kiedy - po orzeczeniu - SA zwraca organowi akta sprawy?

  • Autor wątku Autor wątku Sachalin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Sachalin

Sachalin

Stały bywalec
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
1 979
Po uprawomocnieniu wyroku, czy przed uprawomocnieniem - "niezwłocznie" po wyroku?
 
Oczywiście po uprawomocnieniu. W praktyce jak się sędziemu zachce - czasami nawet się czeka z rok. Organowi, w którym pracowałem, nie zależało na aktach (byleby dostać w przeciągu 3 lat - bo trzeba zarchiwizować), więc nie ponaglaliśmy Sądu. Jak się ich jednak ponagla - nie wiem - nie zaszkodzi próbować:)
 
proponuje emaila do WSA z zaptyaniem czy wysłali, jeśli juz to kiedy
 
Sprawa jest o tyle zagadkowa, że jakieś 5 dni po rozprawie (czyli w czasie olimpijskim) dostałem od skarżonego organu postanowienie, w którym jestem informowany tak:
"w związku orzeczeniem WSA (syg. akt: taka i taka) wydanym w dniu ..., postępowanie podejmuje się z uwagi na ustąpienie przyczyny jego zawieszenia" :-)
A chodziło o klasyczną skargę na bezczynność w związku...? No właśnie. Organ najpierw zażądał dodatkowych dokumentów (bezpodstawnie), potem poinformował, ze pozostawia sprawę bez rozpatrzenia a potem (po wpłynięciu skargi) - zawiesił postępowanie do czasu rozstrzygnięcia WSA - też bezpodstawnie, bo ustawa na której oparliśmy się we wniosku mówi wprost, że organ ma dwa wyjścia:
1) w drodze decyzji odmówić wykonania czynności materialno - technicznej... i otworzyć wnioskodawcy drogę do odwołania przed organem drugiej instancji,
ALBO
2) wykonać tę czynność. Zastosowanie art. 64. § 2 k.p.a. w ogóle nie mogło wchodzić w grę.
 
Sachalin napisał:
Zastosowanie art. 64. § 2 k.p.a. w ogóle nie mogło wchodzić w grę.

czyli tryb ten pan będzie mógł potem zaskarżyć
 
voyteg napisał:
czyli tryb ten pan będzie mógł potem zaskarżyć
Potem? A po co? Mam wrażenie, że wszystko jest na dobrej drodze... - organ RACZEJ wykona czynność.

W związku ze zwłoką (bezczynnością) organu ponieśliśmy wymierne straty - wyliczalne wprost. Zastanawiam się, jak ten wątek zacząć. Orzecznictwo jest podzielone: SA kieruje do sądu powszechnego i na odwrót.
No, ale póki co bądźmy dobrej myśli, że oprócz czynności organ wypłaci również wyrównanie do obecnych wartości (chodzi o dotacje).
 
Sachalin napisał:
Potem? A po co?

Nie wiem, ja tylko podpowiadam uprawnienia, a to czy z nich skorzystać każdy ocenia osobiście :)
 
voyteg napisał:
Nie wiem, ja tylko podpowiadam uprawnienia,
Ja wiem, że gdyby nie pana podpowiedzi, to nadal byłbym "grzeczny", "potulny" i... "ciemny" zarazem (nie bójmy się tych słów).
To dzięki pana podpowiedziom stałem się "krnąbrny", "zadziorny" i pewny siebie. Chwilami może nawet aż za bardzo ;-)
Niemniej, za te DROGOCENNE wskazówki będę panu dozgonnie (czyli mam nadzieję, że jeszcze długo) wdzięczny :-)

Pytałem, bo po prostu, akurat nie mam pomysłu co by tu w tym wątku jeszcze zaskarżyć... ;-)
Mam nadzieję, że organ zrobi swoje i temat zamkniemy. Poinformuję.
 
Sachalin napisał:
co by tu w tym wątku jeszcze zaskarżyć... ;-)

skarżyć można wszystko, ach ta adrenalina administracyjna :)
 
voyteg napisał:
skarżyć można wszystko, ach ta adrenalina administracyjna
Pouczony byłem przez pana ongiś, że ta adrenalina, to tak naprawdę zwykła praworządność :-)
 
adreanalina to mi się najbardziej wydziela, gdy oczekuję praworządności i widzę, jak organy administracji "pogłębiają zaufanie obywateli do organów Państwa oraz świadomość i kulture prawną obywateli"... ech... :-)
 
Takich wesołych norm jest dużo więcej. Tak z brzegu, OT, polecam lekturę art. 8 ust. 1 i art. 9 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.
Z czystym sumieniem można powiedzieć, że chcemy dobrze. Tylko dlaczego nam nie wychodzi...
 
Sachalin napisał:
art. 9 ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.

to chyba dedykacja dla pracowników US :)

szkoda, że jakiś dorby kabarecista nie czyta naszego forum, to miałby gotowca :)

pamietam scenę z jednego kabaretu, gdzie występuje klient przed ZUS-em i taki dialog:

klient: drogi Zeusie...
pracownik ZUS; Zusie, zusie, choć to prawda, dla wielu jesteśmy jak Bóg :-)
 
Już samo zestawienie (wydaje się, że w Polsce wykluczających się) wyrazów "swoboda" i "działalność gospodarcza" w nazwie ustawy, powinno dawać do myślenia :-)
 
Powrót
Góra