K
Kumam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2011
- Odpowiedzi
- 2
Mój ojciec narobił ok 30 tys długów w 4 różnych bankach. Jest właścicielem połowy domu, który również w połowie odziedziczyłam ja z bratem po mamie. Ja i brat nie mieszkamy tam, ale jesteśmy zameldowani. Ojciec tam mieszka nadal i przychodzą do niego listy z banku i z firm windykacyjnych. Ojciec nie spłaca tych długów od może ok roku. Komornik wszedł mu na emeryturę i zabiera jej połowę.
Jesteśmy na etapie wystawienia domu na sprzedaż. Nie wiem jak długo ta sprzedaż potrwa. Sprzedajemy ten dom też z racji długów ojca, by je po prostu spłacić, ale też z tego powodu, że ojciec sam tego domu nie utrzyma. Nie wiem jednak czy zdążymy zanim komornik wejdzie na jego część, bo z tego, co tu wyczytałam ma takie prawo tj. przejąć część ojca.
Myślałam o tym, by udać się do banków z ojcem i jakoś uprosić, żeby wstrzymali się z oddaniem sprawy do sądu do czasu sprzedaży domu i spłacenia długu. Nie wiem czy w ogóle banki na takie coś idą i czy tak uwierzą, że kasa z tej sprzedaży faktycznie pójdzie na spłatę należności. Ja o długach dowiedziałam się jakieś pół roku temu i nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji.
Stresuje mnie to o tyle, że mama ciężko pracowała abyśmy mieli zabezpieczenie w życiu. Teraz, przez nieodpowiedzialność ojca jest zagrożenie, że można to stracić. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?
Jesteśmy na etapie wystawienia domu na sprzedaż. Nie wiem jak długo ta sprzedaż potrwa. Sprzedajemy ten dom też z racji długów ojca, by je po prostu spłacić, ale też z tego powodu, że ojciec sam tego domu nie utrzyma. Nie wiem jednak czy zdążymy zanim komornik wejdzie na jego część, bo z tego, co tu wyczytałam ma takie prawo tj. przejąć część ojca.
Myślałam o tym, by udać się do banków z ojcem i jakoś uprosić, żeby wstrzymali się z oddaniem sprawy do sądu do czasu sprzedaży domu i spłacenia długu. Nie wiem czy w ogóle banki na takie coś idą i czy tak uwierzą, że kasa z tej sprzedaży faktycznie pójdzie na spłatę należności. Ja o długach dowiedziałam się jakieś pół roku temu i nie wiem jak wybrnąć z tej sytuacji.
Stresuje mnie to o tyle, że mama ciężko pracowała abyśmy mieli zabezpieczenie w życiu. Teraz, przez nieodpowiedzialność ojca jest zagrożenie, że można to stracić. Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?