Kazus - ustawa o prawie autorskim i pokrewnych

  • Autor wątku Autor wątku LennyHide
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

LennyHide

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2015
Odpowiedzi
3
Witam,
nie jestem studentką prawa, ale na jednym z przedmiotów dostałam do rozwiązania poniższy kazus:
Jolanta K. pisze wiersze, które zapisuje na małych karteczkach albo nagrywa na dyktafon w komórce. Dziewczyna posiada bardzo szerokie grono znajomych i przyjaciół, jest osoba znaną i lubianą. Jej wiersze są często wykorzystywane przez jej przyjaciół a jednocześnie studentów Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie w ramach ćwiczeń, zwłaszcza ćwiczeń dykcji, interpretacji tekstów lirycznych, ćwiczeń śpiewu bądź melorecytacji. Studenci rejestrują te ćwiczenia na komórkach a następnie odtwarzają i analizują wspólnie błędy czy niedociągnięcia.
Proszę przeanalizować ten stan faktyczny, biorąc pod uwagę przepisy prawa.

A ja prosiłabym o pomoc, czy w dobrym kierunku zmierza moje rozwiązanie...

Analizując przedstawiony stan faktyczny, na wstępie należy zauważyć, że wiersze, które tworzy Jolanta K. są przedmiotem prawa autorskiego zgodnie z Art. 1. Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4. lutego 1994r. (Art. 1. 1. „Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).”)
Według Art. 6. Ustawy: utwory Jolanty K. nie są utworami opublikowanymi, ponieważ za zezwoleniem twórcy nie zostały zwielokrotnione i udostępnione publicznie, jak również nie są utworami rozpowszechnionymi, gdyż nie zostały w jakikolwiek sposób udostępnione publicznie.
Wykorzystywanie wierszy Jolanty K. przez jej znajomych może mieć funkcję użyczenia egzemplarzy utworu (Art.6.1. 8 ) użyczeniem egzemplarzy utworu jest ich przekazanie do ograniczonego czasowo korzystania, niemające na celu bezpośredniego lub pośredniego uzyskania korzyści majątkowej)

Co więcej tymczasowe zwielokrotnienie utworu o charakterze przejściowym lub incydentalnym, niemające samodzielnego znaczenia gospodarczego nie wymaga zgody twórcy. (Art. 23. 1. Bez zezwolenia twórcy wolno nieodpłatnie korzystać z już rozpowszechnionego utworu w zakresie własnego użytku osobistego. Przepis ten nie upoważnia do budowania według cudzego utworu architektonicznego i architektoniczno-urbanistycznego oraz do korzystania z elektronicznych baz danych spełniających cechy utworu, chyba że dotyczy to własnego użytku naukowego niezwiązanego z celem zarobkowym. 2. Zakres własnego użytku osobistego obejmuje korzystanie z pojedynczych egzemplarzy utworów przez krąg osób pozostających w związku osobistym, w szczególności pokrewieństwa, powinowactwa lub stosunku towarzyskiego. Art. 231. Nie wymaga zezwolenia twórcy tymczasowe zwielokrotnienie, o charakterze przejściowym lub incydentalnym, niemające samodzielnego znaczenia gospodarczego, a stanowiące integralną i niezbędną część procesu technologicznego, którego celem jest wyłącznie umożliwienie: 1) przekazu utworu w systemie teleinformatycznym pomiędzy osobami trzecimi przez pośrednika lub 2) zgodnego z prawem korzystania z utworu.)

Biorąc pod uwagę fakt, iż przyjaciele Jolanty K. są studentami Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie, a utwory wykorzystują w ramach ćwiczeń, to jest w celach dydaktycznych i odtwarzają je jedynie wspólnie w ograniczonym kręgu osób uczących się, to według Art. 27 Ustawy mają do tego prawo. (Ale nie wiem, czy to prawda, bo ten artykuł brzmi dokładnie:
Art. 27. 1. Instytucje oświatowe, uczelnie oraz jednostki naukowe w rozumieniu ustawy z dnia 30 kwietnia 2010 r. o zasadach finansowania nauki (Dz. U. z 2014 r. poz. 1620 oraz z 2015 r. poz. 249 i 1268 ) mogą na potrzeby zilustrowania treści przekazywanych w celach dydaktycznych lub w celu prowadzenia badań naukowych, korzystać z rozpowszechnionych utworów w oryginale i w tłumaczeniu oraz zwielokrotniać w tym celu rozpowszechnione drobne utwory lub fragmenty większych utworów. 2. W przypadku publicznego udostępniania utworów w taki sposób, aby każdy mógł mieć do nich dostęp w miejscu i czasie przez siebie wybranym korzystanie, o którym mowa w ust. 1, jest dozwolone wyłącznie dla ograniczonego kręgu osób uczących się, nauczających lub prowadzących badania naukowe, zidentyfikowanych przez podmioty wymienione w ust. 1. Art. 271. 1. Wolno w celach dydaktycznych i naukowych zamieszczać rozpowszechnione drobne utwory lub fragmenty większych utworów w podręcznikach, wypisach i antologiach. 2. W przypadkach, o których mowa w ust. 1, twórcy przysługuje prawo do wynagrodzenia.)

Będę wdzięczna za wszelakie wskazówki :)
Pozdrawiam!
 
Co do zasady licencje ustawowe dotyczą utworów rozpowszechnionych. Rozpowszechnienie obejmuje dowolne sposoby publicznej prezentacji utworu. Prócz terminu "rozpowszechnienie" pojawia się kolejny - "publiczne".
 
Ostatnia edycja:
Czyli mam rozumieć, że tych jej utworów cała ta ustawa nawet nie obejmuje?
 
Nie, źle rozumiesz. Obejmuje jak najbardziej. Brak rozpowszechnienia nie ma wpływu na istnienie ochrony prawnoautorskiej.
 
Ok. dziękuję Ci, no ja z prawem mam naprawdę niewiele wspólnego, więc rozumienie ustaw to dla mnie wręcz czarna magia...
czyli reasumując, jej utwory są objęte prawem autorskim, ale skoro udostępnia je na własny użytek znajomym, to nic się nie dzieje?
 
Z treści pierwszego postu nie wynika, że udostępnia tylko jest mowa o korzystaniu. Brak jest informacji w jaki sposób znajomi uzyskują jej utwory i czy za jej zgodą. Wróć jeszcze raz do postu #2.
 
Powrót
Góra