Jaki pozew złożyć?

  • Autor wątku Autor wątku Gryniek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Gryniek

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2009
Odpowiedzi
3
To mój pierwszy post. Proszę o poradę co mam zrobić.
Jestm pilotem i miałem zderzenie w powietrzu. Podczas tego wypadku zginęły dwie osoby(moi przyjaciele) ja wylądowałem. Państwowa Komisja Badań Wypadków Lotniczych po prawie 10-cio miesięcznym dochodzeniu opracowała raport w którym stwierdziła, że przyczyną zderzenia było niezachowanie przez mojego kolegę właściwej odległości pionowej i poziomej oraz nieuzasadniony skręt w moim kierunku co było bezpośrednią przyczyną zderzenia. Prokurator umorzył sprawę jednak ojciec złożył zażalenie na decyzję Prokuratora do sądu i sprawa jeszcze trwa. To tak ogólnie.
Sprawa o którą chcę was zapytać dotyczy relacji moich z ojcem śp. mojego kolegi. Otóż w/w ojciec wysyłał mi zdjęcia grobu swego syna, pisał sms-y w stylu "zginęliśmy przez Ciebie a ty żyjesz" wreszcie zagroził mi śmiercią. Złożyłem zawiadomienie do Prokuratury. Prokuratura rozpatrzyła wniosek, a policja przesłuchała ojca i mnie. Dowiedziałem się, że podczas przesłuchań wypowiadał sie o mnie bardzo dobrze, bla bla bla, policjant który mnie przesłuchiwał mówił, że jeżeli chcę to możemy sprawę zakończyć albo wszcząć no ale wtedy się zacznie łażenie po sądach itp. Teraz myślę, że chciał mnie zniechęcić ponieważ wydaje mi się że znał ojca. Po konsultacjach z żoną i stwierdzeniu, że jednak może wszystko będzie dobrze w naszych relacjach zdecydowałem że odstąpię od wszczęcia postępowania. Teraz żałuję. 20 minut po wyjściu z policji dzwonił ojciec do naszej koleżanki(nie wiem skąd miał telefon) i opowiadał jej o mnie dziwne historie. To nie koniec.
Z tego co wiem, chodził i szukał świadków, którzy by zeznali że to była moja wina. Dodatkowo w wigilię 2008 roku dostałem z telefonu jego syna(który zginął w wypadku) sms-a że życzą mi abym szedł za TRUMNAMI moich dzieci i abym ten widok pamiętał do końca życia.
Sprawa także obiła się o program Interwencja w Tv Polsat gdzie wprost zapytał mnie redaktor czy czuję się mordercą? Co się działo na forum internetowym po programie,... szkoda słów. Uwierzcie mi ale nie czuję się z tym dobrze a chciałbym w końcu to przerwać. Zmieniłem od czasu wypadku trzy razy pracę. Czuję się dręczony, nękany nie wiem jak to określić.
Powiedzcie mi bo chciałbym tę sprawę załatwić sądownie. Co mam zrobić co w pozwie umieścić? Głównie chodzi mi o ojca aby sąd kazał mu poddać się leczeniu co najmniej u psychologa i żeby moim dzieciom nic nie groziło. Ja się takiemu leczeniu poddałem bo nie było i nie jest łatwo.
 
No cóż. Błędem było oczywiście odstąpienie od zawiadomienia.
Z tego co Pan napisał na chwilę obecną, mozna próbowac zawiadomić o groźbach ( te trumny ), ale wynik jest wątpliwy ( różnie można to potraktować, nadto życzenie nie jest karalne ).
Jakie jest natężenie telefonów, smsów?
Czy były inne groźby?
 
Dziękuję za odpowiedź.
Ten sms był pierwszym od dłuższego czasu gdyż zmieniłem nr telefonów. Od wigili nie było żadnego.
Nie chcę pisać o różnych jego wypowiedziach(obraźliwych) do osób trzecich ale wydaje mi się, że gdybym mocno się zawziął to te osoby mogły by świadczyć na moją korzyść w sądzie.
Tak, żałuję, że odstąpiliśmy od tamtego postępowania.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra