Kazus - prawo cywilne. Sprawdzenie

  • Autor wątku Autor wątku speedysnuff
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

speedysnuff

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
24
Witam, oto problem :

Skarb Państwa był właścicielem nieruchomości składające się z dwu lokali mieszkalnych. Umową z dnia 14 lipca 1975 r. Skarb Państwa sprzedał małżeństwu X na odrębną własność lokal mieszkalny nr 1 położony na parterze i poddaszu małego domu mieszkalnego, składający się z czterech pokoi i kuchni z przynależnościami, o łącznej powierzchni 102,30 m2. W październiku tego samego roku Skarb Państwa sprzedał małżeństwu Y na odrębną własność lokal nr 2 na pierwszym piętrze i poddaszu tego budynku, składający się z pięciu pokoi z kuchnią i przynależnościami, o łącznej powierzchni 118,70 m2. Już w 1975 r. po zawarciu opisanej umowy małżeństwo Y objęli w samoistne posiadanie pokój na poddaszu o pow. 12 m2 należący do lokalu nabytego przez małżeństwo X. Nastąpiło to w wykonaniu umowy zawartej pomiędzy nabywcami lokali, według której małżonkowie Y mieli "korzystać" z wymienionego pokoju małżonków X w zamian za udostępnienie im garażu. Taki stan rzeczy utrzymuje się do dzisiaj. W dniu 15 marca 2000 roku małżonkowie Y zwrócili się do sądu z żądaniem stwierdzenie nabycia przez nich przez zasiedzenie własność pokoju o pow. 12 m2, położonego na poddaszu po prawej stronie klatki schodowej, w lokalu nr 1 należącym do małżeństwa X.

Wskaż, czy roszczenie to jest uzasadnione. Odpowiedź uzasadnij.

Moim zdaniem roszczenie to nie jest uzasadnionie, gdyż cytuje :

"Zasiedzenie to instytucja kodeksu cywilnego (ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Dz. U. nr 16 poz. 93 z późniejszymi zmianami, dalej k.c.), która służy korygowaniu rzeczywistego prawa posiadania z istniejącym prawem własności tzn. sankcjonuje trwający od dłuższego czasu faktyczny stan posiadania. Zasiedzenie wiąże się z utratą własności przez dotychczasowego właściciela, który nie otrzymuje od osoby nabywającej w drodze zasiedzenia nieruchomość żadnego wynagrodzenia, ani też ekwiwalentu."

wnioskując z ostaniego zdania tejże ustawy, roszczenie jest nieuzasadnione (po mimo upływu 30 lat), bo małżeństwo X, otrzymuje od małżeństwa Y, garaż w zamian za "korzystanie" z wspomnianego pokoju, co można rozumieć jako swojego rodzaju ekwiwalent. Z drugiej strony patrząc, również małżeństwo X mogło wystąpi do sądu o stwierdzenie zasiedzenia przez nich lokalu jakim był garaż.

Prosiłbym o sprawdzenie i może jakieś sugestie.

Pozdrawiam : )
 
Nie jest to dobre rozwiązanie, bo wynika z niego, że gdyby zajęli ten pokój bez udostępnienia garażu, to mogliby go zasiedzieć. Tymczasem tak orzecznictwo jak i doktryna stoją na stanowisku, że nie można zasiedzieć pokoju (ani niewyodrębnionego lokalu). Wynika to z tego, że sam pokój nie może być odrębnym przedmiotem prawa własności.

Fakt otrzymywania ekwiwalentu nie ma znaczenia - gdybyśmy się umówili, że ja korzystam z Twojej nieruchomości, a Ty z mojej to mógłbym zasiedzieć Twoją nieruchomość, pod warunkiem, że objąłbym ją w posiadanie samoistne, tj. zachowywał się w stosunku do niej jak właściciel w sposób widoczny dla otoczenia (w polskim prawie nie obowiązuje zasada, że nie można sobie samemu zmienić podstawy posiadania).
 
