kiedy moge sie starac o zatarcie skazania??

  • Autor wątku Autor wątku agat_ka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

agat_ka

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
8
mam wyrok nakazowy z dn 07.01.2006 Jest napisane ze przypadek mniejszej wagi tj.występku wymierza sie kare 5 mies ograniczenia wolności polegającej na wykonywaniu nieodplatnej dozorowanej pracy na cele spoleczne w wymiarze 20 godz miesięcznie.
Moje pytanie dotyczy tego kiedy moge sie ubiegac o wczesniejsze zatarcie skazania. Po odpracowaniu ponad połowy godzin umorzono mi reszte. Umorzenie bylo ok listopada 2006 roku. czy okres proby tu wynosi 2 lata i rozpoczyna sie od momentu wyroku ze stycznia czy od momentu umorzenia reszt godziny i zakonczeniu kary czyli listopada? Jezeli w tym pierwszym przypadku to czy bedzie to termin ok lipiec 2008??
 
witam

wobec ciebie orzeczono karę ograniczenia wolności, którą wykonałeś w wymiarze ponad połowy orzeczonej a co do reszty sąd zwolnił cię od niej uznając karę za wykonaną - art.83kk
w tej sytuacji zatarcie skazania nastąpi po upływie 5 lat od dnia uprawomocnienia się postanowienia o zwolnieniu od reszty kary ograniczenia wolności wobec ciebie wykonywanej i uznaniu jej za wykonaną (art.107par.4kk); możesz oczywiście ubiegać się o zatarcie skazania by nastąpiło ono po upływie 3 lat (a nie 5), ale musisz w tym celu złożyć stosowny wniosek do sądu który wydał wobec ciebie wyrok orzekający karę ograniczenia wolności; od wniosku uiszcza się opłatę w wys. 45zł;

w twoim wypadku sąd orzekł karę ograniczenia wolności (praca społeczna) bez warunkowego zawieszenie jej wykonania, zatem nie ma tu mowy o jakimś okresie próby, czy coś podobnego

pzdr
 
dziekuje bardzo za odpowiedz
Nie moglam nigdzie tego znaleźć
p.s. mam jeszcze pytanie w związku z tym Te 3 lata licza sie od momentu wydania wyroku czy od momentu gdy sie skonczyla kara
 
liczą się tak jak te 5 lat, czyli od uprawomocnienia się postanowienia o zwolnieniu cię z reszty kary ograniczenia wolności i uznaniu ją za wykonaną

pzdr
 
dziekuje za odpowiedz i pozdrawiam
 
mam jeszcze jedno pytanie zwiazane z ta sytuacją
bylam zatrudniona przez tymczasowa agencje pracy w markecie Niestety przepuscilam towar i dostalam wyrok. Ta agencja nie wyplacila mi pieniedzy za poprzedni miesiąc pracy tlumacząc ze sa to pieniadze na ewentualne koszty sadowe. Ja we wyroku mialam napisane ze nie ponosze zadnych kosztow z tym zwiazanych. Do tej pory nie otrzymalam zadnych wyjasnien i pieniedzy Czy jest taka mozliwosc zeby egzekwowac to wynagrodzenie?? Jezeli tak to do kogo musze sie zwrocic z tym?
Z gory dziekuje za pomoc
 
witam

wezwij podmiot który cię zatrudniał, z którym miałaś podpisaną umowę o pracę, do natychmiastowej wypłaty wynagrodzenia zaległego, niewypłaconego zgodnie z umową; jeżeli tego nie uczyni, to do sądu pracy z roszczeniem o zapłatę zaległego wynagrodzenia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia następującego po dniu w którym wynagrodzenie winno być wypłacone zgodnie z umową;
roszczenie to przedawnia się w terminie 3 lat licząc od dnia następnego po dniu, w którym wynagrodzenie winno być wypłacane, bo wtedy jest wymagalne roszczenie o wypłatę wynagrodzenia;
jeżeli popełniłaś na ich szkodę przestępstwo, to zapewne zostałaś zwolniona z pracy (tryb rozwiązanie bez wypowiedzenia z winy pracownika), jednakże nie pozbawia cię to należnego wynagrodzenia za czas przepracowany do rozwiązania umowy;
a zabezpieczenie ewentualnych roszczeń cywilnych przez agencję poprzez niewypłacenie ci wynagrodzenia jest zwykłym przestępstwem z art.218 kodeksu karnego - zabezpieczyć ich roszczenie może tylko sąd i to w postępowaniu cywilnym - mogą bowiem dochodzić od ciebie wyrównania całej szkody, bo umyślne przestęptwo popełniłaś, niezależnie czy sąd uznał je za czyn mniejszej wagi czy nie; proponuję więc iść z tym do Inspekcji Pracy i na policję

pzdr
 
dziekuje bardzo za odpowiedz Jestem naprawde wdzieczna
Mam nadzieje ze nie zmienia faktu to ze byla to umowa zlecenie
pozdrawiam
 
witam

trochę niestety zmienia - powinna Pani wszystko pisać dokładniej; już jestem uczulony na to powszechnie stosowane słowo "jestem zatrudniona", a potem się okazuje, że to jednak umowa zlecenia albo o dzieło;
w tej sytuacji nie zmienione są me twierdzenia dotyczące wynagrodzenia - jeżeli nie było mowy w umowie ani w innych ustaleniach ustnych, że za zlecenie nie będzie wynagrodzenia, to nalezy sie wynagrodzenie ujęte w umowie za każdy przepracowany dzień, tydzień, miesiąc; niestety nie ma jednak ochrony jaką daje kodeks pracy osobom zatrudnionym na umowę o pracę - a zatem nie ma przestepstwa z art.218kk, ani tez nie ma sensu zawiadamiać inspekcji pracy, bo z samej nazwy pomaga ona pracownikom, a nie osobom wykonującym określone czynności na podstawie umowy zlecenia; w tej sytuacji wzywasz agencję do zapłaty wynagrodzenia za okres, w którym wykonywałaś zlecenie przed rozwiązaniem umowy, za który nie otrzymałaś wynagrodzenia, pod rygorem skierowania sprawy na drogę cywilną; potem jeżeli wartośc tego wynagrodzenia nie przewyższa kwoty 10000zł to na formularzu dostępnym w sądach lub na stronach http://www.ms.gov.pl (formularz P i inne w razie potrzeby) występujesz do sądu grodzkiego właściwego dla miejsca w którym wykonywałaś umowę o zasądzenie zaległego wynagrodzenia wraz z ustawowymi odsetkami od dnia następującego po dniu w którym zgodnie z umowa wynagrodzenie to miało ci być wypłacane

pzdr
 
Powrót
Góra