N
niszczewszystko
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 2
Mój problem wygląda tak: otóż kilka dni temu miałem odebrać brata ze szkoły, nie miałem zbyt dużo czasu, a że akurat jechał autobus to wsiadłem do niego (oczywiście nie zdążyłem kupić biletu). Potem, jak się pewnie domyślacie, wpadły kanary, a że mi zależało na czasie podałem fałszywe dane, licząc na to, że mnie puszczą i będzie po sprawie. Nie miałem legitymacji, nikt znajomy ze mną nie jechał, więc kazali podać mi numer do ojca. Celowo podałem jego nieaktywny już numer, więc kazali mi jechać na końcowy i zadzwonili po straż miejską. Tam oczywiście wszystko się wydało, dostałem 105 za jazdę bez biletu i 315 za te fałszywe dane. Tak się akurat złożyło, że kanar (właściwie kobieta), która mnie złapała, jakieś pół roku temu zabrała mi legitymację. Stwierdziła, że skasowałem bilet po tym jak wsiadła, co raczej było oczywiste, z racji tego, że wsiadaliśmy na tym samym przystanku. Oczywiście zacząłem się kłócić, więc poprosiła o legitimację, mysłałem, że po prostu chce sprawdzić czy ją mam, a ona najzwyczajniej w świecie mi ją zabrała nic nie wypisując i kazała zgłosić się tu i tu, czego do tej pory nie zrobiłem (nie chciałem się z nimi użerać, wolałem wyrobić sobie nową w następnym roku szkolnym). Teraz mam kilka pytań:
1. Czy poprzednia sytuacja z zabraniem legitymacji może w jakiś sposób pomóc mi uniknąć płacenia teraz? Czy w ogóle "kanar" miał prawo tak postąpić?
2. Na mandacie za "fałszywe dane" jest zaznaczone, że jest to mandat za "zatrzymanie pojazdu lub spowodowanie zmiany jego trasy bez uzasadnionej przyczyny" - jest to oczywiście bzdura, ponieważ autobus cały czas jechał swoją trasą, zatrzymał się dopiero na końcowym, czyli tam gdzie i tak miał się zatrzymać. Czy może mi to pomóc w odwołaniu się i czy w ogóle mogę zrobić coś, zeby uniknąć lub chociaż zmniejszyć ten mandat? Jestem uczniem, więc 420 zł to dla mnie naprawdę duża kwota.
1. Czy poprzednia sytuacja z zabraniem legitymacji może w jakiś sposób pomóc mi uniknąć płacenia teraz? Czy w ogóle "kanar" miał prawo tak postąpić?
2. Na mandacie za "fałszywe dane" jest zaznaczone, że jest to mandat za "zatrzymanie pojazdu lub spowodowanie zmiany jego trasy bez uzasadnionej przyczyny" - jest to oczywiście bzdura, ponieważ autobus cały czas jechał swoją trasą, zatrzymał się dopiero na końcowym, czyli tam gdzie i tak miał się zatrzymać. Czy może mi to pomóc w odwołaniu się i czy w ogóle mogę zrobić coś, zeby uniknąć lub chociaż zmniejszyć ten mandat? Jestem uczniem, więc 420 zł to dla mnie naprawdę duża kwota.