kilka tyys za zmiane zeznan

  • Autor wątku Autor wątku monii85
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

monii85

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2009
Odpowiedzi
15
Czy szantażowanie i proponowanie nie zlozenia zeznania na policji w sprawie uszczerbku na zdrowiu w zamian za kilka tys zl. jest przestepstwem? jak dociekac sprawiedliwosci?
 
proste ale i trudne: skierowac sprawe do prokuratury i udowodnić fakt proponowania "łapówki" i nakłaniania do przestępstwa,
 
kawka1950 dziękuję za podpowiedź, też tak właśnie myślałam, i szczerze mówiąc nawet mamy dowód na dyktafonie... Z tym że sytuacja się o tyle komplikuje, że mój brat ( bo to o niego chodzi) ma wyrok w zawieszeniu za pobicie ( chociaż to nie była jego wina , bo ktoś go zaatakował, ale to inna historia), i ostatnio uderzył kogoś w twarz ( ten ktoś był pijany i straszył go oraz wyzywał ) , a ten ktos zrobił obdukcję i wiedząc że ma zawiasy ( czego dowiedział się od kolegów policjantów- jak twierdzi) szantażuje mojego brata że jeśli mu nie da 7 tys to on złoży zeznanie na policji i pójdzie siedzieć. Strasznie mnie ta sytuacja denerwuje, szkoda mi mojego brata , że przez głupi odruch w zdenerwowaniu miałby pójść do więzienia. To dobry chłopak, nie wdaje się w bójki, poprostu ma pecha... Aż trudno mi uwierzyć że miałby pojść do więzienia, kiedy tak naprawde nic nie zrobił... ale polskie prawo jest takie, że chyba faktycznie mu to grozi:( a wracając do tego nagrania i prokuratury... myśleliśmy (tzn ja i moja rodzina) że może faktycznie coś byśmy mogli zrobić, ale boimy się, że jeśli złożymy doniesienie, to i tak będzie trzeba przyznać że mój brat go uderzył, a tego mu nie wolno. Aż trudno mi uwierzyć w taką niesprawiedliwość. Żal mi mojego brata, bo ciężko pracuje, a teraz ma oddać komuś tyle pieniędzy tylko dlatego że ten ktoś jest cwany...Nie wiemy juz co możemy zrobić... (nie wspominając o tym, że ten chłopak miał czelność przyjść do mnie do domu - rownież pod wpływem alkohou-i straszyc moja rodzine, mame , że jej syna do więzienia wsadzi...) Drobny pijaczek a tyle namieszał...:(
 
nie wolno mu dać sie zastraszyc a napewno juz nie wolno zaplacić za milczenie
to jest przyznanie sie do winy i tu faktycznie moze brat miec ogromne problemy z prawem.
Sytuacja jest trudna, ale nie dajcie się prowokować, moim zdaniem czekać co druga strona zrobi, wówczas wykorzystać taśmy.
 
Hm... ja też tak uważam, nie dałabym mu ani złotówki... W ogóle początkowo wydawało mi się to absurdalne, ta kwota i w ogóle to że w tak prosty sposób ktoś może manipulować drugą osobą. Wydawalo mi się ,że przecież tak nie można, że na pewno prawo musi zawierać jakiś paragraf przemawiający na naszą korzyść. Ale trochę podcięły mi się skrzydła kiedy moja mama wróciła od mecenasa do którego udała się po poradę, a on powiedział żeby dać mu te pieniądze i cieszyć się że tak to się skończyło... Absurd. Takie nasze polskie prawo.
 
a on powiedział żeby dać mu te pieniądze i cieszyć się że tak to się skończyło...
zaszantażować mecenasa, że jak nie zapłaci 10 tys złotych to podasz go do sądu za namawianie do przestępstwa :D :lol: :D
 
