Kilku komorników i zajecie całej pensji.

  • Autor wątku Autor wątku tuldor88
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tuldor88

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
15
Witam serdecznie, na wstępie - tak, przeczytałem wątki i wiem, że teoretycznie zajęcie 100% pensji nie powinno być możliwe... a jednak tak sie stało stąd proszę o pomoc.

-Znajoma od kilku lat ma na koncie komornika z miejscowości zamieszkania w pomorskim (odciąga jej środki bezpośrednio z pensji, umowa o pracę, budżetówka, po egzekucji na konto bankowe wpływa ok ~1500 złotych)
-Dziś chciała wybrać pieniądze i okazało się, że na koncie ma 0, po wizycie u ww komornika i w banku PKO BP okazało się, że pojawił się drugi (tym razem z okolic krakowa).
-Pierwszy komornik w obecności znajomej zadzwonił do drugiego i po krótkiej rozmowie przedstawił sytuacje jako "tamten już czeka od 2 lat a że nie można zabrać więcej z pani pensji póki ja to robię wysłał pismo bezpośrednio do banku a tam zajęciu nie podlega tylko to co jest z 500+"

W efekcie po egzekucji u pracodawcy (pierwszy komornik, lokalny) na konto wpłynęło w tym miesiącu 1500 złotych, po kilku dniach drugi (z poza miejsca zamieszkania) zlecił bankowi zajęcie środków i z konta zniknęło około 1300 złotych (200 poszło na wydatki wcześniej). Mamy połowę miesiąca, znajoma ma na koncie 20gr i kobieta nie ma pojęcia co zrobić.

Byłbym bardziej niz wdzięczny za radę i pomoc co z tym fantem zrobić bo chyba nie można zgodnie z prawem pozostawić człowieka by umarł z głodu bo nagle komornikowi się 'odechciało czekać' i 'robi to za co mu płacą'... prawda?
 
Ostatnia edycja:
Trzeba było wcześniej myśleć i odbierać wynagrodzenie przekazem/w kasie zakładu itd

Jeden prowadzi egzekucję z wynagrodzenia a drugi egzekucję z rachunku bankowego.
Dwa sposoby egzekucji niemające ze sobą niczego wspólnego.

A, komornik ani niczego nie zabiera ani nie odciąga.
Przekazuje bank/pracodawca na podstawie zajęcia komornikowi a komornik tylko oddaje za dłużnika wierzycielowi.
 
Ostatnia edycja:
Czyli jak rozumiem w ww sytuacji nie obowiązują przepisy mówiące o tym iz zajęciu nie może podlegać 100% pensji i komornik jest zobowiązany do pozostawienia jakiejś części wynagrodzenia na poczet rzeczy tak prozaicznych jak chleb i masło?
PS: Nie każdy zakład ma kasę.

EDIT: Żeby była jasność, nijak nie neguję samego zajęcia - dług jest wiec i logicznym jest że musi zostać spłacony - a jedynie kwota rzeczonego ciut mnie szokuje.
 
Ostatnia edycja:
Przepisy obowiązują, ale na rachunku bankowym środki tracą swoją tożsamość. Taki los.
 
O czym ty piszesz ?
Nie zajęto 100% "pensji"
Zajęto wynagrodzenie i rachunek.
Jeśli pracodawca przekazał więcej niż przewiduje prawo pracy to pretensje do zakładu pracy.
Branżowe mają kasy i mogą przekazem wypłacać jeśli już okaże się że nie mają ...

Dłużniczka o drugiej egzekucji wiedziała.

