U
ulaneczka
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam , mam pytanie czy ktoś umie mi na nie odpowiedzieć :
Moją żoną od 5 lat jest Ukrainka, po pierwszym złożenie wniosku o kartę uzyskaliśmy ją bez żadnych problemów ponieważ mieszkaliśmy u mojej mamy u której mieliśmy meldunki. druga karta też poszła szybko i dostała ją na dwa lata, przy składaniu na trzecią zaczęły się schody. Najpierw urzędniczka wprowadziła nas w błąd że jeśli żona już miała karty na okres 3 lat to MUSI złożyć wniosek o osiedlenie się co okazało się bzdurą . dostaliśmy odmowę , złożyliśmy wniosek o kartę czasowego pobytu przy czym już wyprowadziliśmy się od mojej mamy:winko: i wynajęliśmy mieszkanie lecz wprowadzając się od razu właścicielka uprzedziła nas o braku możliwości meldunku więc w dokumentach wpisaliśmy miejsce zamieszkania u mamy . Sprawa ciągnęła się ponad 1.5 roku zostaliśmy zmuszeni powiedzieć gdzie przebywamy realnie , przyszli urzędnicy i potwierdzili to u właścicielki mieszkania, a dzisiaj dostaliśmy decyzje odmowną która została uzasadniona tym iż podaliśmy nie prawdziwe dane
. Teraz pytanie czy obcokrajowiec musi przebywać w miejscu zameldowania ? Czy mamy złożyć nowy wniosek o kartę? Czy przysługuje nam prawo do zwrotu pieniędzy za opłatę którą wpłaciliśmy?
Moją żoną od 5 lat jest Ukrainka, po pierwszym złożenie wniosku o kartę uzyskaliśmy ją bez żadnych problemów ponieważ mieszkaliśmy u mojej mamy u której mieliśmy meldunki. druga karta też poszła szybko i dostała ją na dwa lata, przy składaniu na trzecią zaczęły się schody. Najpierw urzędniczka wprowadziła nas w błąd że jeśli żona już miała karty na okres 3 lat to MUSI złożyć wniosek o osiedlenie się co okazało się bzdurą . dostaliśmy odmowę , złożyliśmy wniosek o kartę czasowego pobytu przy czym już wyprowadziliśmy się od mojej mamy:winko: i wynajęliśmy mieszkanie lecz wprowadzając się od razu właścicielka uprzedziła nas o braku możliwości meldunku więc w dokumentach wpisaliśmy miejsce zamieszkania u mamy . Sprawa ciągnęła się ponad 1.5 roku zostaliśmy zmuszeni powiedzieć gdzie przebywamy realnie , przyszli urzędnicy i potwierdzili to u właścicielki mieszkania, a dzisiaj dostaliśmy decyzje odmowną która została uzasadniona tym iż podaliśmy nie prawdziwe dane