P
P52
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2022
- Odpowiedzi
- 25
Myślałem że moja przygoda z polską praworządnością już zamknięta, a tu niespodzianka.
Oddawałem dziś wypożyczony samochód. Przyjechał pan z lawetą, przekazałem mu kluczyki, obejrzał samochód, sprawdził czy działa, spisał protokół, dał mi do podpisu, schował i ładuje auto na lawetę. Proszę go o jakieś potwierdzenie, że samochód oddałem, a ten mówi, że nic takiego mi nie da. Dzwonię na 112, opisuję sytuację jako próbę kradzieży (teraz myślę, że raczej oszustwa), a operator gdy tylko usłyszał, że samochód jest wypożyczony, powiedział że "to sprawa cywilna" i się rozłączył.
Czy ja jestem jakiś dziwny, że oczekuję potwierdzenia zwrotu drogiego samochodu i liczę na pomoc policji gdy ktoś nieznany (nie pokazał mi żadnego dokumentu) chce ten samochód zabrać bez potwierdzenia?
Czy jeśli ktoś będzie próbować podłożyć mi do podpisu inną umowę niż uzgodniliśmy (zdarzyło mi się), albo "sprzedać mi cegłę", to też będzie to "sprawa cywilna", w której policja nie pomoże?
Oddawałem dziś wypożyczony samochód. Przyjechał pan z lawetą, przekazałem mu kluczyki, obejrzał samochód, sprawdził czy działa, spisał protokół, dał mi do podpisu, schował i ładuje auto na lawetę. Proszę go o jakieś potwierdzenie, że samochód oddałem, a ten mówi, że nic takiego mi nie da. Dzwonię na 112, opisuję sytuację jako próbę kradzieży (teraz myślę, że raczej oszustwa), a operator gdy tylko usłyszał, że samochód jest wypożyczony, powiedział że "to sprawa cywilna" i się rozłączył.
Czy ja jestem jakiś dziwny, że oczekuję potwierdzenia zwrotu drogiego samochodu i liczę na pomoc policji gdy ktoś nieznany (nie pokazał mi żadnego dokumentu) chce ten samochód zabrać bez potwierdzenia?
Czy jeśli ktoś będzie próbować podłożyć mi do podpisu inną umowę niż uzgodniliśmy (zdarzyło mi się), albo "sprzedać mi cegłę", to też będzie to "sprawa cywilna", w której policja nie pomoże?