Na przyszłość:
- Forum Prawne - Przeszukaj forum "zajęcie rachunku bankowego"
 
Wybacz LLawyerrze ale czy mógłbyś wyjaśnić 'łopatologicznie'?
Nie bardzo rozumiem co masz na myśli pisząc, że "pracodawca przekazał więcej niż przewiduje prawo pracy" - z tego co usłyszałem od ww osoby pracodawca potrąca 50 czy 60% wynagrodzenia z tytułu zajęcia komorniczego a resztę przelewa właśnie na konto bankowe, więc nie wiem jak mógł 'przelać za dużo' - pierwszy komornik jaki od dłuższego czasu prowadzi windykację zdaje sie być w pełni zaspokojony, sądzę, że gdyby na rachunek trafiało 'za dużo' sam by się o brakującą kwotę upomniał.

Dodam też że o drugiej egzekucji nie otrzymała informacji - nie wiem, czy wierzyciel miał nieaktualny adres korespondencyjny czy powód był zupełnie inny - gdyby wiedziała zapewne nie miałaby dzisiejszej 'niespodzianki w okienku' bankowym.
 
Poczytaj tematy o zajęciu rachunku bankowego.
 
Dłużniczka nie mogła nie wiedzieć o drugim zajęciu: komornik najpierw wysyła pismo.
Komornik zajął wynagrodzenie, więc pracodawca miał przekazywać mu ustawowoą część, a resztę (zgodnie z ustaleniem pomiędzy nim a pracownikiem) - na konto bankowe, gdzie pieniądze juz nie sa wynagrodzeniem, lecz środkami na koncie. Wyjaśniano to z milion razy - chociażby na tym Forum.
 
W porządku, liczyłem, że ustawodawca lepiej i logiczniej to rozwiązał ale widać się przeliczyłem, dzięki za odpowiedzi.

Teraz jeszcze w kwestii całkowitego wyklarowania sytuacji - jak rozumiem by uniknąć podobnej sytuacji za miesiąc należałoby w zakładzie pracy odwołać zgodę na przelewanie wynagrodzenia na konto i zamiast tego poprosić o przekaz pieniężny?

Zastanawia mnie też, czy gdyby zamiast tego w zakładzie pracy zmienić numer konta na jaki jest przesyłane wynagrodzenie na np konto kuzyna komornik również może zajęcia dokonać? W takim wypadku środki byłyby przelewane na konto innej osoby niż ta która jest objęta egzekucją - jak się to ma od strony prawnej?
 
tuldor88 napisał:
W porządku, liczyłem, że ustawodawca lepiej i logiczniej to rozwiązał ale widać się przeliczyłem

Bank nie udziela komornikom informacji na temat wpływów, ochrona danych osobowych. Wynagrodzenie i rachunek bankowy nie muszą być ze sobą powiązane, dlatego zajęcie jednego nie wyklucza drugiego. Sytuacji takich się unika informując wszystkich komorników co i na jakie rachunki wpływa, tak jak nakazują przepisy. Wszystko logiczne.

tuldor88 napisał:
Teraz jeszcze w kwestii całkowitego wyklarowania sytuacji - jak rozumiem by uniknąć podobnej sytuacji za miesiąc należałoby w zakładzie pracy odwołać zgodę na przelewanie wynagrodzenia na konto i zamiast tego poprosić o przekaz pieniężny?

Tak.

tuldor88 napisał:
Zastanawia mnie też, czy gdyby zamiast tego w zakładzie pracy zmienić numer konta na jaki jest przesyłane wynagrodzenie na np konto kuzyna komornik również może zajęcia dokonać? W takim wypadku środki byłyby przelewane na konto innej osoby niż ta która jest objęta egzekucją - jak się to ma od strony prawnej?

Niby można, ale za moment przyjdzie jej do głowy, żeby więcej środków tam chować, skoro są "bezpiecznie". Zatajanie majątku. Można? Można. Prawa łamać nikt nikomu nie zabroni niestety. Można jedynie wyciągnąć konsekwencje, jeśli wyjdzie na jaw. Lepiej nie wchodzić na tą drogę.
 
Ok, dzięki wielkie wszystkim za odpowiedzi, przekażę dziewczęciu czego się dowiedziałem.
 
Powrót
Góra