Z
Zibiland
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2009
- Odpowiedzi
- 48
Witam
Temat kar za nieoddane książki już wałkowany od lat i spotyka wiele osób, miedzy innymi moją żonę.
O nieoddanych książkach jak i karze dowiedziałem się wraz z żona po 9 latach z listu otrzymanego od biblioteki wysłanego na adres rodziców żony.
Książki zostały odkupione i zwrócone, pozostała tylko kara która za 4 książki wynosi 1200zł. Jest to sporo pieniędzy zwłaszcza że żona jest na wychowawczym, nie ma żadnych dochodów a rodzinę utrzymujemy z mojej pensji.
Moje pytanie jest następujące:
Czy w przypadku windykacji itp akcji odpowiadamy majątkiem wspólnym jeśli ta kara powstała przed ślubem i o której nic nie wiedziałem? Naliczanie kary rozpoczęło się w 2003 roku i zakończyło się w maju 2012r. a ślub był 2006r.
Temat kar za nieoddane książki już wałkowany od lat i spotyka wiele osób, miedzy innymi moją żonę.
O nieoddanych książkach jak i karze dowiedziałem się wraz z żona po 9 latach z listu otrzymanego od biblioteki wysłanego na adres rodziców żony.
Książki zostały odkupione i zwrócone, pozostała tylko kara która za 4 książki wynosi 1200zł. Jest to sporo pieniędzy zwłaszcza że żona jest na wychowawczym, nie ma żadnych dochodów a rodzinę utrzymujemy z mojej pensji.
Moje pytanie jest następujące:
Czy w przypadku windykacji itp akcji odpowiadamy majątkiem wspólnym jeśli ta kara powstała przed ślubem i o której nic nie wiedziałem? Naliczanie kary rozpoczęło się w 2003 roku i zakończyło się w maju 2012r. a ślub był 2006r.