K
kspr
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 14
Cześć,
od 2 lat mam problem z firmą windykacyjną, próbującą wyegzekwować przedawnioną należność z 1998 roku. Dotyczy to kredytu konsumpcyjnego mojej babci, który został spłacony w całości, jednak babcia nie posiada już dowodów wpłat.
Pełna historia została już opisana w wątku:
http://forumprawne.org/windykacja/236332-firma-windykacyjna-przedawnienie-naleznosci-3.html
W grudniu 2011 wysłałem wezwanie do zaprzestania uporczywego nękania, poprosiłem o kontaktowanie się wyłącznie drogą korespondencyjną oraz przypomniałem przebieg sprawy od 2010 roku. Otrzymałem w odpowiedzi że firma będzie dalej dochodzić swego, nawet jeśli należność jest przedawniona, to będzie żądała dobrowolnej spłaty.
Przez ostatnie 6 miesięcy był spokój, więc jakiś pozytywny skutek był, a jednak od 2 tygodni znów wydzwaniają z dość dużą częstotliwością (6 razy w ciągu 2tyg.). Pomimo wielokrotnych próśb o kontakt wyłącznie drogą korespondencyjną, wciąż niepokoją rodzinę telefonami. Co więcej, prosiłem aby kontaktowano się z pełnomocnikiem, czyli ze mną. Wysłałem po raz kolejny pismo wzywające do zaprzestania kontaktu telefonicznego i jeszcze raz poinformowałem że uchylamy się od spłaty choćby złotówki.
Rozmawiałem także z konsultantem firmy i przyznał że zobowiązanie jest przedawnione, a więc stało się zobowiązaniem naturalnym, tym niemniej wciąż będą żądać spłaty. Wiedzą że ewentualne postępowanie sądowe zostanie oddalone, ponieważ już raz został podniesiony zarzut przedawnienia, natomiast będą dalej kontaktować się w celu "dobrowolnej" spłaty. Kontakt telefoniczny jest dla nich wygodniejszy oraz skuteczniejszy niż pisma. Nie przyjmują do wiadomości że nie ma możliwości kontaktu telefonicznego z babcią (rzekomym dłużnikiem) z powodu słabego stanu zdrowia oraz problemów ze słuchem (twierdzą że nie mogą przetwarzać danych wrażliwych, próbując usprawiedliwić swoje praktyki) (Po ponad roku jakoś nie sa bliżej otrzymania płatności, natomiast nasza cierpliwość się już wyczerpuje). Nie dociera też do nich że dzwonią na numer osoby niezwiązanej ze sprawą, a jedynie zamieszkującej w tym samym lokalu.
Teraz najważniejsze:
Chciałbym wytoczyć pozew przeciwko tej firmie windykacyjnej, aby ostatecznie uwolnić się od uciążliwych telefonów, jednak nie bardzo wiem od czego zacząć... Czy miałby to być pozew o naruszenie dóbr osobistych? Jeśli tak to jakich? Rodzina już ma dosyć tej sytuacji, obawia się kolejnych telefonów, nie odbiera połączeń od nieznanych numerów.
A może wniosek do prokuratury z art. 190kk? Mam zapisane daty i godziny rozmów z ostatnich 14 miesięcy, a także historię korespondencji z okresu ponad 2 lat.
Sporządziłem także listę moich zastrzeżeń dot. praktyk stosowanych przez tę firmę windykacyjną, część z nich pokrywa się z listą praktyk zakazanych UOKiK - czy warto również ich poinformować o stosowaniu zakazanych praktyk?
Natknąłem się też ostatnio na artykuł RP dot. niedozwolonych praktyk firm windykacyjnych, okazuje się że da się od nich uwolnić.
Windykacja nie pozwala na natarczywość i nękanie | rp.pl
Z góry dziękuję i pozdrawiam!
kspr
od 2 lat mam problem z firmą windykacyjną, próbującą wyegzekwować przedawnioną należność z 1998 roku. Dotyczy to kredytu konsumpcyjnego mojej babci, który został spłacony w całości, jednak babcia nie posiada już dowodów wpłat.
Pełna historia została już opisana w wątku:
http://forumprawne.org/windykacja/236332-firma-windykacyjna-przedawnienie-naleznosci-3.html
W grudniu 2011 wysłałem wezwanie do zaprzestania uporczywego nękania, poprosiłem o kontaktowanie się wyłącznie drogą korespondencyjną oraz przypomniałem przebieg sprawy od 2010 roku. Otrzymałem w odpowiedzi że firma będzie dalej dochodzić swego, nawet jeśli należność jest przedawniona, to będzie żądała dobrowolnej spłaty.
Przez ostatnie 6 miesięcy był spokój, więc jakiś pozytywny skutek był, a jednak od 2 tygodni znów wydzwaniają z dość dużą częstotliwością (6 razy w ciągu 2tyg.). Pomimo wielokrotnych próśb o kontakt wyłącznie drogą korespondencyjną, wciąż niepokoją rodzinę telefonami. Co więcej, prosiłem aby kontaktowano się z pełnomocnikiem, czyli ze mną. Wysłałem po raz kolejny pismo wzywające do zaprzestania kontaktu telefonicznego i jeszcze raz poinformowałem że uchylamy się od spłaty choćby złotówki.
Rozmawiałem także z konsultantem firmy i przyznał że zobowiązanie jest przedawnione, a więc stało się zobowiązaniem naturalnym, tym niemniej wciąż będą żądać spłaty. Wiedzą że ewentualne postępowanie sądowe zostanie oddalone, ponieważ już raz został podniesiony zarzut przedawnienia, natomiast będą dalej kontaktować się w celu "dobrowolnej" spłaty. Kontakt telefoniczny jest dla nich wygodniejszy oraz skuteczniejszy niż pisma. Nie przyjmują do wiadomości że nie ma możliwości kontaktu telefonicznego z babcią (rzekomym dłużnikiem) z powodu słabego stanu zdrowia oraz problemów ze słuchem (twierdzą że nie mogą przetwarzać danych wrażliwych, próbując usprawiedliwić swoje praktyki) (Po ponad roku jakoś nie sa bliżej otrzymania płatności, natomiast nasza cierpliwość się już wyczerpuje). Nie dociera też do nich że dzwonią na numer osoby niezwiązanej ze sprawą, a jedynie zamieszkującej w tym samym lokalu.
Teraz najważniejsze:
Chciałbym wytoczyć pozew przeciwko tej firmie windykacyjnej, aby ostatecznie uwolnić się od uciążliwych telefonów, jednak nie bardzo wiem od czego zacząć... Czy miałby to być pozew o naruszenie dóbr osobistych? Jeśli tak to jakich? Rodzina już ma dosyć tej sytuacji, obawia się kolejnych telefonów, nie odbiera połączeń od nieznanych numerów.
A może wniosek do prokuratury z art. 190kk? Mam zapisane daty i godziny rozmów z ostatnich 14 miesięcy, a także historię korespondencji z okresu ponad 2 lat.
Sporządziłem także listę moich zastrzeżeń dot. praktyk stosowanych przez tę firmę windykacyjną, część z nich pokrywa się z listą praktyk zakazanych UOKiK - czy warto również ich poinformować o stosowaniu zakazanych praktyk?
Natknąłem się też ostatnio na artykuł RP dot. niedozwolonych praktyk firm windykacyjnych, okazuje się że da się od nich uwolnić.
Windykacja nie pozwala na natarczywość i nękanie | rp.pl
Z góry dziękuję i pozdrawiam!
kspr