M
maradonna
Stały bywalec
- Dołączył
- 10.2008
- Odpowiedzi
- 531
pytanie jak najbardziej pasujące do tego działu myślę.pobieżnie chodziło o nieuczciwy wyjazd zarobkowy za granicę.sprawa w sądzie i wygrana z resztą.wielu pokrzywdzonych.wpłaciłem tylko albo aż ok.100zł.z klauzulą wykonalności zgłosiłem się do komornika.i tu problem bo po trzech miesiącach (aż tyle) przyszło pismo że pod rygorem niewykonania czynności komorniczych i potraktowaniu sprawy jako niebyłej mam wpłacić na konto komornika ok. 200 zł tytułu wykonawczego w sprawie.moje pytanie czy urzędnik państwowy jakim jest komornik ma prawo żądać ode mnie pieniędzy za windykacje zasądzonych prawomocnie przez sąd pieniędzy bo to paranoja (bynajmniej nie wnosiłem o wyważenie drzwi w obecności policji bo to wiązało by się z kosztami ponownego wprawienia zamka,co by mi potem zwrócono,bo o takiej możliwości zostałem poinformowany.
Inne pytanie również dziękuję za odpowiedź,w tym piśmie od komornika dostałem informację że pani B zwana dalej oszustką nie ma nic to jest nie pracuje nie posiada jakiś materialnych dóbr, nie ma oszczędności itp. dowiedziałem się również że w związku z jej"dramatyczną" sytuacją przebywa pod takim i takim adresem i ...nic.było wielu pokrzywdzonych niektórzy nawet na kwoty powyżej 1 tysiąca złotych a pani B. ma się bardzo dobrze.to jak to jest że jak ktoś ukradnie ze sklepu soczek za 1,5 to albo grzywne zapłaci albo policją straszą.albo za wykroczenia jakieś w pewnym sensie śmieszne jak np obnażanie się w miejscu publicznym do aresztu czasem biorą.takie rewelacje można w kronice krakowskiej w dzienniku polskim przeczytać dziękuję za odpowiedź
Inne pytanie również dziękuję za odpowiedź,w tym piśmie od komornika dostałem informację że pani B zwana dalej oszustką nie ma nic to jest nie pracuje nie posiada jakiś materialnych dóbr, nie ma oszczędności itp. dowiedziałem się również że w związku z jej"dramatyczną" sytuacją przebywa pod takim i takim adresem i ...nic.było wielu pokrzywdzonych niektórzy nawet na kwoty powyżej 1 tysiąca złotych a pani B. ma się bardzo dobrze.to jak to jest że jak ktoś ukradnie ze sklepu soczek za 1,5 to albo grzywne zapłaci albo policją straszą.albo za wykroczenia jakieś w pewnym sensie śmieszne jak np obnażanie się w miejscu publicznym do aresztu czasem biorą.takie rewelacje można w kronice krakowskiej w dzienniku polskim przeczytać dziękuję za odpowiedź