Chodzi pewnie o sprawę Jakuba T. i sąd poznański. Przyznaje się, że nieprecyzyjnie pisałem. Chodzi mi o to, że wyrok sądu karnego obcego państwa należy dostosować do polskiego systemu prawnego pod względem kary. W tej sprawie opinię wydał prof. Kardas z UJ i stwierdził w niej, że sąd polski nie jest związany wyrokiem sądu brytyjskiego. Obowiązująca nas konwencja strasburska nakazuje, aby sąd dostosował wyrok sądu obcego państwa do polskiego prawa w ramach kwalifikacji prawnej, a także maksymalnego wymiaru kary.
Konwencja o przekazywaniu osób skazanych, sporządzona w Strasburgu dnia 21 marca 1983 r. (Dz. U. z dnia 23 maja 1995 r.)
Sąd Okręgowy w Poznaniu zgodził się na wydanie Jakuba T. brytyjskiemu wymiarowi sprawiedliwości na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA), warunkując zgodę tym, że ewentualną karę Jakub T. odbędzie w Polsce.
Art. 8 konwencji Skutki przekazania dla państwa skazania mówi, że:
1. Przejęcie skazanego przez władze państwa wykonania powoduje zaprzestanie wykonywania kary w państwie skazania.
2. Państwo skazania nie może wykonać kary, jeżeli państwo wykonania uzna ją za odbytą.
art. 9.3 Do wykonania kary stosuje się prawo państwa wykonania i jedynie to państwo jest właściwe do podejmowania decyzji w tym zakresie.
Art. 10 Wykonywanie w dalszym ciągu
1. W wypadku wykonywania kary w dalszym ciągu państwo wykonania jest związane rodzajem i wymiarem kary w orzeczeniu skazującym.
2. Jeżeli jednak rodzaj lub wymiar kary są niezgodne z ustawodawstwem państwa wykonania lub jeżeli ustawodawstwo tego wymaga, państwo wykonania może w drodze orzeczenia sądowego lub administracyjnego dostosować karę do kary lub środka przewidzianego przez jego prawo za przestępstwo tego samego rodzaju. Kara lub środek powinny, możliwie najbardziej, odpowiadać swoim rodzajem karze wymierzonej w orzeczeniu do wykonania. Nie może ono zaostrzać kary wymierzonej w państwie skazania, za względu na rodzaj lub wymiar, ani przekraczać górnej granicy zagrożenia przewidzianej przez prawo państwa wykonania.
Tak czy inaczej chodzi mi o to, że:
1) skazany raczej karę odbywa w kraju, którego jest obywatelem;
2) ze względu na zasadę humanitaryzmu odbywa się karę względniejszą.
Fakt bład kardynalny popełniłem pisząc stisuje się ustawę względniejszą zamiast napisać odbywa się karę względniejszą dostosowaną do systemu prawnego konkretnego kraju.
Aha no i skoro polski system nie zna kary dożywotniego pozbawienia wolności za przestępsto zgwałcenia to przemawia za tym, że Jakub T. odsiedzi karę do 12 lat pozbawienia wolności i sąd polski zapewne poinformuje sąd brytyjski, że kara została odbyta