M
marcin.1980
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2013
- Odpowiedzi
- 6
Witam,
Ponad rok temu zadzwoniła do mojej żony pewna Pani z działu księgowości z firmy i powiedziała, że ma pismo, na podstawie którego musi zabrać część wynagrodzenia (około 1200zł) za niezapłacone czesne w roku 2000.
Po wielu miesiącach korespondencji z Sądem dostaliśmy "Wyrok" w sprawie z powództwa KGPN na naszą korzyść (powództwo oddalone).
Aktualnie wysyłamy kolejne pismo do sądu o przekazanie nam drogą pocztową wyroku prawomocnego.
W związku z powyższym mam pytanie. Jaki powinien być kolejny etap tej "sagi" ?
Czy należy wystosować pismo do KGPN o zwrot pieniędzy? Czy może pismo do uczelni ?
Bardzo proszę o pomoc.
pozdrawiam
Marcin Kliszcz
Ponad rok temu zadzwoniła do mojej żony pewna Pani z działu księgowości z firmy i powiedziała, że ma pismo, na podstawie którego musi zabrać część wynagrodzenia (około 1200zł) za niezapłacone czesne w roku 2000.
Po wielu miesiącach korespondencji z Sądem dostaliśmy "Wyrok" w sprawie z powództwa KGPN na naszą korzyść (powództwo oddalone).
Aktualnie wysyłamy kolejne pismo do sądu o przekazanie nam drogą pocztową wyroku prawomocnego.
W związku z powyższym mam pytanie. Jaki powinien być kolejny etap tej "sagi" ?
Czy należy wystosować pismo do KGPN o zwrot pieniędzy? Czy może pismo do uczelni ?
Bardzo proszę o pomoc.
pozdrawiam
Marcin Kliszcz