Jak zmusić dłużnika do oddania długu

  • Autor wątku Autor wątku krystian__136
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

krystian__136

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2012
Odpowiedzi
1
Witam !
Problem jest następujący, otóż pożyczyłem samochód dla znajomego i on nim spowodował wypadek. Samochód jest do kasacji nie można nic z niego odzyskać, został doszczętnie zniszczony, policja zabrała go na ekspertyze i parking policyjny ( czekam na wynik ekspertyzy ), w samochodzie razem ze znajomym jechała dziewczyna, która dosyć poważnie ucierpiała w tym wypadku ( połamane kręgi, zmiażdzona noga, rozcięta ręka ). Od momentu wypadku do dzis minęło prawie 3msc ( wypadek miał miejsce 16 maja ). Kierowca tłumaczy się tym że wina leży po stronie samochodu, dlatego policja wzięła wrak na ekspertyze, wynik dla mnie jest oczywisty ponieważ przy prędkości ok. 140 km/h ściął 2 latarnie w mieście, nie było żadnych śladów hamowania ani niczego. Winny tłumaczył się tym, że zblokowało mu tylny most ( samochód tylnio napędowy ), dowodem na to byłyby jakiekolwiek ślady na asfalcie których nie ma. Jakiś miesiąc po wypadku podpisałem z nim umowę, w której zobowiązał się do oddania pieniędzy za ten samochód, chodzi tu o kwotę 16200 zł . Termin spłaty długu wyznaczyłem na 10 sierpnia ( rozmawiałem z nim i powiedział ,że taki termin mu odpowiada ), umowa została sporządzona w takiej formie : ja ( imię i nazwisko ) legitymujący się dowodem osobistym nr .................... zobowiązuje się do oddania kwoty 16200 zł dla ( tutaj moje dane osobowe, wraz z nr dowodu osobistego ) za szkody wyrządzone w skutek wypadku takiego i takiego dnia tego i tego o tej i o tej godzinie, i zobowiązuję się do oddania ww kwoty do dnia 10 sierpnia 2012 r.

W umowie zawarte również zostały takie informacje jak nr dowodu rejstracyjnego; numer Vin; to że po wynikach ekspertyzy samochód zostanie mu przekazany i zostanie sporządzona umowa kupna-sprzedaży; że umowa została sporządzona w dwóch egezmplarzach; że w przypadku nie dotrzymania umowy sprawę rozstrzygnie właściwy sąd etc.

Na tej umowie widnieje jego jak i mój podpis. Umowa nie została potwierdzona u notariusza, radcy prawnego ani adwokata.

Dzis minął pierwszy dzień terminu wyznaczonego w umowie, z dłużnikiem nie mam żadnego kontaktu tj, nie odbiera telefonu, nie mogę go zastać w domu, poprostu jakby się ,,rozpłynął". Jak mogę odzyskać te pieniądze ? Myślałem nad oddaniem sprawy do firmy windykacyjnej, innypomysł jest taki, że mogę pójść na policję i złożyć wniosek o odebranie mu prawa jazdy na ileś lat ( po tym wypadku jego prawko zostało zatrzymane, a on utrzymuje się właśnie z tego że jeździ ), wiem również o niektórych niekoniecznie legalnych rzeczach, które robił i też mogę to powiedzieć na policji. Jak najefektywniej zmusić go do oddania pieniędzy ? Postraszyć go trochę tym co mogę zrobić i tym co mam na niego ? Udać się do odpowiedniego urzędu ? Zależy mi na czasie ponieważ sam zostałem bez samochodu a nie mam pieniędzy na kupno nowego, a bez samochodu w tym momencie jest bardzo ciężko ( jestem studentem i dziennie dojezdzam 100km na uczelnie ). Póki co ja zostałem obciązony wszystkimi kosztami, tj laweta, to że z mojego OC dziewczyna ta dostanie odszkodowanie a ja tracę wszystkie zniżki, koszty parkingu policyjnego itd. Jednak dużo jest prawdy w przysłowiu ,,żony i samochodu nie pożyczaj", teraz ponoszę tego konsekwencje heh, więc proszę o waszą pomoc i o zdanie w tej sprawie !

Poradźcie i pomóżcie co w takiej sprawie mógłbym zrobić, byłbym bardzo wdzięczny :)
 
Ostatnia edycja:
Moje zdanie jest takie. Aby odzyskac od niego te pieniądze musisz miec tytuł wykonawczy tzn. wyrok sądu z klauzulą wykonalności. Poprostu wdac przeciwko niemu pozew do Sądu Cywilnego, poprzedzony wezwaniem do uregulowania należności 16200zł+koszta naprawy,procesu. I sprawa się potoczy. Po otrzymaniu nakazu zapłaty, 14dni ma na złożenie sprzeciwu a potem Sąd nakaz zapłaty zaopatrza w klauzulę wykonalności(zakładając że sprawa będzie miała charakter upominawczy, w przeciwnym razie będą się toczyc normalne rozprawy) i z tym do komornika i on się tym zajmie. Pozdrawiam...
 
Powrót
Góra