Dzięki, wielkie już znalazłem, że tyczy się lokali, budynków etc. . Hmm ale jedno mnie zastanawia, co w takim razie może oznaczać ów tajemniczy ekwiwalent i jak należałoby Go zastosować, żeby sprawa nie wyglądała jak w Twoim przykładzie.

Hmm ?
 
Ekwiwalent nie ma żadnego znaczenia. Do nabycia przez zasiedzenie jest konieczne: posiadanie samoistne, czas i rzecz nadająca się do zasiedzenia.
W cytowanym fragmencie chodzi po prostu o to, że zasiedzenie jest nabyciem pierwotnym i żaden ekwiwalent nie jest do niego potrzebny, a nie że jest jakąś przesłanką negatywną.
 
Hmm, to może jeszcze jeden problem do sprawdzenia otóż :

W dniu 15 stycznia 2000 roku Pani X urodziła syna. W dniu 30 marca 2000 roku wystąpiła do Pana Y z żądaniem uznania dziecka. W przypadku nieuznania dziecka przez Pana Y - motywowała - popełni samobójstwo. Pan Y w dniu 8 maja 2000 roku przed sądem opiekuńczym uznał dziecko za własne i zgodził się płacić alimenty w wysokości 250 zł miesięcznie. W dniu 1 sierpnia 2000 roku Pan Y zawiadomił Panią X, że uchyla się od złożonego wcześniej oświadczenia woli, ponieważ - jego zdaniem - jego oświadczenie zostało podjęte w warunkach groźby bezprawnej w rozumieniu art. 87 k.c.

Wskaż czy oświadczenie Pana Y jest uzasadnione.


Hm, wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka, że tak wedle art. 87 k.c. ale tu mamy do czynienia ze złożeniem oświadczenia woli przed sądem czyt. pod przysięgą, a składanie nieprawdziwych zeznań jest karane, czyli teoretycznie kolo płaci alimenty i już nie może się wykręcić, bo uznał dziecko przed sądem. Czy jednak się mylę ? Prosiłbym o sprawdzenie.
 
Prosiłbym o odpowiedz, bardzo mi zależy.
 
Kazus jest stosunkowo prosty. W dniu 30 marca 2000 r. obowiązywała stara ustawa Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy, a zgodnie ze starym brzmieniem przepisu. Art.*80.*§*1.*Mężczyzna, który dziecko uznał, może w ciągu roku od daty uznania żądać jego unieważnienia z powodu wady swego oświadczenia woli.
Więc nie może się uchylić od skutków prawnych, a żądać unieważnienia uznania zgodnie z KRiO.
 
czyli mamy do czynienia z nieważnością względną i po orzeczeniu sądu następuje unieważnienie ze skutkiem wstecznym, ex tunc ?
 
Będę nieco nadgorliwy ale mam jeszcze jedno do sprawdzenia obiecuje, że to ostatnie już :

A) Strony zawarły pisemną umowę sprzedaży samochodu za 5 000 zł. Jednak ustnie umówiły się, że w istocie chcą zawrzeć umowę sprzedaży za 50 000 zł.
B) Strony zawarły w formie aktu notarialnego umowę darowizny nieruchomości. Jednak ustnie
umówiły się, że w istocie chcą zawrzeć umowę sprzedaży za 500 000 zł.
C) Strony zawarły w formie aktu notarialnego umowę sprzedaży nieruchomości za 400 000. Jednak ustnie umówiły się, że w istocie chcą zawrzeć umowę sprzedaży za kwotę 600 000 zł.
Oceń ważność tych umów.

Według mnie

a) Ważna
b) Nieważna
c) Ważna

Dobrze ?
 
Co do C były różne orzeczenia SN, wg najnowszego i najsłuszniejszego nieważna.
 
Dziekuje, a mógłym procić o jakieś namiary na to orzeczenie Sądu Najwyżego ?
 
Powrót
Góra