Kazus z prawa karnego - obrona konieczna

  • Autor wątku Autor wątku studentUO
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

studentUO

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2016
Odpowiedzi
7
Jak Wy rozwiązalibyście ten kazus? :)

Konrad W, został napadnięty przez napastnika, który grożąc pobiciem i szarpiąc za ubranie zażądał od niego pieniędzy. Z zachowania napastnika można było wywnioskować, iż jest on po wpływem alkoholu. Konrad W, uderzył go ręka w brzuch. Napastnik zatoczył się i uderzył głową o krawężnik. Skutkiem upadku było uszkodzenie mózgu, które spowodowało zajście śmiertelne. Przesłuchujący Konrada W. funkcjonariusz policji powiedział Konradowi W., ze nie może zasłonić się obrona konieczna, bo przecież nie musiał wdawać się w szarpaninie z napastnikiem, bowiem mógł uciec.

W strukturze kontratypu stanu wyższej konieczności możemy zasadniczo wyróżnić dwa podstawowe elementy, a mianowicie, usytuowany chronologicznie wcześniej zamach oraz natychmiastowo następującą po nim obronę. Zamach musi być bezpośredni oraz bezprawny, a obrona - konieczna zarówno w znaczeniu technicznym jak również społecznym. Jeżeli jakakolwiek z wyżej wymienionych przesłanek nie zostanie spełniona wówczas mamy do czynienia z przekroczeniem granic obrony koniecznej, czyli ekscesem (w przypadku niespełnienia przesłanek przy obronie - eksces intensywny art. 25 § 2 k.k. ; w drugiej zaś sytuacji opracowany przez doktrynę i orzecznictwo eksces ekstensywny). Zagadnieniem odrębnym jest natomiast to czy zamach istniał obiektywnie w rzeczywistości, a osoba podejmująca działania obronne świadomie go odpierała. Niewątpliwie obrońca Konrada W. przed sądem nie będzie mógł powołać się na błąd co do okoliczności wyłączającej bezprawność albo winę (art. 29 k.k.) ponieważ zamach był realny, a obrona świadoma. Zamach był bezpośredni ponieważ napastnik naruszał dobro prawnie chronione w postaci nietykalności cielesnej obrońcy szarpiąc go oraz stwarzał niebezpieczeństwo naruszenia innych dóbr prawnych czyli zdrowia i majętności obrońcy, grożąc pobiciem, a także odebraniem pieniędzy. Zamach był także bezprawny, gdyż atakujący wyczerpał komplet ustawowych znamion przestępstw określonych w art. 190 § 1 k.k. (groźba) art. 217 § 1 (naruszenie nietykalności) oraz usiłowanie kradzieży ( art. 278 § 1 k.k. w zw. z art. 13 § 1 k.k.). Bezprawność stanowi jednak koniunkcję konstatacji wyczerpania znamion przestępstwa oraz stwierdzenia braku realizacji znamion kontratypu czyli wystąpienia okoliczności wyłączających bezprawność. Napastnik nie był jednak niepoczytalny w rozumieniu art. 31 § 3 k.k. Warto podnieść, że w związku z ujmowaniem bezprawności jako sprzeczności z całym obowiązującym porządkiem prawnym obrona przed atakiem osoby niepoczytalnej przez sąd również uważana jest za możliwą. Obrona była konieczna w znaczeniu technicznym, bo obrońca skorzystał ze sposobu obrony koniecznego do odparcia zamachu. Skorzystał ze sposobu obrony najłagodniejszego spośród dostępnych. Uderzenie w głowę mogło spowodować niefortunny upadek, a obrońca zdecydował się na cios w brzuch, prawdopodobnie chcąc tym samym zapobiec niebezpiecznemu zdarzeniu. Obrona niekoniecznie była konieczna w znaczeniu społecznym bowiem doszło do rażącej dysproporcji dóbr, ujmując negatywne następstwo w postaci śmierci człowieka. Funkcjonariusz policji zarzucił jednak Konradowi W. nie zachowanie zasady subsydiarności, która zgodnie z orzeczeniem SN z dn. 9 kwietnia 2002 r., V KKN 266/00, LEX nr 52941 w obronie koniecznej nie obowiązuje. Orzecznictwo przyjmuje jednak istnienie subsydiarności względnej, a zasada wynika z art. 2 EKPC i prymatu prawa międzynarodowego. Należy skorzystać z innego wyjścia z sytuacji jeżeli zachowanie obrońcy doprowadzi do rażącej dysproporcji dóbr, w szczególności na co wskazuje wspomniana konwencja gdy napastnik ma zostać pozbawiony życia. Prokurator może co najwyżej postawić zarzut z art. 155 k.k. w zw. z art. 25 § 2 k.k. ponieważ broniący się przez agresję został zmuszony do nieostrożnego zachowania i nieumyślnie realizował znamiona czynu zabronionego. Organ stosujący prawo uzna moim zdaniem, że obrońca nie mógł odeprzeć zamachu w inny sposób niż uderzając go w brzuch. Nie mógł nawet ratować się ucieczką ponieważ był szarpany. Zastosowanie znajdzie art. 25 § 3 k.k. albo nadzwyczajne złagodzenie kary czy też odstąpienie od jej wymierzenia na podstawie art. 61 § 1 k.k. w zw. z art. 25 § 2 k.k. Dziękuję. :)
 
Późna pora, ale w zupełności nie zgadzam się ze zdaniem funkcjonariusza.

studentUO napisał:
Zagadnieniem odrębnym jest natomiast to czy zamach istniał obiektywnie w rzeczywistości, a osoba podejmująca działania obronne świadomie go odpierała.

POSTANOWIENIE SĄDU NAJWYŻSZEGO
z dnia 1 lutego 2006 r.
V KK 238/05

Obrona konieczna (art. 25 § 1 k.k.) obejmuje nie tylko odpieranie zamachu w fazie jego realizacji, ale także stadium obiektywnie zaistniałego bezpośredniego zagrożenia zamachem, jak również w wypadku jego nieuchronności, o ile nie zostanie podjęta natychmiastowa akcja obronna
W przypadku usiłowania tego rozboju sam sobie odpowiedz :)

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 luty 1972 roku.
(IV KR 337/71)
(...)Osoba napadnięta nie ma obowiązku ani ratowania się ucieczką, ani ukrywania się przed napastnikiem w zamkniętym pomieszczeniu, ani też znoszenia napaści ograniczającej jego swobodę, lecz ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu.(...)
Są jeszcze nowsze orzeczenia potwierdzające tą tezę.
Zastosowanie będzie miał art. 25 § 1 Kodeksu Karnego. Chociaż w realnym świecie różnie bywa, dlatego czasem dopiero Sąd Najwyższy oczyszcza z zarzutów.
 
Ostatnia edycja:
Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 4 luty 1972 roku.
(IV KR 337/71)
(...)Osoba napadnięta nie ma obowiązku ani ratowania się ucieczką, ani ukrywania się przed napastnikiem w zamkniętym pomieszczeniu, ani też znoszenia napaści ograniczającej jego swobodę, lecz ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu.(...)

Naszła mnie refleksja, a mianowicie w SN sędziwie ściągają od siebie nawzajem xD

Wyrok SN z dn. 25 maja 2007r. WA 24/07, OSNwSK 200, nr 1, poz. 1188

Osoba, której dobra są naruszane, nie ma obowiązku ani ratowania się ucieczką, ani ukrywania się przed napastnikiem czy też znoszenia napaści ograniczającej jej swobodę, osoba ta ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu. (...)
 
Powrót
Góra