Kazus pobicie policjanta

  • Autor wątku Autor wątku dominika1997
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

dominika1997

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
13
18-letni Janek D. i Jonasz S. regularnie uczęszczali na treningi karate. Po jednym z treningów ćwiczyli jeszcze przed szkołą pozorowany atak na jednego z nich. Gdy zauważył to przechodzący obok funkcjonariusz policji Dawid G., uznał, że Janek D. jest ofiarą pobicia ze strony Jonasza S. Podbiegł więc do niego i używając pałki służbowej zaczął odciągać Jonasza S. na bok. Jonasz S. sądząc, że jest ofiarą bezprawnego ataku, zaczął używać znanych mu technik karate. Z pomocą przyszedł mu także Janek D., który zupełnie nie rozumiał przyczyn ataku ze strony funkcjonariusza Policji. W ten sposób Janek D. oraz Jonasz S. powodowali u Dawida G. pęknięcie kości przedramienia, co spowodowało naruszenie czynności narządów ciała na okres powyżej 7 dni.

Wydaje mi się, że funkcjonariuszowi można zarzucić naruszenie nietykalności Jonasza S., ale biorąc pod uwagę, że działał on w ramach błędu co do znamion (art. 28), to trzeba wykluczyć jego odpowiedzialność.
Jonasz S. dopuścił się wraz z Jankiem D. napaści (art. 233 KK) na funkcjonariusza, bo można przyjąć, że porozumienie między nimi było dorozumiane, aczkolwiek Jonasz S. działał w ramach obrony koniecznej, a Janek D. chciał mu pomóc, więc można przyjąć, że też nie poniosą odpowiedzialności z tego tytułu.

Proszę o jakieś podpowiedzi i ewentualne uwagi do rozwiązania:)
 
Janek (mający "wolne ręce" i nie zajęty szarpaniem się z Dawidem) powinien zrozumieć przyczynę użycia siły i to bardziej niż Jonasz (który choć zdezorientowany, również powinien co nieco rozumieć).
 
Ja uważam, że Jonasz miał prawo powołać się na obronę konieczną, bo jednak został zaskoczony i w takiej sytuacji zapewne większość ludzi zachowałaby się podobnie.
Sprawa Janka faktycznie jest bardziej skomplikowana, bo rozumiem, że jeżeli przyjmiemy, że powinien on rozpoznać rzeczywistość, to wtedy odpowie za czyn z art. 222 i art. 157 w zw. z art. 11 § 2, tak?
 
Powrót
Góra