No jakbym tak chciała wszystkich do sądu podawać to by się z tej jednej sprawy kilku uzbierało... :)
1. policjanci, którzy poinformowali tego kolesia o zawiasach mojego brata
2. w/w pan mecenas
3. właściciel lokalu( a zarazem kolega "pokrzywdzonego", ktorego ponoć nie było a powiedział że zezna że widział jak mój brat go uderzył
4. sam "poszkodowany" za wyłudzenie i namawianie do przestępstwa...
Ciekawe czy kogoś nie pominęłam ;)
A tak serio to nie rozumiem po co to prawo, skoro w ogole nie ma zastosowania ( pomijając absurdalne sytuacje kiedy jednak znajduja się tacy którzy niewinnego człowieka wsadzą za kratki za to ze się obronił albo w innych tego typu przypadkach).
 
poczekajcie na ruch rzekomo poszkodowanego (on wie, że macie nagranie?) jeżeli zgłosi pobicie na policje, pokażecie nagranie i tyle..brat pewnie pójdzie siedzieć, ale tamten też od kary sie nie wywinie.
ja to zaś troszeczke bym go postraszył, tak żeby bał sie z domu wyjść... ale tego nie róbcie :cool:
 
Janek-Janku, dzięki za wyrażenie swojego zdania,ale chodzi o to właśnie,żeby nie zgłosił , bo nie chcemy żeby mój brat poszedł za kratki- wtym cały problem. Tzn. policje to on sam wezwał, a raczej swoich kolegów z którymi odjechał. Ale co było dalej to nie wiadomo.
Ja mam tutaj sporo wątpliwości, bo jeśli wtedy by to zgłosił( czyli ok 3 tyg temu) to czy mój brat nie powinien już dostać jakiegoś pisma? A on chce 7 tys. za to że pójdzie zmienić zeznanie. Czyli teoretycznie zeznanie złożył.
Dodatkowo pokazuje że zrobił obdukcję i że to odda policji, ale czy też nie ma jakiegoś terminu w którym powinien to zrobić?
 
moim zdaniem to pobicie winno być oficjalnie zgłoszone, spisany protokół, obdukcja - brat winien o tym być powiadomiony, przesłuchany, ponadto jezeli jest obdukcja to wchodzi w grę 1/ jezeli uszczerbek na zdrowiu byl ponad 7 dni zwolnienia lekarskiego to policja z urzędu
podejmuje czynnosci natychmiast, jeżeli natomiast do 7 dni to jest to ścigane z oskarżenia prywatnego.
Tutaj natomiast minęło 3 tygodnie, kiedy policja była na miejscu to miała sprawcę dlaczego nie podjęła czynności?
Pomimo tych wątpliwości może już być prowadzone przeciwko bratu dochodzenie i zostanie powiadomiony ale ten koleś nie może jak tu Kolega wyżej zaznaczył spać spokojnie.
Czekać nic innego wam nie pozostaje, nie dawać żadnych pieniędzy a postraszyć w trakcie rozmowy, ze posiadacie dowód o zmuszaniu do dania "łapówki".
 
I dlatego właśnie mam wątpliwości, bo skoro takie zajście było odnotowane to mój brat powinien już dawno zostać przesłuchany, tym bardziej jeśli ma zawiasy.
A policja po ktorą on zadzwonił to byli jego koledzy, i jak sam o tym mowił to oni mu poradzili co zrobić, poinformowali go też o zawiasach mojego brata, co też wydaje mi sie bezprawne. Oni przyjechali, wsiadł z nimi i odjechał. Dopiero po jakimś czasie sie skontaktował z moim bratem poprzez właściciela lokalu w którym to miało miejsce i zaczął go szantażować.Poprostu wyhaczył łatwy kąsek... i możliwość szybkiego zarobku.
Ja jestem w stanie dużo zrozumieć, i jesli faktycznie by mu coś poważnego się stało to też bym uważała że mu sie jakieś pieniądze należą, ludzie się dogadują w takich sytuacjach. Sami między soba ustalają jakąś rozsądną kwotę żeby uniknąć tych rozpraw itd. , ale za nos to on moglby dostac gora 300zl, a ta kwota ktora wymyslil jest z kosmosu... To jest ewidentne wyłudzenie i na pewno tego tak nie zostawie.
 
Kawka1950 a nie orientujesz się jak to jest z tą obdukcją? Czy nie powinna być od razu przeprowadzona i dostarczona na policję? On może sobie nosić ten papierek w kieszeni i dostarczyć ją kiedy chce?
 
Powrót
Góra