M
miszmasz000
Witam. Mam problem. Otóż rok temu w marcu zarejestrowałam się w urzędzie pracy. W kwietniu zostałam skierowana na 2-tygodniowe szkolenie za które przysługiwało mi stypendium (ok.300 zł). Jednocześnie znalazłam pracę ale było to na razie przyuczenie i okres próbny, ale pracę rozpoczęłam od maja. Problem wynika w tym, że nie dostałam umowy, pomimo wielu próśb, więc nie wyrejestrowywałam się z bezrobocia żeby mieć ewentualne ubezpieczenie w razie W. Pomimo dalszego upominania się o umowę nadal jej nie dostałam, więc zaczęłam się rozglądać za inną pracą. Znalazłam w gazecie ogłoszenie o stażu, rozmowa kwalifikacyjna przebiegła pomyślnie i w lipcu Pani od stażu zgłosiła mnie do bezrobocia na owy staż i końcem lipca dostałam skierowanie na staż. Zwolniłam się z wcześniejszej pracy i z początkiem sierpnia rozpoczęłam staż opłacany przez urząd pracy. Wszystko byłoby w porządku gdyby nie to, że w tym roku dostałam pit 11 z wcześniejszej pracy (z bezrobocia również dostałam). Po kontakcie z biurem dowiedziałam się, że początkiem maja (pomimo iż nie podpisywałam umowy) firma zarejestrowała mnie jako swojego pracownika nie informując mnie o tym, oraz wyrejestrowała końcem lipca, czyli w okresie od początku maja do końca lipca składki za mnie odprowadzało i bezrobocie i firma. Co w takiej sytuacji powinnam zrobić? Czy grozi mi jakaś grzywna, czy w ogóle staż mi się należał? Jestem teraz bezsilna i liczę na pomoc.