K
kr1s
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 11
Cześć,
Mój problem polega na tym, że mam ojca, który w słowniku sprzedawców jest klientem idealnym. Kupuje prawie wszystko. Tak łatwo naciągnąć go na wszelkie pakiety internetowe, kołdry, zestawy win, tablety i inne pierdoły, że już nie wyrabiam. Najgorsze, że w każdej takiej takie zadymie w domu złościmy się niepotrzebnie, angażujemy nasz (mój, mojego brata, czasem również naszej mamy) czas, wysiłek, czasem jeszcze znajomości i "inne możliwości". Nasz ojciec po takiej akcji mówi nam, że już teraz nic nie kupi. I co? I nic. Mija jakiś czas i znowu odwala drogą akcję.
Ostatnio kupił tablet Sony Xperia Z1 + 30gb miesięcznego transferu (po co komu taki transfer???!!!!) za niecałe 7tyś rozłożone na 36 rat. Niepotrzebny. Ja mam firmowego iPada, którego i tak rzadko używam, on nawet nie potrafiłby przejrzeć na tym onetu. Ale kupił, bo niecałe 200zł netto miesięcznie. No i właśnie tu jest sęk. Netto, bo na firmę. Teraz nie można się z tego wycofać, bo firmom nie przysługuje prawo do odstąpienia od umowy w terminie iluśtam dni.
Teraz mam pytanie. Czy istnieje możliwość stworzenia spółki (np. cywilnej lub z o.o.), w której ojciec nie miałby prawa do podejmowania decyzji zakupowych? Czy widzicie jakiś inny sposób oprócz ubezwłasnowolnienia, które absolutnie odpada, aby z tym człowiekiem nikt nie mógł podpisać takiej umowy, jeśli zwykłe prośby nie skutkują??
Proszę o wyrozumiałość, bo to naprawdę dla mnie trudny, osobisty przypadek.
Mój problem polega na tym, że mam ojca, który w słowniku sprzedawców jest klientem idealnym. Kupuje prawie wszystko. Tak łatwo naciągnąć go na wszelkie pakiety internetowe, kołdry, zestawy win, tablety i inne pierdoły, że już nie wyrabiam. Najgorsze, że w każdej takiej takie zadymie w domu złościmy się niepotrzebnie, angażujemy nasz (mój, mojego brata, czasem również naszej mamy) czas, wysiłek, czasem jeszcze znajomości i "inne możliwości". Nasz ojciec po takiej akcji mówi nam, że już teraz nic nie kupi. I co? I nic. Mija jakiś czas i znowu odwala drogą akcję.
Ostatnio kupił tablet Sony Xperia Z1 + 30gb miesięcznego transferu (po co komu taki transfer???!!!!) za niecałe 7tyś rozłożone na 36 rat. Niepotrzebny. Ja mam firmowego iPada, którego i tak rzadko używam, on nawet nie potrafiłby przejrzeć na tym onetu. Ale kupił, bo niecałe 200zł netto miesięcznie. No i właśnie tu jest sęk. Netto, bo na firmę. Teraz nie można się z tego wycofać, bo firmom nie przysługuje prawo do odstąpienia od umowy w terminie iluśtam dni.
Teraz mam pytanie. Czy istnieje możliwość stworzenia spółki (np. cywilnej lub z o.o.), w której ojciec nie miałby prawa do podejmowania decyzji zakupowych? Czy widzicie jakiś inny sposób oprócz ubezwłasnowolnienia, które absolutnie odpada, aby z tym człowiekiem nikt nie mógł podpisać takiej umowy, jeśli zwykłe prośby nie skutkują??
Proszę o wyrozumiałość, bo to naprawdę dla mnie trudny, osobisty przypadek.