R
Rufiniasty
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2023
- Odpowiedzi
- 1
Witam, proszę o pomoc w pewnej sprawie.
Mianowicie byłem zatrudniony na umowie zlecenie w pewnej firmie. Jednym z warunków umowy było przepracowanie minimum 60 dni roboczych po szkoleniu, w przeciwnym razie zwrot kosztów szkolenia w niemałej kwocie. Niestety z przyczyn niezależnych ode mnie musiałem zrezygnować z pracy po upływie miesiąca. Przy rezygnacji z umowy otrzymałem pisemną informację o tym fakcie z dodatkową informacją, cytuję: "Opłata szkoleniowa wynikająca z punktu umowy zlecenie (x) zostaje pokryta z wypracowanego wynagrodzenia do dnia (x). W przypadku niewystarczającej kwoty, zobowiązuje się dopłacić różnicę." oraz "Obie strony potwierdzają brak wzajemnych roszczeń".
I tutaj pojawia się problem, ponieważ do dnia 15.05 miałem otrzymać telefoniczną informację ile jestem winien w celu uregulowania całości. Niestety, do dnia dzisiejszego nie otrzymałem takiej informacji. Po upływie tygodnia od powyższej daty sam wykonałem telefon, jednak nie dostałem informacji a jedynie odpowiedź, że brak czasu i oddzwonienie za 10 minut. Oddzwonienia nie było. Pisemnej informacji również brak.
Z tego co się orientuje takie sprawy przedawniają się po upływie 5 lat. Znajoma podpowiedziała mi, że w takiej sytuacji równie dobrze za 4 lata mogę otrzymać fakturę wraz z odsetkami naliczonymi za ten czas. Chciałbym w związku z tym poznać odpowiedzi na pytania:
- czy powyższe jest prawidłowe? Tj. praktyka wysłania faktury z odsetkami np. za 4 lata jest zgodna z prawem mimo, że do tej pory nie otrzymałem informacji o tym ile mam jeszcze do zapłaty?
- w związku z informacją na rozwiązaniu umowy, tj. "W przypadku niewystarczającej kwoty zobowiązuje się dopłacić różnicę" - jeśli do dnia dzisiejszego nie mam żadnej informacji to mogę uznać, że różnicy nie ma i całość została pokryta z godzin wypracowanych?
- chciałbym napisać maila z prośbą o wystawienie rozliczenia końcowego w terminie 7 dni, w przypadku braku odpowiedzi sprawę uznaję za zamkniętą - czy taka taktyka chroni mnie w takim przypadku?
Mam nadzieję, że sprawę opisałem jasno i otrzymam rzetelne informacje. Jest to dla mnie temat ważny i nie dający spać z uwagi na to, że nie chciałbym za jakiś czas otrzymać faktury z odsetkami.
Pozdrawiam i liczę na odpowiedź
Mianowicie byłem zatrudniony na umowie zlecenie w pewnej firmie. Jednym z warunków umowy było przepracowanie minimum 60 dni roboczych po szkoleniu, w przeciwnym razie zwrot kosztów szkolenia w niemałej kwocie. Niestety z przyczyn niezależnych ode mnie musiałem zrezygnować z pracy po upływie miesiąca. Przy rezygnacji z umowy otrzymałem pisemną informację o tym fakcie z dodatkową informacją, cytuję: "Opłata szkoleniowa wynikająca z punktu umowy zlecenie (x) zostaje pokryta z wypracowanego wynagrodzenia do dnia (x). W przypadku niewystarczającej kwoty, zobowiązuje się dopłacić różnicę." oraz "Obie strony potwierdzają brak wzajemnych roszczeń".
I tutaj pojawia się problem, ponieważ do dnia 15.05 miałem otrzymać telefoniczną informację ile jestem winien w celu uregulowania całości. Niestety, do dnia dzisiejszego nie otrzymałem takiej informacji. Po upływie tygodnia od powyższej daty sam wykonałem telefon, jednak nie dostałem informacji a jedynie odpowiedź, że brak czasu i oddzwonienie za 10 minut. Oddzwonienia nie było. Pisemnej informacji również brak.
Z tego co się orientuje takie sprawy przedawniają się po upływie 5 lat. Znajoma podpowiedziała mi, że w takiej sytuacji równie dobrze za 4 lata mogę otrzymać fakturę wraz z odsetkami naliczonymi za ten czas. Chciałbym w związku z tym poznać odpowiedzi na pytania:
- czy powyższe jest prawidłowe? Tj. praktyka wysłania faktury z odsetkami np. za 4 lata jest zgodna z prawem mimo, że do tej pory nie otrzymałem informacji o tym ile mam jeszcze do zapłaty?
- w związku z informacją na rozwiązaniu umowy, tj. "W przypadku niewystarczającej kwoty zobowiązuje się dopłacić różnicę" - jeśli do dnia dzisiejszego nie mam żadnej informacji to mogę uznać, że różnicy nie ma i całość została pokryta z godzin wypracowanych?
- chciałbym napisać maila z prośbą o wystawienie rozliczenia końcowego w terminie 7 dni, w przypadku braku odpowiedzi sprawę uznaję za zamkniętą - czy taka taktyka chroni mnie w takim przypadku?
Mam nadzieję, że sprawę opisałem jasno i otrzymam rzetelne informacje. Jest to dla mnie temat ważny i nie dający spać z uwagi na to, że nie chciałbym za jakiś czas otrzymać faktury z odsetkami.
Pozdrawiam i liczę na odpowiedź