę adresu email i o nowe hasło do nazwa.pl wysłałem tez dowód zapłaty za tą domenę. dzięki temu odzyskałem swoją domenę.
podobnie zrobiłem z ze swoim bankiem i z allegro. tyle ze prościej, bo hasła do tych kont nie zostały zmienione.
konta pocztowego niestety nie odzyskałem, ani konta z yoyo.pl, bo nie było możliwości, poprosty nie mam dowodu na to ze tekonta są moje.

często jak myślę o tym ataku hakerskim to odczuwam pewien strach, otóż ten haker miał mozliwość zobaczenia na koncie nazwy.pl MOICH DANYCH OSOBOWYCH a tracąc skrzynkę emailową straciłem wszystkie bardzo ważne adresy do przyjaciół i wszystkie ważne dla mnie wiadomości. nie wiadome mi jest teraz co jeszcze ten hacerek moze zrobić z tym adresem.

teraz pytanie, jesli chciałbym tego hakera postawić do sądu mając tylko adres IP z bazy danych to to coś by dało?
oraz chciałem spytać, jak poszkodowani w atakach hakerskich udowadniają ze to dana osoba dokonała tego ataku hakerskiego.
 
ty masz na Policji lub Prokuraturze zgłaszając czyn uprawdopodobnić jego popełnienie...od udowadniania są organa ścigania...
 
Moim zdaniem, przepraszam za określenie, ale zapłaciłeś za swoją głupotę. Jeśli stosowałby brute-force, czyli jak pisałeś, próbował wszystkich możliwych kombinacji znaków w celu odgadnięcia hasła, to wtedy byłby to 'atak hackerski'. Tutaj natomiast użył bardziej podstępu i na pewno nie łamał żadnych zabezpieczeń więc raczej ciężko będzie postawić zarzut hackingu z art. 267. Poza tym jego IP, jeśli w ogóle jest prawdziwe, w Twojej bazie, moim zdaniem nie jest dowodem przestępstwa.
 
Jak napisał LKa - hacking w świetle polskiego prawa nie miał miejsca. Art. 267 § 1 KK nie miał miejsca. Nie nastąpiło bowiem "przełamanie" zabezpieczeń. Dość jasno zostało to wyjaśnione "Prawo Karne Komputerowe" prof. A. Adamskiego.
 
ale kradzież hasła miała miejsce jak najbardziej..:P - art. 269b KK
 
Powrót
Góra