A
angryandsad
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2018
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Czy szkoła ma prawo na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego poinformować rodziców o podziale klasy i utworzeniu dwóch w tym jednej integracyjnej?
Syn (z orzeczeniem) oraz córka (bez orzeczenia) zostali przeniesieni do klasy integracyjnej w skład której wchodzi osmioro dzieci. W poprzedniej klasie obydwoje dzieci radzilo sobie świetnie i wolałabym żeby zostali w grupie z przyjaciółmi. Tymczasem w "nowej" klasie nie ma nikogo z ich przyjaciół. Jest za to chłopiec (bez orzeczenia), który sprawiał ogromne problemy (agresja wobec uczniów i nauczycieli, której nie udało się opanować przez cały rok szkolny, rodzice wystąpili do wydziału edukacji o pomoc w rozwiązaniu sprawy. Chłopiec zastraszal, wzywał, bił). Problem został rozwiązany jak powyżej, czyli utworzono klasę integracyjną dla dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego + kilkoro uczniów bez (nie mam wiedzy o proporcjach). Jestem załamana sytuacją. Mój, do tej pory super funkcjonujący syn z ZA również. Córka czuje się ukarana za "niepełnosprawność" brata.
Tak na prawdę sytuacja jest efektem ukręcenia łba sprawie by zamknąć usta rodzicom, którzy obawiali się o zdrowie (i życie!) swoich dzieci w związku z zachowaniem agresywnego ucznia. Teraz moje dziecko z dysfunkcjami, które trudno adaptuje się w nowym środowisku zostało postawione w takiej sytuacji. Jestem przerażona i załamana. Utworzono grupę terapeutyczną ponieważ agresywny chłopiec "ma zalecenia od terapeuty żeby się socjalizować", natomiast odebrano moim dzieciom prawo do spokojnej nauki w przyjaznym środowisku.
Co mogę zrobić?
Przepraszam, że się rozpisałam i pozdrawiam
Czy szkoła ma prawo na kilka dni przed rozpoczęciem roku szkolnego poinformować rodziców o podziale klasy i utworzeniu dwóch w tym jednej integracyjnej?
Syn (z orzeczeniem) oraz córka (bez orzeczenia) zostali przeniesieni do klasy integracyjnej w skład której wchodzi osmioro dzieci. W poprzedniej klasie obydwoje dzieci radzilo sobie świetnie i wolałabym żeby zostali w grupie z przyjaciółmi. Tymczasem w "nowej" klasie nie ma nikogo z ich przyjaciół. Jest za to chłopiec (bez orzeczenia), który sprawiał ogromne problemy (agresja wobec uczniów i nauczycieli, której nie udało się opanować przez cały rok szkolny, rodzice wystąpili do wydziału edukacji o pomoc w rozwiązaniu sprawy. Chłopiec zastraszal, wzywał, bił). Problem został rozwiązany jak powyżej, czyli utworzono klasę integracyjną dla dzieci z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego + kilkoro uczniów bez (nie mam wiedzy o proporcjach). Jestem załamana sytuacją. Mój, do tej pory super funkcjonujący syn z ZA również. Córka czuje się ukarana za "niepełnosprawność" brata.
Tak na prawdę sytuacja jest efektem ukręcenia łba sprawie by zamknąć usta rodzicom, którzy obawiali się o zdrowie (i życie!) swoich dzieci w związku z zachowaniem agresywnego ucznia. Teraz moje dziecko z dysfunkcjami, które trudno adaptuje się w nowym środowisku zostało postawione w takiej sytuacji. Jestem przerażona i załamana. Utworzono grupę terapeutyczną ponieważ agresywny chłopiec "ma zalecenia od terapeuty żeby się socjalizować", natomiast odebrano moim dzieciom prawo do spokojnej nauki w przyjaznym środowisku.
Co mogę zrobić?
Przepraszam, że się rozpisałam i pozdrawiam