A
Amelka22
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam.Bardzo proszę o pomoc.Zadano mi skomplikowany kazus z prawa cywilnego i nie mogę sobie z nim poradzić.Oto treść: 21.01.1985r. o godz.3 rano zbigniew g.,franciszek l. i józef o. po wyjściu z nocnego lokalu udali sie do całodobowego sklepu aby kupic alkohol.okazało sie że żaden z nich nie miał pieniędzy ,postanowili więc je pożyczyć.wsiedli do taksówki i zarządali od taksówkarza wydania pieniędzy.kiedy ten odmówił,przeszukali ubranie, samochód i zabrali 18 000 zł.kierowca zawiadomił M.O. ale nie ujęli sprawcy.w noc sylwestrową 1992r. na przystanku taksówkarz zauwazył i rozpoznał józefa o.wezwał policję,aresztowali go.józef o. przyznał się.taksówkarz zarządał zwrotu kwoty w zwaloryzowanej wysokości,gdyz inflacja w tym okresie wynosiła 75-150% w stosunku rocznym.józef o. odmówił twierdząc że nie będzie płacił za innych,zwróci 1/3 kwoty oraz nie widzi podstaw do waloryzacji.sprawa trafiła do sądu.ustalono tożsamośc 2 pozostałych i wezwano ich.stawił sie jedynie zbigniew g. ,gdyz franciszek l. kilka lat temu wyjechał za granicę i nie wiadomo gdzie jest.ustanowiono dla niego kuratora.józef o. podniósł zarzut o przedawnienie gdyz wydarzenie miało miejsce ponad 3 lata temu.jakie ma byc orzeczenie?błagam niech ktos mi poda odpowiedz z odniesieniem do artykułów.pozdrawiam