Jestem "tonąca"-czy mam szanse?

  • Autor wątku Autor wątku anabel73
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

anabel73

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
1
Sprawa dotyczy postu http://forumprawne.org/o,43159.html
Więc odnośnie mojej sprawy "wziełam" mecenasa nie będe sie rozpisywac na temat kosztów bo jak do tej pory pokryli je rodzice;)
Kilka dni temu otrzymałam odpis wyroku nakazowego :(
"mój "adwokat złożył sprzeciw .Wczoraj przegladając akta dopatrzyłam sie kilku dośc istotnych niejasności w mojej sprawie . Między innymi to ze policjant jednak spisał świadków o czym mnie nie poinformował. To jeszce nic gdy zobaczyłam zdjecia ciśnienie podskoczyło mi do max!
-moje auto -lecz nie tam gdzie w chwili po wypadku stało( na całkiem innym pasie)
-auto (według mnie sprawcy) idealnie na swoim pasie;)
wobec czego mam trzy pytania
1-jak mogę podwazyc wiarygodność zdjeć?
2-czy mogę ja lub inna osoba skontaktować sie ze świadkami?(posiadam ich dane)
3-czy jest sens brnąć dalej i walczyć z "wiatrakami"?
z góry dziekuję za odpowiedzi i pozdrawiam asia;)
 
Skoro został wniesiony sprzeciw to już trzeba walczyć. Przynajmniej w pierwszej instancji.
Ze świadkami nie należy się kontaktować aby nie zostało to potraktowane jako próba wpływania na nich.
Nie wiemy co jest na tych zdjęciach, jak zostało opisane zajęcie rpzez policję, czy zostanie powołany biegły. Trudno doprawdy wypowiadać się nie znając akt sprawy.
 
Powrót
Góra