A
Ania potrzebująca porady
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 4
Mam 20 lat, jestem w 10 tyg ciąży. Chłopak (byliśmy 3lata razem), który jest ojcem wszystkiego się wypiera, mówi że to nie jego dziecko, że on nie chce mieć z tym nic wspólnego. Duży wpływ na jego decyzje miała matka, typowa manipulantka. Opisuje mniej więcej to wszystko żebyście zrozumieli choć troche moją sytuacje i podjęte decyzje. Jestem pewna, że ta rodzina jest zdolna do wszystkiego, najgorszych rzeczy. Dlatego moje obawy wiążą się z tym, że gdy dziecko się urodzi będą chcieli mi je odebrać i zrobią wiele aby do tego doprowadzić, oczernić mnie jak tylko będą potrafili. Dlatego moje pytanie jest następujące: czy istnieje możliwość stworzenia jakiejś umowy czy jakiegokolwiek dokumentu, który ten chłopak podpisze (a w tej chwili podpisałby, zaznaczę, że jego decyzją jest nawet zgoda na niepodawanie jego danych jako ojca gdy dziecko się już urodzi), który dałby mi gwarancje, że nie będzie domagał się ze swoją matką jakichkolwiek praw do dziecka. Uzasadnię to tym, że poprostu chcę sobie ułożyć życie z moim dzieckiem, które się urodzi a obawiam się, że do końca życia będę się bać... może dodam, że plany są takie, iż mając stałą pracę, studiując mogę liczyć na pomoc teraz jak i przy dziecku i finansową od rodziców swoich. Wiem, że będzie wielu przeciwników tego co tu piszę, gdyż są prawa ojca itd. Jeżeli ktoś będzie potrafił udzielić mi pomocy, odpowiedzi na to pytanie, bardzo proszę piszcie.