kazus z prawa karnego - pomocy

  • Autor wątku Autor wątku karola54
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

karola54

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
4
Bardzo prosze o pomoc w rozwiązaniu poniżeszego kazusu:
Policjanci uprzedzili prokuratora, że nie pamiętają okoliczności zdarzenia co do którego prokurator chciał, by zeznawali twierdzili, że kontroli drogowych mają masę, a ta konkretna o którą prokurator
pyta kompletnie nie przypomina im się musiała być typowa. Prokurator powiedział „to ja wam przypomnę i powiem co macie chłopaki gadać. Jakaś lojalność wobec siebie nas przecież obowiązuje?”
 
Karola dosyć chaotycznie opisujesz... co konkretnie chcesz wiedzieć ? Co do pytań prokuratora i odpowiedzi policjantów... to rzeczywiście jest tak, że się nie pamięta. Interwencji, kontroli itp w ciągu dnia jest kilka, w ciągu tygodnia kilkadziesiąt, w ciągu miesiąca.... cała masa!!! W takiej sytuacji policjant ma prawo nie pamiętać co było np tydzień, dwa lub trzy tygodnie temu. Dlatego są prowadzone notatniki służbowe, gdzie policjanci dokumentują przebieg służby. Co do wypowiedzi prokuratora.... "to ja wam przypomnę..." no to rzeczywiście musi im przypomnieć, o co chodzi.... tak więc jeśli była z tego sporządzona notatka urzędowa to zostanie im to przeczytane w celu przypomnienia:). Nie wiem czy Cię ta odpowiedź satysfakcjonuje.... nie wiem tak naprawdę o co pytasz.
 
bardziej chodzi mi o to, którego art kodeksu karnego dotyczy ten kazus, kto odpowiada za przestepstwo w nim wskazane, bo wydaje mi sie ze prokurator w tym kazusie naklania do składania fałszywych zeznań policjantów
 
niekoniecznie fałszych można podciągnąć pod kpk i uznać takie zeznania za wyłączjące swobodę wypowiedzi, nie mogą stanowić dowodu jak się na nch oprze Sąd ty to wychwycisz mamy zarzut apelacyjny

Art. 171.
§ 1. Osobie przesłuchiwanej należy umożliwić swobodne wypowiedzenie się w granicach określonych celem danej czynności, a dopiero następnie można zadawać pytania zmierzające do uzupełnienia, wyjaśnienia lub kontroli wypowiedzi.
§ 2. Prawo zadawania pytań mają, prócz organu przesłuchującego, strony, obrońcy, pełnomocnicy, biegli oraz podmiot określony w art. 416. Pytania zadaje się osobie przesłuchiwanej bezpośrednio, chyba że organ przesłuchujący zarządzi inaczej.
§ 3. Jeżeli osoba przesłuchiwana nie ukończyła 15 lat, czynności z jej udziałem powinny być, w miarę możliwości, przeprowadzone w obecności przedstawiciela ustawowego lub faktycznego opiekuna, chyba że dobro postępowania stoi temu na przeszkodzie.
§ 4. Nie wolno zadawać pytań sugerujących osobie przesłuchiwanej treść odpowiedzi.
§ 5. Niedopuszczalne jest:
1) wpływanie na wypowiedzi osoby przesłuchiwanej za pomocą przymusu lub groźby bezprawnej,
2) stosowanie hipnozy albo środków chemicznych lub technicznych wpływających na procesy psychiczne osoby przesłuchiwanej albo mających na celu kontrolę nieświadomych reakcji jej organizmu w związku z przesłuchaniem.
§ 6. Organ przesłuchujący uchyla pytania określone w § 4, jak również pytania nieistotne.
§ 7. Wyjaśnienia, zeznania oraz oświadczenia złożone w warunkach wyłączających swobodę wypowiedzi lub uzyskane wbrew zakazom wymienionym w § 5 nie mogą stanowić dowodu
 
Tylko pytanie czy w tym opisie co podała karola54 mamy do czynienia z przesłuchaniem czy chłopacy spotkali się na kawie i ustalają co mają mówić. Wtedy moim zdaniem należałoby się zastanowić nad podżeganiem do przestępstwa. Prokurator namawia policjantów, co mają mówić, czyli 233 KK.
 
Można zastanowić się jeszcze nad zastosowaniem art. 235 i 231 i ewetualnie rozważyć kwestie zbiegu.
 
Powrót
Góra