R
Rincewood
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
Świadczy usługi dla podmiotu i w ramach tych usług pozyskałem zamówienie na przygotowanie pewnej partii materiału. W zamówieniu jakie otrzymałem są określone strony, osoby odpowiedzialne za realizacje z każdej ze stron , przedmiot zamówienia, miejsce dostawy oraz terminy realizacji a także wynagrodzenie za wykonaną usługę. Warto podkreślić, że zamówienie zostało przesłane emailem i jest tzw. systemowym zamówienie klienta. Zostało oczywiście podpisane przez wszystkich świętych w firmie.
Rozpoczęcie realizacji zamówienie rozpoczęło się jednak bez podpisania umowy o wzajemne świadczenie usług.
czas realizacji określony w zamówieniach już dawno minął kontrahent jednak nie akceptuje zamówionego towaru, przez co sprawa się przeciąga. Według korespondencji wszystko wskazuje, że kontrahent chce sie wycofać z zamówienia.
W związku z tym, mam pytanie:
Czy zamówienie w świetle litery prawa jest tak samo ważne jak umowa? Czy strona zobowiązana jest do przyjęcia towaru i / lub zapłaty poniesionych kosztów realizacji? Czy są konkretne przepisy prawa, które mówią o sytuacji kiedy brak jest umowy a jest zamówienie (pisemne)?
Będę wdzięczny za odpowiedź, ponieważ firma w której pracuje (współpracuje) zarzuca mi błąd i brak dopilnowania dopięcia sprawy - czyli podpisaniem umowy.
Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.
Świadczy usługi dla podmiotu i w ramach tych usług pozyskałem zamówienie na przygotowanie pewnej partii materiału. W zamówieniu jakie otrzymałem są określone strony, osoby odpowiedzialne za realizacje z każdej ze stron , przedmiot zamówienia, miejsce dostawy oraz terminy realizacji a także wynagrodzenie za wykonaną usługę. Warto podkreślić, że zamówienie zostało przesłane emailem i jest tzw. systemowym zamówienie klienta. Zostało oczywiście podpisane przez wszystkich świętych w firmie.
Rozpoczęcie realizacji zamówienie rozpoczęło się jednak bez podpisania umowy o wzajemne świadczenie usług.
czas realizacji określony w zamówieniach już dawno minął kontrahent jednak nie akceptuje zamówionego towaru, przez co sprawa się przeciąga. Według korespondencji wszystko wskazuje, że kontrahent chce sie wycofać z zamówienia.
W związku z tym, mam pytanie:
Czy zamówienie w świetle litery prawa jest tak samo ważne jak umowa? Czy strona zobowiązana jest do przyjęcia towaru i / lub zapłaty poniesionych kosztów realizacji? Czy są konkretne przepisy prawa, które mówią o sytuacji kiedy brak jest umowy a jest zamówienie (pisemne)?
Będę wdzięczny za odpowiedź, ponieważ firma w której pracuje (współpracuje) zarzuca mi błąd i brak dopilnowania dopięcia sprawy - czyli podpisaniem umowy.
Pozdrawiam serdecznie i czekam na odpowiedź.