kKupujący żąda zwrotu kosztów naprawy za sprzedany samochód

  • Autor wątku Autor wątku Kuba. S
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kuba. S

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2015
Odpowiedzi
1
Witam

Kilka dni temu sprzedałem stary sportowy samochód rok produkcji 1990. Kupujący wykonał oględzin trwających ponad 1,5 h wraz z wykonaniem pomiaru grubości lakieru oraz przeprowadzaniem jazdy próbnej. Podczas oględzin poinformowałem kupującego o znanych mi usterkach i pracach jakie wykonałem w okresie gdy pojazd był moja własnością, na dowód tego przedstawiłem kupującemu faktury za zakupione części do tego pojazdu.
Kupujący zdecydował się na zakup po negocjacji ceny. Z racji że kupujący przyjechał sam odprowadziłem wraz z żoną samochód do miejsca zamieszkania kupującego ok 25km od mojego miejsca zamieszkania , po pożegnaniu kupujący udał się na przejażdżkę w tym czasie nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń do stanu pojazdu .
Dzień po zakupie kupujący skontaktował się ze mną twierdząc że silnik się rozleciał i sugerując mi abym oddał mu połowę kosztów za wyminę silnika. Pojazd w momencie przekazania był sprawny nie wykazywał żadnych wycieków ani niepokojących dzięków świadczących o złym stanie silnika. Kupujący podpisując umowę podpisał również oświadczenie ze zapoznał się ze stanem technicznym pojazdu. Oględziny trwały naprawdę długo nie popędzałem kupującego dałem mu wolna rękę podczas oględzin sugerowałem również że jeśli sobie życzy możemy skorzystać z mojego garażu i narzędzi w celu wykonania dokładniejszej inspekcji. Kupujący nie zgłaszał chęci udania się do mechanika lub specjalistycznego warsztatu. Pojazd posiadła ważne badanie techniczne wykonane w Czerwcu tego roku .
Zależało im na sprzedaży samochodu ze względów finansowych potrzebowałem odzyskać włożone w niego pieniądze, Kwota którą uzyskałem nie pokryła nawet w 80% nakładów które poniosłem podczas użytkowania pojazdu. Jestem osobą prywatną nie związaną w żaden sposób z handlem używanymi samochodami.
W obecnej sytuacji jakie ciążą na mnie obowiązki względem kupującego? Pojazd w moim mniemaniu nie posiadał wad ukrytych o których bym wiedział, Z racji wieku pojazdu kilkakrotnie informowałem kupującego że sprzedaje stary samochód i nie jest mi znana przeszłość pojazdu przed moim zakupem. Poinformował również kupującego że nie daje żadnej gwaranci na sprzedawany samochód.
Sądzę iż kupujący po kupnie postanowił sprawić możliwości pojazdu i w wyniku bardzo intensywnego traktowania uszkodził silnik, który był oryginalną częścią samochodu z 1990r nie był im znany dokładny stan silnika nie wykonywane były żadne ekspertyzy ani pomiary Świadczące o stanie technicznym silnika w czasie mojej eksploatacji.
 
Hint: Rękojmia za wady i KC od art 556.

Na forum jest dziesiątki tematów poświęconych temu problemowi.

Do tego setki opracowań dostępnych w google.
 
Powrót
Góra